1916: Bitwa nad Sommą
Bitwa o las Delville
- Daty:
- 15 lipca – 3 września 1916
- Front:
- Front zachodni
- Miejsce:
- Las Delville (Bois d'Elville) na wschodnim skraju wsi Longueval, między Longueval a Ginchy, około 11 km na wschód od Albert, departament Somma w Pikardii (Francja)
- Strony:
- Wielka Brytania i Związek Południowej AfrykiHenry Rawlinson, Walter Congreve, William Furse, Henry Lukin
- Wynik:
- Zwycięstwo Brytyjczyków. Po siedmiu tygodniach walk las i wieś Longueval zostały w ich rękach, co otworzyło drogę do wrześniowych natarć nad Sommą. Obie strony poniosły ciężkie straty.
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Związek Południowej Afryki, Wielka Brytania, Niemcy, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny
Bitwa o las Delville była jednym z najkrwawszych i najdłuższych bojów bitwy nad Sommą. Toczyła się o niespełna 65-hektarowy zagajnik na wschodnim skraju wsi Longueval, który po brytyjskim natarciu z 14 lipca 1916 roku stał się wierzchołkiem wąskiego występu w niemieckich liniach. 15 lipca las zdobyła 1 Brygada Piechoty Południowoafrykańskiej generała brygady Henry’ego Lukina. Przez sześć dni i pięć nocy broniła się w nim pod ostrzałem z trzech stron przed kolejnymi niemieckimi dywizjami i wyszła z niego zdziesiątkowana. Potem o las i sąsiednią wieś walczyły kolejne dywizje brytyjskie. Niemców ostatecznie wyparto z lasu dopiero pod koniec sierpnia, a ich ostatni kontratak odparto na początku września. Brytyjscy żołnierze nazywali to miejsce Devil’s Wood, Diabelskim Lasem, a dla Afryki Południowej stało się ono symbolem jej udziału w I wojnie światowej.
Nazwa i daty
Francuska nazwa lasu brzmi Bois d’Elville, Brytyjczycy zapisywali ją jako Delville Wood. Brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew wyodrębniła po wojnie „bitwę o las Delville” jako jedną z bitew składających się na ofensywę nad Sommą i przyjęła dla niej daty od 15 lipca do 3 września 1916 roku. Tymi datami posługuje się brytyjska historia oficjalna i większość opracowań, a za nimi ta strona. Początek wyznacza wejście Południowoafrykańczyków do lasu, koniec – natarcie na Ginchy 3 września, po którym walki o las przeszły w kolejną fazę ofensywy.
Źródła różnie określają, kiedy las został ostatecznie zdobyty. Południowoafrykańska historia oficjalna, oparta na książce Johna Buchana, podaje, że oczyściła go 25 sierpnia brytyjska 14 Dywizja Lekka. Brytyjska historia oficjalna pisze, że ostatni niemiecki przyczółek w lesie, okop Edge Trench, zdobyto 27 sierpnia. 31 sierpnia Niemcy kontratakowali jednak i odzyskali część wschodniego skraju lasu, a walki o niego trwały do pierwszych dni września.
Nazwy przecinek leśnych, które pojawiają się w opisach walk, nadali Brytyjczycy. Środkiem lasu ze wschodu na zachód biegła Princes Street, na północ od niej odchodziły Strand, Regent Street i Bond Street, na południe Buchanan Street, Campbell Street i King Street, a między Princes Street a południowym skrajem lasu ciągnął się Rotten Row. Buchan zauważył, że była to „dziwna mieszanina” nazw z Londynu i Glasgow.
Tło
Występ pod Longueval
1 lipca 1916 roku Brytyjczycy i Francuzi rozpoczęli ofensywę nad Sommą. Na północ od drogi z Albert do Bapaume brytyjskie natarcie załamało się z ogromnymi stratami, ale na prawym skrzydle, przy Francuzach, XIII i XV Korpus zdobyły Montauban i Mametz. W kolejnych dniach Brytyjczycy walczyli o lasy Bernafay, Trônes i Mametz oraz o Contalmaison, a 14 lipca 4 Armia generała Henry’ego Rawlinsona uderzyła o świcie na drugą niemiecką pozycję od Bazentin-le-Petit po Longueval. Natarcie, które otworzyło bitwę o grzbiet Bazentin, było jednym z największych brytyjskich sukcesów tego lata.
