Koniec bitwy o grzbiet Pozières
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 3 września 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Bitwa o grzbiet Pozières
3 września 1916 roku australijska 4 Dywizja generała majora Herberta Coxa po raz ostatni zaatakowała farmę Mouquet na grzbiecie na północ od Pozières. Tym natarciem kończy się według brytyjskiego nazewnictwa bitwa o grzbiet Pozières, w której od 23 lipca trzy dywizje I Korpusu ANZAC wąskim klinem posuwały się ku tyłom niemieckiej twierdzy Thiepval. Natarcie było częścią szerszej operacji brytyjskiej Armii Rezerwowej generała Huberta Gougha, która tego dnia uderzyła na Thiepval z trzech stron, ale tylko na czterech wybranych odcinkach. Tego samego dnia w południe, kilka kilometrów dalej na południowy wschód, 4 Armia i Francuzi ruszyli na Guillemont i Ginchy. Atak, kilka razy przekładany z powodu deszczu, ruszył o 5.10 rano, tuż po świcie.
Zadanie dostała 13 Brygada Australijska generała brygady Thomasa Glasgowa. Na prawym skrzydle 49 Batalion z Queenslandu zdobył szczyt grzbietu i odcinek okopu Fabeck Graben, z którego roztaczał się widok od Courcelette po odległe wieże kościołów w Miraumont i Grandcourt. W centrum 52 Batalion stoczył zażartą walkę na granaty, bagnety i kolby. Zginął w niej kapitan Littler, znany z Gallipoli jako „książę Anzacu”, który poprowadził atak bez broni, z samą laską w ręku. Na lewym skrzydle 51 Batalion z Australii Zachodniej, idąc tuż za zaporą ogniową, wpadł do ruin farmy, zanim Niemcy zdążyli wyjść ze schronów. O 7.30 do dowództwa brygady dotarła wiadomość, że farma została zdobyta, a z podziemi wyszło z podniesionymi rękami około pięćdziesięciu Niemców. Dwie kompanie batalionu poszły jeszcze dalej i zaczęły się okopywać około stu metrów za farmą.
Sukces trwał krótko. Pod farmą ciągnął się labirynt piwnic i chodników, którego Australijczycy nie znali. Żołnierze pruskiej 1 Rezerwowej Dywizji Gwardii wyszli z nich i z sąsiednich okopów od północnego wschodu, wdarli się w lukę między 51 a 52 Batalionem i otoczyli wysunięte kompanie. Ostatni meldunek, który od nich nadszedł, wysłał o 8.30 porucznik Clifford: „Mocno nas naciskają. Nieprzyjaciel atakuje granatami wzdłuż naszego okopu z obu końców. (…) Okop do połowy pełen rannych i zabitych (…). Mam przy sobie tylko około 30 ludzi”. Z obu kompanii wróciło niewielu, a farma pod ciężkim ostrzałem znów przeszła w ręce niemieckie. Australijczycy utrzymali tylko kilkaset metrów Fabeck Graben na grzbiecie, gdzie 49 Batalion, wsparty kompanią 50 Batalionu i resztkami 52 Batalionu, przez cały dzień odpierał niemieckie kontrataki. Po południu Glasgow rzucił na zagrożone odcinki kompanie kanadyjskiego 13 Batalionu (Royal Highlanders of Canada), które właśnie przyszły na front.
Pozostałe uderzenia Armii Rezerwowej tego dnia się nie udały. Na północ od rzeki Ancre 39 Dywizja wdarła się w niemieckie okopy, ale gdy zabrakło granatów, musiała się wycofać, tracąc prawie 1850 ludzi. 49 Dywizja odbiła się od pozycji pod redutą Schwaben, a 25 Dywizja pod samym Thiepval, choć weszła do niemieckich okopów, nie zdołała ich utrzymać. O 18.30 Gough wstrzymał dalsze ataki. Zdobycz 13 Brygady była jedynym zyskiem tego dnia. Już o trzeciej po południu generał William Birdwood i sztab I Korpusu ANZAC przekazali dowództwo odcinka Korpusowi Kanadyjskiemu generała Juliana Bynga, a następnego dnia w południe Cox oddał dowództwo swojego odcinka generałowi Arthurowi Curriemu z 1 Dywizji Kanadyjskiej. Ostatnie australijskie bataliony zeszły z linii o świcie 5 września.
Według australijskiej historii oficjalnej Charlesa Beana 13 Brygada straciła 3 września i w następnych dniach 41 oficerów i 1305 żołnierzy, a według brytyjskiej historii oficjalnej cała 4 Dywizja od 27 sierpnia do 4 września ponad 2,4 tysiąca ludzi. W całej bitwie I Korpus ANZAC stracił około 23 tysięcy zabitych, rannych i zaginionych. Zdobyty odcinek Fabeck Graben Niemcy odbili 8 września, w czasie zmiany batalionów kanadyjskich. Farma Mouquet, o którą Australijczycy walczyli od początku sierpnia, padła dopiero pod koniec września.