Deklaracja z Hawru
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Front:
- Afryka
- Data:
- 29 kwietnia 1916
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Belgia, Kongo Belgijskie, Francja, neutralność Belgii
29 kwietnia 1916 roku francuski poseł przy rządzie belgijskim, Antoni Kłobukowski, dyplomata polskiego pochodzenia i dawny gubernator generalny Indochin, wręczył belgijskiemu ministrowi spraw zagranicznych baronowi Eugène’owi Beyensowi deklarację w sprawie Konga Belgijskiego. Belgijski rząd na wygnaniu urzędował od jesieni 1914 roku w Sainte-Adresse pod Hawrem, stąd nazwa dokumentu. Rząd Republiki Francuskiej oświadczył w nim, że podczas rokowań pokojowych pomoże Belgii utrzymać Kongo w jego obecnych granicach i uzyskać dla kolonii osobne odszkodowanie za szkody poniesione w czasie wojny.
Kto się podpisał
Brytyjska chronologia wojny podaje, że deklarację podpisały Francja, Wielka Brytania, Włochy, Japonia i Rosja. Według tekstu ogłoszonego przez Francuzów wyglądało to nieco inaczej. Deklarację złożyła Francja. Tego samego dnia brytyjski poseł Francis Villiers i rosyjski chargé d’affaires poinformowali Beyensa, że ich rządy do niej przystępują. Poseł Włoch i japoński chargé d’affaires oświadczyli natomiast tylko, że ich rządy przyjmują ją do wiadomości. Podobnie było w lutym, gdy Włochy i Japonia jedynie poparły deklarację z Sainte-Adresse, bo nie należały do gwarantów niepodległości Belgii. Beyens podziękował przedstawicielom sojuszników za „nowe świadectwo przyjaźni i solidarności”.
Dlaczego to Francja wystąpiła pierwsza? Deklaracja powoływała się na francusko-belgijskie układy z lat 1884, 1895 i 1908. Na ich mocy Francja miała prawo pierwszeństwa na wypadek, gdyby Kongo miało kiedykolwiek zmienić właściciela. Paryż był więc szczególnie zainteresowany losem kolonii. Tekst odwoływał się też do noty z 19 września 1914 roku, w której Wielka Brytania i Francja zagwarantowały nienaruszalność belgijskich kolonii, oraz do lutowej deklaracji mocarstw gwarantów.
Obawy Belgów
Deklaracja z Sainte-Adresse mówiła o niepodległości i odbudowie Belgii, ale nie wspominała o koloniach. Belgowie obawiali się, że na konferencji pokojowej Kongo stanie się przedmiotem przetargu. W Niemczech od początku wojny pojawiały się plany stworzenia niemieckiego imperium w Afryce Środkowej, w którym znalazłoby się miejsce także dla belgijskiej kolonii. Według amerykańskiej historyczki Sally Marks król Albert I nalegał na nowe zobowiązanie między innymi dlatego, że z Ameryki dochodziły propozycje, by Kongo sprzedać Niemcom, a uzyskane pieniądze przeznaczyć na odszkodowania dla Belgii.
Belgia miała zresztą mocny argument: jej żołnierze walczyli w Afryce u boku sojuszników. Kolonialne wojska Force Publique brały udział w podboju Kamerunu, a w ostatnich dniach kwietnia 1916 roku belgijskie kolumny ruszyły z Konga na Ruandę w Niemieckiej Afryce Wschodniej. Na początku maja zajęły Kigali.
Co z tego wynikło
Deklarację z Hawru traktowano jako uzupełnienie lutowej deklaracji z Sainte-Adresse. Obie razem stały się podstawą belgijskich celów wojennych. Po wojnie Belgia zachowała Kongo w nienaruszonych granicach, a ponadto otrzymała mandat Ligi Narodów nad Ruandą-Urundi, dawnymi niemieckimi ziemiami, które jej wojska zajęły w 1916 roku.