Deklaracja Lansinga
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 29 czerwca 1918
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Stany Zjednoczone, Austro-Węgry, Czechosłowacy, Serbia
Pod koniec czerwca 1918 roku amerykański sekretarz stanu Robert Lansing ogłosił, że stanowisko rządu Stanów Zjednoczonych jest takie, iż „wszystkie odłamy rasy słowiańskiej powinny zostać całkowicie wyzwolone spod panowania niemieckiego i austriackiego”. Brytyjska chronologia wojny notuje to oświadczenie pod 29 czerwca, gdy pisała o nim prasa europejska. Według dokumentów Departamentu Stanu formuła pojawiła się najpierw w liście Lansinga z 24 czerwca do posła serbskiego w Waszyngtonie, a 28 czerwca Departament ogłosił ją publicznie w urzędowym biuletynie rządu i rozesłał telegraficznie do amerykańskich placówek w Europie i Azji.
Oświadczenie miało wyjaśnić wcześniejsze. 29 maja Lansing ogłosił, że Stany Zjednoczone z wielkim zainteresowaniem śledziły obrady kwietniowego zjazdu narodów uciskanych przez Austro-Węgry w Rzymie, a dążenia Czechosłowaków i Jugosłowian do wolności mają „szczerą sympatię” Waszyngtonu. 3 czerwca Francja, Wielka Brytania i Włochy przyłączyły się do tych słów w deklaracji wersalskiej, ale w tym samym akcie uznały niepodległą Polskę za warunek pokoju, a Czechosłowakom i Jugosłowianom okazały tylko sympatię. Słowa o „sympatii” można było odczytywać jako poparcie dla autonomii w granicach monarchii habsburskiej, a nie dla niepodległości. Jeszcze w styczniu prezydent Woodrow Wilson w czternastu punktach żądał dla narodów Austro-Węgier tylko „jak najswobodniejszej możliwości autonomicznego rozwoju”.
Tę niejasność wykorzystał przeciwnik. 14 czerwca poseł serbski pisał do Lansinga i do ambasadorów trzech mocarstw w Waszyngtonie, że wersalskie sformułowania zaskoczyły Czechosłowaków i Jugosłowian, a prasa austriacka wykorzystała je w swojej propagandzie. W okólniku z 28 czerwca Lansing pisał, że niemieccy i austriaccy urzędnicy oraz ich zwolennicy próbowali przeinaczyć sens majowego oświadczenia. Dlatego, by uniknąć nieporozumień, rząd amerykański stwierdzał teraz otwarcie, że chodzi o całkowite wyzwolenie wszystkich narodów słowiańskich, a więc w praktyce o rozbicie monarchii habsburskiej. Dosłownie formuła obejmowała także Polaków pod panowaniem niemieckim i austriackim.
Francuzi od razu podchwycili amerykańskie słowa. 29 czerwca ambasador Francji w Waszyngtonie Jean Jules Jusserand zawiadomił Lansinga, że następnego dnia prezydent Poincaré wręczy sztandar armii czechosłowackiej we Francji, i prosił o publiczne poparcie, powołując się na deklaracje Wilsona i Lansinga powtórzone „wczoraj”. Waszyngton szedł dalej w tym samym kierunku. We wrześniu Stany Zjednoczone uznały Czechosłowacką Radę Narodową za rząd de facto, a w październiku Wilson odpowiedział Wiedniowi, że autonomia narodów monarchii już nie wystarcza.