Koniec bitwy o las Delville
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 3 września 1916
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa o las Delville
3 września 1916 roku to według brytyjskiego nazewnictwa bitew ostatni dzień bitwy o las Delville, zagajnik na wschodnim skraju wsi Longueval, o który walczono od 15 lipca, gdy weszła do niego Brygada Południowoafrykańska. Data jest umowna. Tego dnia ruszyło szersze natarcie brytyjsko-francuskie nad Sommą, a powojenna komisja do spraw nazewnictwa bitew zaliczyła walki na wschodnim skraju lasu w dniach 3–6 września już do bitwy pod Guillemont. Sam las był w rękach brytyjskich od tygodnia: 27 sierpnia batalion lekkiej piechoty Durham z 14 Dywizji Lekkiej zaskakującym atakiem wyparł Niemców z ich ostatniego oparcia w lesie, okopu Edge Trench, i wziął około 60 jeńców. Niemieckie okopy tuż za wschodnim i północnym skrajem lasu, nazywane przez Brytyjczyków Ale Alley, Hop Alley, Beer Trench i Tea Trench, wciąż jednak panowały nad okolicą.
Ostatnie dni sierpnia pokazały, że Niemcy nie zamierzają się z tym pogodzić. 31 sierpnia, w pierwszy pogodny dzień od prawie tygodnia, uderzyli na świeżo przybyłą 24 Dywizję generała majora Johna Cappera, której żołnierze poprzedniej nocy, przemoczeni do suchej nitki i pod ostrzałem, zluzowali wyczerpane 14 i 33 Dywizję. Brytyjska historia oficjalna odnotowuje, że rano nad brytyjskimi okopami przeleciały nisko niemieckie samoloty rozpoznawcze, co w tym okresie bitwy było dla Brytyjczyków rzadkim widokiem. Po silnym ostrzale około pierwszej po południu oddziały szturmowe 35 Pułku Fizylierów zaatakowały granatami wzdłuż Ale Alley. Według historii pułku sześć jego miotaczy ognia tak oblepiło błoto, że nie dało się ich użyć. Dwa pierwsze ataki odparto, ale trzeci, o siódmej wieczorem, zepchnął batalion pułku South Staffordshire w głąb lasu. Na północny zachód od lasu Bawarczycy z miotaczami ognia, wsparci kompanią 3 Batalionu Strzelców, przeszkoloną jako batalion szturmowy, wdarli się w brytyjski okop Tea Trench i posuwali się nim, rzucając granaty. 1 września Brytyjczycy odbili część utraconych okopów na zachodzie, ale próba oczyszczenia wschodniego skraju lasu aż po Hop Alley załamała się w ogniu karabinów maszynowych.
3 września w południe sąsiednia 7 Dywizja ruszyła na wieś Ginchy. Teren, przez który musiała przejść, był pod ogniem z niemieckich stanowisk na wschodnim cyplu lasu, dlatego pięć minut wcześniej, o 11.55, grenadierzy 91 Brygady i batalion pułku East Surrey z 24 Dywizji mieli te stanowiska zdobyć. Atak się nie udał. Dymne granaty, którymi grenadierzy chcieli się osłonić, tylko zdradziły ich niemieckim strzelcom i karabinom maszynowym, a batalion East Surrey dostawał sprzeczne rozkazy i nie zdołał wyjść ze swojej sapy. W rezultacie lewe skrzydło natarcia na Ginchy, batalion Royal Welch Fusiliers, wpadło pod ogień flankowy z Ale Alley i utknęło w lejach kilkadziesiąt metrów przed Hop Alley. Na północny zachód od Longueval kompania batalionu pułku Buffs z 24 Dywizji dwa razy, w południe i o czwartej po południu, na próżno atakowała okop Wood Lane. Dopiero w nocy batalion pułku Northamptonshire prawie bez walki zajął pobliski koniec okopu Tea Lane. Po stronie niemieckiej historia 35 Pułku Fizylierów zapisała, że najcięższe walki tego dnia toczyły się właśnie pod lasem Delville.
W następnych dniach walki o skraj lasu trwały już jako część natarcia na Ginchy i Guillemont. 5 września po dwugodzinnym ostrzale z moździerzy dwie kompanie batalionu pułku Queen’s zajęły wschodni skraj lasu aż na wysokość Hop Alley, ale dwa dni później ich atak na sam narożnik lasu się nie powiódł. Od 5 września 24 Dywizję luzowała 55 Dywizja, której oddziały w kolejnych nocach prawie bez przeszkód wysunęły linię przed północno-wschodni skraj lasu. Walki sporo kosztowały obie strony. 14 Dywizja Lekka straciła w sierpniu około 3,6 tysiąca ludzi, a jedna z jej kompanii saperów w dziesięć dni porządkowania i umacniania lasu straciła połowę stanu i prawie wszystkich oficerów. 24 Dywizja od końca sierpnia do pierwszych dni września straciła blisko 2 tysiące zabitych, rannych i zaginionych.
Bitwa, którą Brytyjczycy nazywali walką o Devil’s Wood, Diabelski Las, skończyła się więc nie wielkim szturmem, lecz serią drobnych, kosztownych potyczek o pojedyncze okopy. Las Delville i Longueval zostały jednak w rękach brytyjskich. Dwa tygodnie później z tej podstawy ruszyło jedno z największych natarć bitwy nad Sommą, w którym po raz pierwszy w historii poszły do boju czołgi.