TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Konferencja paryska w sprawie Bałkanów

Kategoria:
Dyplomacja
Front:
Front bałkański
Data:
25 lipca 1917
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Grecja, Francja, David Lloyd George, Sidney Sonnino

25 lipca 1917 roku o dziesiątej rano w Paryżu zebrała się międzysojusznicza konferencja w sprawie Bałkanów. Obrady prowadził premier i minister spraw zagranicznych Francji Alexandre Ribot. Przy stole zasiedli szefowie rządów i ministrowie, a obok nich naczelni wodzowie, szefowie sztabów i admirałowie. Francję reprezentowali między innymi minister wojny Paul Painlevé, minister uzbrojenia Albert Thomas, wysoki komisarz w Grecji Charles Jonnart i szef sztabu generalnego generał Ferdinand Foch. Z Londynu przyjechali premier David Lloyd George, minister spraw zagranicznych Arthur Balfour, generał Jan Smuts, pierwszy lord morski admirał John Jellicoe i szef Imperialnego Sztabu Generalnego generał William Robertson. Włochy przysłały ministra spraw zagranicznych Sidneya Sonnina, naczelnego wodza generała Luigiego Cadornę i admirała Paola Thaona di Revela. Serbię, Rumunię i Rosję reprezentowali na pierwszym posiedzeniu ich dyplomaci w Paryżu i oficerowie, a od popołudnia także premier Serbii Nikola Pašić, który kilka dni wcześniej podpisał deklarację z Korfu. Zaproszono też Grecję, od miesiąca walczącą po stronie Ententy, którą reprezentował poseł w Paryżu Athos Romanos.

Brytyjska chronologia wojny pisze, że konferencja miała omówić sytuację na Bałkanach w komisjach wojskowej, morskiej i politycznej oraz plany na wypadek prawdopodobnego załamania się Rosji. Francuzi rozesłali zaproszenia już na początku lipca, początkowo na 16 lipca, i prosili też o udział Stany Zjednoczone. Prezydent Woodrow Wilson odmówił przysłania przedstawiciela.

Spór o Saloniki

Ribot przypomniał, że na konferencji w Londynie pod koniec maja Francja i Wielka Brytania postanowiły w lipcu wspólnie z sojusznikami ustalić dalsze działania na Bałkanach. Od tego czasu wiele się zmieniło: Grecja, po odejściu króla Konstantyna, stanęła po stronie Ententy, a w Rosji armia właśnie się rozsypywała. Według danych Painlevégo armia sprzymierzonych w Macedonii liczyła około 627 tysięcy ludzi na wyżywieniu, z czego Francuzi mieli osiem dywizji, Brytyjczycy pięć, Włosi trzy brygady, a Serbowie około 130 tysięcy ludzi. Cadorna dodał, że w Albanii stoi jeszcze około 80 tysięcy żołnierzy włoskich.

Lloyd George odczytał notę brytyjską. Robertson uważał, że sprzymierzeni źle wykorzystują siły w Macedonii, bo mają tam 600 tysięcy ludzi na wyżywieniu przeciw mniej więcej 400 tysiącom nieprzyjaciół. Ofensywa z Salonik nie miała według niego sensu, jeśli nie towarzyszyłoby jej wielkie natarcie rosyjsko-rumuńskie na Bułgarię od północy, a na takie natarcie nie było widoków. Rząd brytyjski, którego wojska wobec bierności Rosjan musiały same stawić czoła Turkom, chciał natychmiast przenieść z Salonik do Palestyny jedną dywizję i część ciężkiej artylerii, by wzmocnić nacisk na front turecki. Kolejne dywizje francuskie i brytyjskie miały w miarę możliwości zastępować greckie oddziały wenizelistów.

Foch odpowiedział notą francuską, z którą zgodził się Cadorna. Sprzymierzeni muszą utrzymać zdobyty teren, osłaniać Grecję i drogi zaopatrzenia armii włoskiej w Albanii, a nowa armia grecka nie będzie gotowa przed początkiem 1918 roku. Po niedawnych niemieckich sukcesach w Galicji Wschodniej, gdzie właśnie padły Tarnopol i Stanisławów, Niemcy mogą zechcieć szukać łatwego zwycięstwa w Macedonii, więc o zmniejszeniu wojsk można pomyśleć najwcześniej w październiku. Cadorna ostrzegł, że gdyby armia w Salonikach została osłabiona, Włosi musieliby wycofać się z Wlory. Serbski poseł Milenko Vesnić oświadczył, że wycofanie choćby jednej kompanii źle wpłynęłoby na resztki armii serbskiej, a przedstawiciele Rumunii i Grecji poparli Francuzów.