Na prawym skrzydle natarcia XIII Korpus generała Waltera Congreve’a miał zdobyć Longueval. Dowódca Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego, generał Douglas Haig, chciał uczynić z wsi filar nowej linii, od którego można było przedłużyć front na południowy wschód, ku Francuzom. Wieś nie dała się jednak utrzymać bez lasu Delville. Las przylegał do niej od wschodu i górował nad jej północną częścią, gdzie droga pięła się ku Flers. Z niego też wychodziła droga do natarcia na Ginchy i Guillemont. Wieś i las tworzyły wysunięty występ, który niemiecka artyleria mogła ostrzeliwać z północy, wschodu i południowego wschodu. Buchan pisał, że było to „błędne koło”: Longueval nie dało się zdobyć i utrzymać bez lasu, a lasu bez Longueval.
Sam las był gęstwiną buków i grabów z leszczynowym podszytem. Niemcy przekopali go okopami wzdłuż i w poprzek przecinek, a główne stanowiska z karabinami maszynowymi założyli 50–200 metrów od jego skraju. W lipcu bronił go niemiecki IV Korpus generała Friedricha Sixta von Armina, wchodzący w skład 2 Armii generała Fritza von Belowa. Po wybuchu ofensywy szef niemieckiego sztabu generalnego Erich von Falkenhayn nakazał, by nie oddawać ani piędzi ziemi, a utracone pozycje natychmiast odbijać kontratakiem, „choćby do ostatniego człowieka”. Below zabronił dobrowolnych odwrotów. W lesie Delville ta doktryna oznaczała dziesiątki kosztownych kontrataków.
Brygada południowoafrykańska
Ustawa o obronie Związku Południowej Afryki z 1914 roku nie pozwalała wysyłać wojska poza Afrykę Południową. Gdy po zajęciu Niemieckiej Afryki Południowo-Zachodniej premier Louis Botha i minister obrony Jan Smuts postanowili wysłać żołnierzy do Europy, utworzyli osobne siły zamorskie złożone z ochotników, które formalnie miały status wojsk imperialnych. W sierpniu i wrześniu 1915 roku w Potchefstroom zwerbowano z białych ochotników 1 Brygadę Piechoty Południowoafrykańskiej. Wielu jej żołnierzy walczyło wcześniej w Afryce Południowo-Zachodniej, a liczną grupę stanowili Burowie, z których część kilkanaście lat wcześniej walczyła przeciw Brytyjczykom w II wojnie burskiej.
Bataliony brygady miały reprezentować cały kraj. 1 Batalion był pułkiem Kolonii Przylądkowej, 2 – Natalu i Oranii, 3 – Transwalu i Rodezji, a 4 Batalion, South African Scottish, odwoływał się do szkockich tradycji wojskowych w kraju. Dowódca brygady, 56-letni Henry Lukin, służył w Afryce Południowej od wojny z Zulusami w 1879 roku, w której ciężko ranny został pod Ulundi. Na początku 1916 roku brygada walczyła w Egipcie z bractwem Sanusijja, między innymi pod Agagią. W kwietniu popłynęła do Marsylii, przeszła szkolenie w walce okopowej pod Armentières i weszła w skład 9 (Szkockiej) Dywizji generała majora Williama Furse’a, jednej z dywizji ochotniczych Nowych Armii Kitchenera.
1 lipca dywizja była w odwodzie XIII Korpusu. W następnych dniach Południowoafrykańczycy trzymali linię w lasach Bernafay i Trônes, a jedna z kompanii 4 Batalionu wzięła udział w walkach o las Trônes. Do 13 lipca brygada straciła, głównie od ostrzału, 537 ludzi, w tym 7 zabitych oficerów. 11 lipca zginął dowódca 4 Batalionu, podpułkownik F. A. Jones.
