Smith-Dorrien dowódcą w Afryce Wschodniej
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Afryka
- Data:
- 22 listopada 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
22 listopada 1915 roku rząd brytyjski wybrał generała Horace’a Smith-Dorriena na dowódcę nowej wyprawy przeciw Niemieckiej Afryce Wschodniej. Decyzja oznaczała zwrot w polityce wobec tego teatru wojny. Przez cały 1915 rok wojska brytyjskie w Afryce Wschodniej miały tylko się bronić, a teraz Londyn postanowił zdobyć niemiecką kolonię jak najszybciej i wysłać tam duże posiłki, głównie z Afryki Południowej. Smith-Dorrien nigdy jednak nie objął tego stanowiska.
Od obrony do ofensywy
Generał Michael Tighe, dowodzący w Brytyjskiej Afryce Wschodniej, latem 1915 roku słał do Londynu przygnębiające oceny sytuacji. Jego wojska musiały się ograniczać do osłaniania kolei ugandyjskiej przed wypadami oddziałów Paula von Lettow-Vorbecka. Na tej podstawie szef Sztabu Generalnego Imperium, generał Archibald Murray, w memorandum z 8 października ocenił, że do samej obrony potrzeba co najmniej brygady pewnej piechoty, a do ofensywy, która przywróciłaby nadszarpnięty prestiż, około 10 tysięcy ludzi. Rząd Związku Południowej Afryki, który latem zakończył podbój Niemieckiej Afryki Południowo-Zachodniej, 1 listopada zaproponował wysłanie brygady piechoty, batalionu Cape Corps, batalionu rezerwowego i dwóch pułków konnych. Werbunek ruszył jeszcze w listopadzie i szybko przerósł oczekiwania.
8 listopada międzyresortowa konferencja w Londynie uznała, że żadnej akcji zaczepnej nie należy podejmować bez dodatkowej brygady. 12 listopada specjalna podkomisja Komitetu Obrony Imperium, zwołana na polecenie premiera, zaleciła zdobycie niemieckiej kolonii „z możliwie najmniejszą zwłoką”, wysłanie tam brygady Nowej Armii, tak by razem z innymi posiłkami siły brytyjskie liczyły około 12 600 ludzi, oraz dostarczenie odpowiedniego sztabu z kraju. Rząd przyjął te wnioski, a 22 listopada wybrał dowódcę. Tighe dowiedział się o tym 24 listopada.
Generał spod Le Cateau
Smith-Dorrien był jednym z najbardziej znanych brytyjskich generałów. W sierpniu 1914 roku jako dowódca II Korpusu stoczył bitwę pod Le Cateau, która pozwoliła wycofującym się Brytyjczykom oderwać się od Niemców. Potem dowodził 2 Armią we Flandrii, aż w czasie drugiej bitwy pod Ypres odwołał go 6 maja 1915 roku marszałek John French, z którym był od dawna skonfliktowany. Od czerwca dowodził jedną z armii obrony kraju w Anglii. Afrykę Południową znał z wojny z Zulusami i z wojny burskiej.
Nowy dowódca od razu przygotował memorandum. Pisał w nim, że ofensywa będzie wymagać dużej liczby ciężkich dział, samolotów i pojazdów. Proponował zbieżne uderzenie na główne siły niemieckie w rejonie Kilimandżaro: od wschodu z Maktau i od północy z Kajiado, podczas gdy wojska z Rodezji i Belgowie wiązaliby oddziały niemieckie na innych granicach. Osobny oddział miał niespodziewanie wylądować na wybrzeżu, najlepiej w Dar es Salaam, i uderzyć na tyły nieprzyjaciela. Smith-Dorrien nie liczył jednak na rozstrzygnięcie przed porą deszczową, która zaczynała się w kwietniu, i decydujące natarcie wolał odłożyć na suche miesiące.
Sprzeciw Kitchenera i choroba
Plan miał potężnego przeciwnika. Lord Kitchener w czasie tych narad był poza Londynem, bo wyjechał nad Dardanele. Po powrocie zaprotestował przeciw odciąganiu sił z głównych teatrów wojny. W formalnym zdaniu odrębnym z 14 grudnia nazwał ofensywę w Afryce Wschodniej „niebezpiecznym przedsięwzięciem przy obecnym stanie wojny, gdy musimy skupić wszystkie wysiłki na pokonaniu Niemców w Europie”. Rząd odrzucił jednak jego sprzeciw. 18 grudnia Smith-Dorrien został formalnie mianowany dowódcą. Według instrukcji Komitetu Wojennego miał przed porą deszczową przeprowadzić „ofensywną obronę”, czyli wyprzeć Niemców z terytorium brytyjskiego, a o zakresie dalszych działań miano zdecydować później.
24 grudnia generał wypłynął z Anglii do Afryki Południowej, gdzie miał omówić z rządem Związku werbunek i wyposażenie posiłków. Już pierwszego dnia rejsu zachorował i nabawił się zapalenia płuc. Po przybyciu do Afryki Południowej nieco wydobrzał i zaczął przygotowania do kampanii, ale dalsze kłopoty ze zdrowiem zmusiły go do rezygnacji i powrotu do kraju. W lutym 1916 roku dowództwo w Afryce Wschodniej objął południowoafrykański generał Jan Smuts, który w marcu rozpoczął ofensywę w rejonie Kilimandżaro.