Lloyd George zgodził się odłożyć rozstrzygnięcie, ale tylko do następnego posiedzenia. Na zakończenie obrad 26 lipca Ribot stwierdził, że wszyscy uznają potrzebę utrzymania armii w Salonikach, a ponieważ Brytyjczycy chcą sprawę jeszcze zbadać, decyzja zapadnie na konferencji w Londynie. Brytyjska historia oficjalna Cyrila Fallsa pisze, że Londyn przy swoim stanowisku pozostał, mimo sprzeciwu wszystkich sojuszników i protestu rządu serbskiego.

Grecja

Dużo czasu poświęcono Grecji. Romanos przedstawił plan zbudowania armii piętnastu dywizji, liczącej razem z zapasowymi oddziałami 300 tysięcy ludzi, i prosił o pieniądze, sprzęt oraz poparcie u Amerykanów dla pożyczki. Sprawę finansów zlecono podkomisji, w której zasiedli Jonnart, Romanos i Smuts. Ostry spór wywołała włoska okupacja greckiego Epiru. Włosi, którzy w czerwcu zajęli Janinę, chcieli zatrzymać pas ziemi wzdłuż drogi z Sarandy do Bitoli, potrzebnej do zaopatrywania wojsk w Macedonii. Według ambasadora amerykańskiego w Paryżu Williama Sharpa, który znał przebieg obrad z rozmów z delegatami, Sonnino kwestionował nawet prawo Grecji do udziału w konferencji, a Lloyd George zwrócił się do niego z prośbą o wstrzymanie się z osądem i zachowanie zgody.

Ostatecznie przyjęto trzy deklaracje. W pierwszej sprzymierzeni zapowiedzieli, że nie złożą broni, dopóki nie uniemożliwią powtórzenia „zbrodniczej agresji” państw centralnych. W drugiej Francja, Wielka Brytania i Włochy zobowiązały się jednocześnie i jak najszybciej zakończyć okupację ziem dawnej Grecji, Tesalii i Epiru. Tylko trójkąt przy drodze z Sarandy Włosi mogli tymczasowo zatrzymać ze względów bezpieczeństwa, pod warunkiem przywrócenia tam greckiej administracji cywilnej. W trzeciej trzy mocarstwa zastrzegły sobie na czas wojny bazę morską i wojskową na Korfu, które miało pozostać pod grecką zwierzchnością.

Rosja i inne sprawy

Rozmawiano też o tonażu statków, którego wskutek wojny podwodnej brakowało, oraz o przewozie armii amerykańskiej do Francji. Na wniosek Thaona di Revela ustalono, że konferencja morska zbierze się 10 sierpnia w Londynie. Na ostatnim posiedzeniu, poszerzonym dla podkreślenia jedności sprzymierzonych, zasiedli też przedstawiciele Belgii, Portugalii, Japonii, Czarnogóry i Syjamu. Belgijski premier Charles de Broqueville zastrzegł, że była to konferencja wyłącznie bałkańska, by nikt nie pomyślał, że jego kraj odsunięto od narad. Ribot zapewnił Rosję o „całkowitym zaufaniu” sojuszników, ale Sharp donosił, że delegaci byli głęboko rozczarowani wiadomościami z rosyjskiego frontu i nie liczyli już na pomoc Rosjan w najbliższym czasie. Lloyd George napisał w pamiętnikach, że po południu 26 lipca mówił o możliwościach wyeliminowania z wojny Austro-Węgier.

Przy okazji konferencji spotykali się dowódcy. 24 lipca Foch, Cadorna i Robertson uzgodnili, że celem sprzymierzonych powinno być pokonanie Austro-Węgier przez równoczesne natarcia na froncie włoskim i rosyjskim. Według brytyjskich dokumentów gabinetu, na które powołuje się rumuński historyk Valentin-Ioan Fușcan, 26 lipca Foch, Philippe Pétain, Robertson, Cadorna i amerykański generał John Pershing rozważali, co będzie oznaczało wypadnięcie Rosji z wojny. Spór o Saloniki wrócił na konferencji w Londynie 7–8 sierpnia.