Brytyjczycy zajmują Dar es Salaam
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Afryka
- Data:
- 4 września 1916
- Autor:
- Natalia
4 września 1916 roku Dar es Salaam, stolica i główny port Niemieckiej Afryki Wschodniej, poddało się Brytyjczykom bez jednego wystrzału w obronie. Rano krążownik Challenger pod białą flagą podszedł pod wyspę Makatumbe u wejścia do portu i wysłał do miasta małą jednostkę Echo z formalnym wezwaniem do kapitulacji. Około ósmej zastępca burmistrza przypłynął jej łodzią i przyjął warunki, które gwarantowały mieszkańcom życie i prywatną własność. Niedługo potem do miasta weszli żołnierze indyjskiego 129 Pułku Beludżów, którzy przez cały marsz szli w straży przedniej.
Dwa lata wcześniej, w sierpniu 1914 roku, od ostrzału Dar es Salaam przez krążownik Astraea zaczęła się wojna w Afryce Wschodniej. Gubernator Heinrich Schnee chciał wtedy oszczędzić miasto i zgodził się, by uznać je za otwarte, a sam przeniósł się w głąb kraju, do Morogoro. Gdy pod koniec sierpnia 1916 roku wojska generała Jana Smutsa zajęły Morogoro, a Paul von Lettow-Vorbeck odszedł z wojskiem na południe, za góry Uluguru, stolica na wybrzeżu została właściwie bez obrony.
Marsz z Bagamoyo
Po zajęciu Bagamoyo 15 sierpnia generał brygady W. F. S. Edwards, generalny inspektor komunikacji, zebrał tam około 1900 żołnierzy z 20 karabinami maszynowymi pod dowództwem pułkownika C. U. Price’a. Według brytyjskiej historii oficjalnej (Hordern) główne siły miały iść wybrzeżem na Dar es Salaam, wspierane z morza przez okręty kontradmirała Charltona, które przez kilka dni i nocy ostrzeliwały cele wojskowe wokół niemieckiej stolicy. Jednocześnie dwie mniejsze kolumny miały przeciąć kolej centralną na zachód od miasta: 40 Pułk Pasztunów majora Tyndalla przy moście na rzece Kingani pod stacją Ruvu, a piechota z indyjskiego księstwa Jind pod stacją Ngerengere.
31 sierpnia oddziały ruszyły. Dwie kolumny po około 800 ludzi szły równolegle: jedna samym wybrzeżem, w towarzystwie monitorów Mersey i Severn, kanonierki Thistle i uzbrojonego holownika Helmuth, druga kilka kilometrów w głębi lądu. Marsz przez piaszczysty, bezwodny teren w upale był bardzo ciężki. Hordern przytacza dokumenty Admiralicji, według których spragniony i głodny 2 Batalion Pułku Indii Zachodnich wypił całe 12 tysięcy galonów wody i zjadł trzydniowy zapas żywności, wyładowane nad zatoką Msasani dla całych sił. 2 września kolumny doszły do Konduchi i wzgórza Gunya. Następnego dnia eskadra na wszelki wypadek ostrzelała niemieckie umocnienia na północ i na południe od portu. Mniejsze jednostki, markując desant pod Ras Upanga, dostały się pod ogień szrapneli, ale poza tym nikt się nie bronił. Wszystkie dostępne informacje wskazywały, że niemieckie wojsko opuściło miasto. Hordern zauważa, że Niemcom nie opłacało się zamykać tam wojsk ani narażać na oblężenie licznej niemieckiej ludności cywilnej.
Rano 4 września piechota stanęła na wzgórzach pod Mabibo, skąd widać było miasto, odległe o niecałe pięć kilometrów. Wtedy nadeszła kapitulacja. Przez to, że wojsko nie mogło z całą pewnością zaświadczyć, iż widziało port w chwili poddania się miasta, brytyjski sąd pryzowy uznał później Dar es Salaam za zdobycz marynarki i przyznał Royal Navy 100 tysięcy funtów nagrody.
Miasto po Niemcach
W mieście zostało tylko 80 pacjentów szpitala i około 370 niemieckich cywilów. Pozostali Niemcy odeszli, wywożąc całą amunicję. Wbrew obawom ostrzały z morza wyrządziły niewiele szkód, choć dworzec kolejowy leżał w ruinach. Szkielet pałacu gubernatora przypominał o ostrzale przez pancerniki Goliath i Fox pod koniec listopada 1914 roku. Hordern cytuje brytyjskiego oficera, który pisał, że po zajęciu miasta „gorzko żałowano” tego dużego budynku, gdy brakowało miejsca na szpitale. Warsztaty kolejowe i zasilająca je elektrownia, która oświetlała też miasto, były w dość dobrym stanie, ale elektryczne dźwigi portowe zostały zniszczone, a w wejściu do portu leżał zatopiony dok pływający. W porcie stały wraki parowców Tabora, König i Möwe. Tylko Feldmarschall nadawał się do naprawy.
Tymczasem kolumny wysłane w głąb lądu nie zdążyły uratować kolei. 1 września Pasztuni doszli do stacji Ruvu i zastali most wysadzony dzień wcześniej. Pod Ngerengere piechota z Jind zobaczyła, że Niemcy zburzyli wysokie filary mostu na Kingani, a potem puścili kilka pociągów, które spadły do rzeki. Pasztuni skręcili na drogę z Morogoro i w kilku drobnych starciach z niemieckimi oddziałami i taborami, wycofującymi się z Dar es Salaam, wzięli do niewoli 25 Niemców i 20 askarysów oraz zniszczyli około 2000 ładunków żywności, których nie mieli czym zabrać. Do stolicy weszli kilka dni później. Hordern podaje 6 września, a historia pułku 5 września.
Znaczenie
Zajęcie stolicy i głównego portu kolonii dawało Smutsowi to, czego od dawna najbardziej potrzebował: nową bazę i krótszą drogę zaopatrzenia dla wojsk walczących w głębi kraju. Kolej centralna, której zachodni odcinek przejmowali właśnie Belgowie, miała wkrótce przejść na całej długości w ręce aliantów. Korzyści nie przyszły od razu, bo mosty i duża część taboru były zniszczone, ale naprawy szybko ruszyły. Główna kwatera brytyjska otwarła się w Dar es Salaam 12 września (wysunięta kwatera Smutsa została w Morogoro), a już 6 września marynarka i wojsko dostały rozkaz zajęcia pozostałych portów na południe od stolicy. Niemcy mieli stracić w ten sposób resztę wybrzeża, przez które mogła jeszcze dotrzeć do nich pomoc z morza.