Dymisja rządu Salandry
- Kategoria:
- Polityka
- Data:
- 13 maja 1915
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Włochy, Antonio Salandra, Sidney Sonnino, neutralność
13 maja 1915 roku premier Włoch Antonio Salandra złożył na ręce króla Wiktora Emanuela III dymisję swojego rządu. Wraz z nim do dymisji podał się minister spraw zagranicznych Sidney Sonnino, który razem z premierem prowadził Włochy ku wojnie. Brytyjska chronologia wojny odnotowuje oba te kroki osobno, ale była to jedna decyzja: gabinet ustąpił w całości. Kryzys wybuchł w chwili, gdy kraj był już tajnie związany z Ententą, a trójprzymierze zostało wypowiedziane.
Powrót Giolittiego
Salandra i Sonnino podpisali 26 kwietnia układ londyński, który zobowiązywał Włochy do przystąpienia do wojny w ciągu miesiąca. Nie mieli jednak za sobą parlamentu. Większość posłów była związana z Giovannim Giolittim, pięciokrotnym premierem i najbardziej wpływowym politykiem kraju, który uważał, że Włochy mogą uzyskać „sporo” bez wojny, w drodze rokowań z Austro-Węgrami. Wiedeń, naciskany przez Berlin, wciąż składał nowe propozycje.
9 maja Giolitti przyjechał do Rzymu, witany na dworcu wrogimi okrzykami studentów i nacjonalistów. Rozmawiał z królem i z Salandrą, przekonując, że wojna będzie długa, że armia nie jest do niej gotowa i że lepiej kontynuować rozmowy z Wiedniem i Berlinem. 12 maja jego zwolennicy pokazali swoją siłę. W jego rzymskim mieszkaniu zostawiło bilety wizytowe na znak poparcia około 300 posłów, według niektórych źródeł 320, oraz około stu senatorów. Izba liczyła 508 posłów, więc była to wyraźna większość. Rząd, który miał przedstawić parlamentowi zgodę na wojnę, musiał się liczyć z tym, że ją przegra.
Dymisja
12 i 13 maja zebrała się rada ministrów. Salandra zrelacjonował rozmowę z Giolittim i za zgodą kolegów postanowił złożyć dymisję. Król mógł teraz powierzyć rząd komuś, kto miałby poparcie większości, ale wtedy musiałby wycofać się ze zobowiązań wobec Ententy, podpisanych za jego wiedzą. Dla monarchii, która właśnie zerwała sojusz z Austro-Węgrami, byłby to krok bardzo ryzykowny. Według wielu historyków dymisja była więc także sposobem na przerzucenie odpowiedzialności: to Giolitti i parlament mieli teraz zdecydować, czy wziąć na siebie zerwanie układu z Ententą.
Wiadomość o dymisji wywołała we Włoszech burzę. Zwolennicy wojny, zwani interwencjonistami, wyszli na ulice wielkich miast. W Rzymie przemawiał do tłumów Gabriele D’Annunzio, który nazywał Giolittiego „intrygantem z Dronero” i podburzał słuchaczy przeciw niemu. Rankiem 14 maja kilkuset studentów przedarło się przez kordony policji i kawalerii do Montecitorio, siedziby Izby Deputowanych. Mieszkania Giolittiego musiały strzec wojsko i policja. W następnych dniach król prowadził konsultacje. Giolitti nie chciał objąć władzy, a inni politycy, do których się zwrócono, także odmawiali. 16 maja Wiktor Emanuel III odrzucił dymisję Salandry.