Przebieg bitwy
14–15 lipca: zdobycie lasu
O świcie 14 lipca szkocka 26 Brygada wdarła się do Longueval. Do południa zajęła zachodnią i południowo-zachodnią część wsi, ale Niemcy bronili się zawzięcie w jej północnym krańcu, a 27 Brygada, która miała potem zdobyć las, sama ugrzęzła w walkach we wsi. Do pomocy rzucono 1 Batalion Piechoty Południowoafrykańskiej podpułkownika F. S. Dawsona, który po południu też utknął w ogniu karabinów maszynowych. O 13.00 Furse oznajmił Lukinowi, że zadanie zdobycia lasu przejmuje jego brygada. Atak kilka razy przesuwano, aż ustalono, że ruszy rano 15 lipca. Rozkaz brzmiał, że las trzeba wziąć za wszelką cenę, nawet jeśli Szkoci nie zdobędą północnej części wsi.
Natarciem 2 i 3 Batalionu, wspartych przez dwie kompanie 4 Batalionu, dowodził podpułkownik William Tanner. Południowoafrykańczycy weszli do lasu od jego południowo-zachodniego rogu, z okopu wzdłuż Buchanan Street, który w nocy obsadziła kompania 5 Batalionu Cameron Highlanders. Atak ruszył około szóstej. Około siódmej cała część lasu na południe od Princes Street była w ich rękach, a trzy kompanie 2 Batalionu ruszyły na północny skraj. Opór był słaby, a największą przeszkodą okazał się splątany podszyt i zwalone drzewa. Patrole 3 Batalionu wzięły na wschodzie od 138 do blisko 190 jeńców, zależnie od źródła. Po południu Tanner zameldował, że ma cały las poza północno-zachodnim narożnikiem przy wsi i sadami na północy.
Lukin zamierzał trzymać las nielicznymi posterunkami z karabinami maszynowymi, ale niemieckie kontrataki zmusiły go do obsadzenia całego obwodu. Według brytyjskiej historii oficjalnej już przed południem kontratakowały dwa bataliony 24 Dywizji Rezerwowej, które straciły razem 528 ludzi, a wczesnym popołudniem batalion 8 Dywizji, który stracił wszystkich oficerów. Około 15.00 ze wschodu nacierał 6 Bawarski Rezerwowy Pułk Piechoty z 10 Bawarskiej Dywizji. Wszystkie te ataki odparto, ale jedna kompania 2 Batalionu przestała istnieć. Żołnierze próbowali się okopać, lecz w ziemi przerośniętej korzeniami zdołali wykopać tylko płytkie rowy. W nocy na las spadało według Buchana do 400 pocisków na minutę. Wieczorem dwanaście przerzedzonych kompanii trzymało obwód lasu o długości kilku kilometrów, a Niemcy z północno-zachodniego narożnika mieli osłonięte wejście do jego wnętrza.
16–17 lipca: nieudane natarcia
Nad ranem 16 lipca Lukin dostał rozkaz, by za wszelką cenę zamknąć Niemcom północne wejście do Longueval: jego brygada miała dokończyć zdobywanie północnego skraju lasu i iść na zachód na spotkanie 27 Brygady, która nacierała przez wieś. Natarcie o 10.00, poprzedzone jedynie ogniem moździerzy okopowych, załamało się całkowicie. Szkotów zatrzymała we wsi umocniona kamienna reduta, a Południowoafrykańczyków ogień karabinów maszynowych z sadu między drogą na Flers a North Street. W czasie tych walk szeregowy William Faulds z 1 Batalionu w biały dzień wyniósł spod ognia ciężko rannego porucznika Craiga, który leżał w połowie drogi między okopami. Dostał za to pierwszy dla brygady Krzyż Wiktorii. Buchan wiąże ten czyn z walkami 16 lipca, oficjalne uzasadnienie odznaczenia datuje go na 18 lipca.
Przez resztę dnia żołnierze w lesie, w upale i kurzu, znosili ostrzał, na który nie mogli odpowiedzieć. Nie dało się donieść jedzenia i wody ani wynieść rannych. Dawson meldował Lukinowi, że jego ludzie są wyczerpani, a Lukin przekazał to Furse’owi, ale rozkaz Congreve’a pozostawał w mocy: las trzeba utrzymać za wszelką cenę. Świeżych wojsk nie było. Przed świtem 17 lipca, po nocnym ostrzale północno-zachodniego narożnika, 27 Brygada i Południowoafrykańczycy ponowili natarcie i znów zostali odparci. Wieczorem ranny został Tanner, a dowództwo w lesie objął podpułkownik E. F. Thackeray, dowódca 3 Batalionu. Na lewym skrzydle 9 Dywizję zaczęła luzować 3 Dywizja, która w nocy miała zaatakować Longueval od zachodu.
