Hoskins zastępuje Smutsa
20 stycznia 1917 roku generał porucznik Jan Smuts przekazał naczelne dowództwo wojsk brytyjskich w Afryce Wschodniej generałowi majorowi Reginaldowi Hoskinsowi, dotychczasowemu dowódcy 1 Dywizji Wschodnioafrykańskiej. Smuts został wezwany do Londynu. W grudniu 1916 roku nowy premier David Lloyd George zaprosił premierów dominiów na specjalne posiedzenia Gabinetu Wojennego i na konferencję imperialną, Premier Louis Botha pozostał w kraju, więc Związek Południowej Afryki miał tam reprezentować Smuts, jego minister obrony. Odchodził w środku własnej ofensywy, rozpoczętej 1 stycznia nad Rufidżi.
Front nad Rufidżi
W chwili zmiany dowództwa główne siły brytyjskie stały już na południowym brzegu Rufidżi, w dwóch miejscach. Pod Kibambawe, gdzie Niemcy zniszczyli most po walkach pod Beho-Beho, żołnierze generała Shepparda od nocy z 5 na 6 stycznia przeprawiali się po trochu na piaszczystą łachę pośrodku rzeki, odciętą od brzegu bagnem i starorzeczem. Dopiero 17 stycznia opanowali południowy brzeg, gdy Niemcy cofnęli się o kilka kilometrów na silną pozycję pod Mkindu. Dalej w górę rzeki, pod Kipenio, trzymała przyczółek południowoafrykańska brygada Bevesa. Przeprawiła się tam także brygada nigeryjska, która 18 stycznia zdobyła stołowe wzgórze Mkindu, a 20 stycznia, razem z batalionem Cape Corps, wyparła Niemców z Kipongo kilka kilometrów dalej na południe. Od północy, od strony Dar es Salaam, mniejsze oddziały podchodziły do dolnego biegu rzeki, a od wschodu wojska 1 Dywizji doszły spod Kibaty do Mohoro.
Wielki cel ofensywy nie został jednak osiągnięty. Niemiecki oddział znad Mgety wymknął się z kotła, a Paul von Lettow-Vorbeck, zaniepokojony przeprawą Brytyjczyków, przerzucił swoje główne siły spod Kibaty w okolice jeziora Utungi, by w razie potrzeby przyjść z pomocą. Pora deszczowa przyszła tymczasem wcześniej niż zwykle. Linie zaopatrzenia od stacji kolejowej w Mikese wydłużyły się do około 260 kilometrów, z Rufidżi jako ostatnią przeszkodą, a ostatnie 110 kilometrów drogi przez czarną, gliniastą ziemię zamieniało się w bagno. Samochody stanęły, brakowało tragarzy, a żołnierze dostawali coraz mniejsze racje.
Nowy dowódca
Arthur Reginald Hoskins, urodzony w 1871 roku oficer pułku North Staffordshire, znał Afrykę jak mało kto z brytyjskich generałów. Walczył w Sudanie, w wojnie burskiej, za którą dostał Order Wybitnej Służby, i w Somalii. Tuż przed wojną był inspektorem King’s African Rifles, afrykańskich pułków strzelców, a w 1915 roku dowodził brygadą na froncie zachodnim. Do Afryki Wschodniej przybył na początku 1916 roku jako szef sztabu i od kwietnia 1916 roku dowodził 1 Dywizją, złożoną z oddziałów indyjskich, brytyjskich i afrykańskich. W styczniu 1917 roku dostał stały, a nie tylko tymczasowy, stopień generała majora.
Przejmował armię wyczerpaną. Smuts zajął w ciągu dziesięciu miesięcy całą kolonię na północ od Rufidżi, z Dar es Salaam, Tangą, Taborą i obiema liniami kolejowymi, ale według generała brygady C. P. Fendalla, który służył w tej armii i spisał jej dzieje, niemieckie siły jako wojsko były niemal tak silne i sprawne jak na początku kampanii. Własne wojska Smutsa wyniszczyły natomiast malaria, czerwonka i głód. Z Południowoafrykańczyków, którzy wyjeżdżali razem ze Smutsem, jedni mieli zostać przeformowani do walki w Europie, inni wrócić do Afryki Wschodniej po wyleczeniu. Transport samochodowy był zdezelowany, zwierzęta juczne w większości padły, a tragarze byli wycieńczeni. Fendall pisał, że Hoskins dostał narzędzie stępione i bezużyteczne do natarcia.
Hoskins wykorzystał porę deszczową na odbudowę armii: zreorganizował transport i służby medyczne, sprowadzał nowe bataliony King’s African Rifles i wojska z Indii. Jego położenie utrudniło jednak to, co Smuts powiedział po przybyciu do Londynu w marcu 1917 roku: że kampanię w Niemieckiej Afryce Wschodniej „można uznać za zakończoną”. W Londynie oczekiwano więc szybkiego końca, a gdy go nie było, szef Imperialnego Sztabu Generalnego William Robertson, jak pisze historyk Ross Anderson, uznał, że Hoskins stracił panowanie nad operacjami. Pod koniec maja 1917 roku dowództwo objął południowoafrykański generał Jacob van Deventer, a Hoskins wyjechał do Mezopotamii.