18 lipca: kryzys
Rano 18 lipca 76 Brygada 3 Dywizji wdarła się do sadu w północnej części Longueval, a kompania 1 Batalionu nawiązała z nią łączność. Wtedy Niemcy otworzyli ogień, który Buchan nazwał bezprzykładnym. Pociski przeszukiwały każdy skrawek lasu, najgęściej padając na jego obwodzie i wzdłuż Strand, a w deszczu leje wypełniały się wodą. Według brytyjskiej historii oficjalnej niemiecka 8 Dywizja i część 5 Dywizji, w sumie elementy dziewięciu batalionów i około 6 tysięcy żołnierzy, uderzyły na las od północy i północnego wschodu, a od wschodu, wzdłuż drogi z Ginchy, nacierał 107 Rezerwowy Pułk Piechoty. Ten ostatni atak 3 Batalion rozbił ogniem karabinowym. Na północy 2 Batalion został jednak rozbity, a Niemcy wdzierali się do lasu przez lukę na lewym skrzydle Południowoafrykańczyków. Walka rozpadła się na starcia małych grup wśród zwalonych drzew.
Około 14.30 położenie stało się rozpaczliwe. Dawson poprowadził na odsiecz 150 ludzi z 1 Batalionu, którzy dopiero co wyszli z czterodniowej walki, a z Montauban przysłano obsługi baterii moździerzy okopowych porucznika Phillipsa. Thackeray trzymał już tylko południowo-zachodni róg lasu, wyznaczony przez Buchanan Street i zachodni odcinek Princes Street. Okopy były pełne rannych, bo wszyscy noszowi zginęli lub zostali ranni. Tego dnia szkoccy żołnierze 26 Brygady kontratakiem w Longueval uratowali wieś przed utratą. O 18.05 Lukin dowiedział się, że w nocy brygadę zluzuje 26 Brygada, ale w tych warunkach zluzowanie szło bardzo powoli.
19–20 lipca: ostatnia garstka
W nocy z 18 na 19 lipca garstka Thackeraya odparła trzy niemieckie natarcia. Rankiem 19 lipca żołnierze 153 Pułku i dwóch kompanii 52 Pułku Piechoty weszli do lasu od północy i uderzyli od tyłu na kompanię B 3 Batalionu, której zabrakło amunicji do karabinów maszynowych. Jej dowódca, kapitan Medlicott, poddał się po ósmej. Według brytyjskiej historii oficjalnej do niewoli trafiło 6 oficerów i 185 żołnierzy batalionu transwalskiego. Szkoci z Longueval próbowali wedrzeć się do lasu, ale ogień z północno-zachodniego narożnika ich odparł. Resztki brygady przez cały dzień i następny znosiły ostrzał i ogień strzelców wyborowych z bliska, bez wody i jedzenia.
20 lipca 76 Brygada znów ruszyła na odsiecz. Po południu żołnierze Suffolk Regiment i 6 Batalionu Royal Berkshire przebili się do Południowoafrykańczyków, a około szóstej wieczorem przejęli to, co zostało z ich pozycji. Thackeray wyszedł z lasu z dwoma rannymi oficerami i około 140 żołnierzami ze wszystkich batalionów brygady. Za walki 20 lipca Krzyż Wiktorii dostali kapral Joseph Davies i szeregowy Albert Hill z Royal Welch Fusiliers oraz major William Congreve, oficer sztabu 76 Brygady i syn dowódcy XIII Korpusu, który zginął w tych walkach. 21 lipca ocaleni zebrali się w Happy Valley, na tyłach frontu. Gdy przed Lukinem stanął apel resztek jego brygady, generał, jak pisał Buchan, przyjął defiladę z odkrytą głową i ze łzami w oczach.
Lipiec i sierpień: walki o las i wieś
Po odejściu Południowoafrykańczyków o las i Longueval walczyły kolejne brytyjskie dywizje. 19 lipca Niemcy podzielili front nad Sommą: wojska na północ od rzeki weszły w skład odtworzonej 1 Armii Belowa, a całą grupą armii nad Sommą dowodził generał Max von Gallwitz, zarazem dowódca 2 Armii. 23 lipca natarcie 3 i 5 Dywizji na północną część wsi i las zostało odparte, choć według niemieckich relacji obrona Longueval i lasu była tego dnia bliska załamania.
27 lipca brytyjskie działa dwóch korpusów, 369 dział i haubic, przez godzinę biły w las i wieś. Gdy skończył się ostrzał, 99 Brygada 2 Dywizji przeszła przez rumowisko lejów i strzaskanych drzew i około dziewiątej dotarła do północnego skraju lasu, a 15 Brygada 5 Dywizji zajęła jego zachodnią część. Do niewoli trafiło między innymi 163 żołnierzy niemieckiego 8 Pułku Grenadierów. Niemiecki kontratak o 9.30 odbił jednak wschodnią część lasu, a artyleria waliła wzdłuż Princes Street i zadała Brytyjczykom większe straty niż samo natarcie. Krzyż Wiktorii za ten dzień dostał sierżant Albert Gill z King’s Royal Rifle Corps. 30 lipca 5 Dywizja znów atakowała pozycje na północ od wsi, bez większego powodzenia.
Na początku sierpnia front na chwilę przycichł. 17 Dywizja dwa razy, 4 i 7 sierpnia, bezskutecznie atakowała okopy na północ od wsi i lasu. 12 sierpnia zluzowała ją 14 Dywizja Lekka, która 18 sierpnia, w ramach większego natarcia trzech korpusów, zdobyła część okopów na wschód od lasu, ale ulewne deszcze popsuły całą operację. 24 sierpnia, za wałem ogniowym przesuwającym się skokami co 25 jardów, bataliony 14 Dywizji przeszły przez prawie cały las i wzięły ponad 200 jeńców i kilkanaście karabinów maszynowych. Żołnierze odpalali flary, a lotnicy patroli kontaktowych przekazywali ich położenie dowództwu. 27 sierpnia jeden z batalionów 43 Brygady zdobył resztę okopu Edge Trench i wziął około 60 jeńców z 118 Pułku Piechoty. Był to, według brytyjskiej historii oficjalnej, ostatni niemiecki przyczółek w lesie.
Ostatnie walki: 31 sierpnia – 3 września
Niemcy nie pogodzili się ze stratą lasu. Pod koniec sierpnia na Sommę przybyła fala świeżych dywizji i 31 sierpnia 4 Bawarska i 56 Dywizja uderzyły kleszczami na wschodni i północny skraj lasu. W natarciu wzięły udział oddziały 3 Batalionu Strzelców, jednej z pierwszych niemieckich formacji szturmowych (Stoßtruppen), z miotaczami ognia i granatnikami. Na wschodzie dwa pierwsze ataki się nie udały, bo błoto unieruchomiło miotacze, a trzeci, po silniejszym ostrzale, zepchnął Brytyjczyków w głąb lasu. Na północy natarcie załamało się w ogniu, a strzelcy, którzy wzięli około 300 jeńców, musieli porzucić zdobyty skrawek. Kontrataki 24 Dywizji w następnych dniach przyniosły niewiele.
3 września 7 Dywizja zaatakowała Ginchy. Niemieckie stanowiska na wschodnim skraju lasu panowały nad terenem, przez który musiała przejść, więc 24 Dywizja miała je zdobyć pięć minut wcześniej. Natarcie, prowadzone przy sprzecznych rozkazach, się nie udało. Dopiero 55 Dywizja, która w nocy z 5 na 6 września zluzowała 24 Dywizję, w kolejnych nocach bez przeszkód okopała się za północno-wschodnim skrajem lasu. Las Delville i Longueval zostały w rękach brytyjskich i dwa tygodnie później stały się podstawą natarcia, w którym po raz pierwszy w historii użyto czołgów.
Straty
Liczby strat brygady południowoafrykańskiej różnią się w zależności od źródła i przyjętego okresu. Według Buchana o północy 14 lipca, gdy Lukin dostał rozkaz natarcia, brygada liczyła 121 oficerów i 3032 żołnierzy, a w Happy Valley zebrało się po bitwie około 750 ludzi. Południowoafrykańska historia oficjalna podaje straty poszczególnych batalionów w walkach o las i wieś: 558 w 1, 482 w 2, 771 w 3 i 509 w 4 Batalionie. Licząc od 1 lipca, brygada straciła 2815 ludzi, w tym 502 zabitych, 1785 rannych i 578 zaginionych. Brytyjska historia oficjalna przyjmuje, że brygada straciła w walkach od 14 do 20 lipca 2536 ludzi, i zauważa, że późniejsze, wyższe liczby niekiedy doliczały do strat w lesie także straty spod Bernafay i z walk w Longueval. Wszyscy oficerowie 2 i 3 Batalionu, którzy weszli do lasu, zostali zabici, ranni lub wzięci do niewoli.
Cała 9 Dywizja straciła w trzy tygodnie walk według jej historii 314 oficerów i 7303 żołnierzy, mniej więcej połowę stanu. Kolejne dywizje brytyjskie, które walczyły o las i wieś, poniosły podobne straty: 3 Dywizja ponad 6 tysięcy ludzi w drugiej połowie lipca, 5 Dywizja około 5,6 tysiąca, 14 Dywizja Lekka ponad 3,6 tysiąca w sierpniu. Część tych strat przypadła jednak na inne odcinki frontu.
Straty niemieckie są znane niepełnie, bo wiele akt pruskich spłonęło w czasie II wojny światowej. Według brytyjskiej historii oficjalnej 7 i 8 Dywizja IV Korpusu, broniące frontu od lasu Delville po Bazentin-le-Petit, straciły od 15 do 27 lipca 9494 ludzi. 26 Pułk Piechoty, który 13 lipca miał pełny stan, liczył 20 lipca 260 ludzi. Niemiecka 5 Dywizja straciła pod lasem około 5 tysięcy ludzi, więcej niż w maju pod Verdun.
Znaczenie
Bitwa o las Delville była typowym przykładem wyniszczających walk, które po 14 lipca zastąpiły nad Sommą wielkie natarcia. Obie strony rzucały do boju pojedyncze brygady i bataliony na wąskich odcinkach, a deszcz i błoto utrudniały i ataki, i obronę. Historycy Robin Prior i Trevor Wilson zarzucili brytyjskim dowódcom, że trwonili żołnierzy w drobnych, źle skoordynowanych atakach. Inni, jak J. P. Harris, podkreślali, że Niemcy płacili jeszcze drożej, bo trzymając się zasady odbijania każdego skrawka ziemi, wystawiali piechotę na ogień przeważającej artylerii brytyjskiej. Walki nauczyły też obie strony, że lasu nie należy bronić w jego wnętrzu, gdzie korzenie uniemożliwiają kopanie, a wybuchające w koronach pociski zasypują żołnierzy odłamkami drewna, tylko na jego skraju lub przed nim. Ostatecznie Brytyjczycy utrzymali las i Longueval, a z tej podstawy we wrześniu ruszyło natarcie na Flers.
Dla Afryki Południowej las Delville stał się miejscem pamięci narodowej. Po wojnie kupił go pisarz i polityk Percy FitzPatrick i przekazał krajowi. Na skraju lasu stanął pomnik zaprojektowany przez architekta Herberta Bakera, z rzeźbą Alfreda Turnera przedstawiającą dwóch mężczyzn z koniem, symbolizujących jako Dioskurowie dwie białe wspólnoty kraju, brytyjską i afrykanerską. Napisy na nim są po angielsku i w języku afrikaans. Pomnik odsłoniła 10 października 1926 roku wdowa po Louisie Bocie w obecności premiera Barry’ego Hertzoga, marszałka Haiga i Tannera. Upamiętnia wszystkich żołnierzy południowoafrykańskich poległych w I wojnie światowej, na wszystkich frontach. Lukin, który w 1916 roku objął dowództwo 9 Dywizji, był po wojnie wiceprzewodniczącym komitetu budowy pomnika. W 1986 roku obok otwarto muzeum południowoafrykańskich sił zbrojnych. W lesie, odtworzonym po wojnie, zachowały się ślady okopów, a według tradycji jedynym drzewem, które przetrwało ostrzał, jest rosnący do dziś grab.
Naprzeciw pomnika, po drugiej stronie drogi z Longueval do Ginchy, leży cmentarz Komisji Grobów Wojennych Wspólnoty Narodów, jeden z największych na polu bitwy nad Sommą, z ponad 5,5 tysiąca grobów, w dwóch trzecich nieznanych żołnierzy. W 2023 roku pomnik i cmentarz wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO wśród miejsc pamięci I wojny światowej na froncie zachodnim.