TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Forsowanie Sawy i Dunaju

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front bałkański
Data:
7 października 1915
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Podbój Serbii
Tagi:
Serbia, Niemcy, Austro-Węgry

W nocy z 6 na 7 października 1915 roku, po dwóch dniach ostrzału, państwa centralne zaczęły przeprawiać się przez graniczne rzeki Serbii. Na odcinku długim na ponad sto kilometrów, od zachodnich okolic Belgradu po Ram nad Dunajem, w ciemnościach i deszczu wypłynęły na wodę setki pontonów, łodzi i promów. Sawa miała tu kilkaset metrów szerokości, Dunaj pod Belgradem ponad kilometr. Napastnikom pomagały wielkie wyspy rzeczne, z których mogli zaczynać przeprawę, a obrońcom wysokie prawe brzegi, z których widzieli całą płaską równinę po stronie węgierskiej. Do wieczora 7 października wojska niemieckie i austro-węgierskie uchwyciły przyczółki w kilku miejscach. Ówczesne kroniki wojny notowały pod tym dniem krótko, że armia austro-niemiecka sforsowała Dunaj, Sawę i Drinę.

Pod Belgradem i nad Sawą

Najcięższe walki toczyły się o samą stolicę. O 2.30 rano artyleria austro-węgierskiej 3 Armii generała Hermanna Kövessa przeniosła ogień na miejsca lądowania, a po 4 rano pontony z żołnierzami 59 Dywizji Piechoty przybiły do brzegu u stóp twierdzy Kalemegdan. Oświetlone reflektorami, dostały się pod ogień serbskich karabinów maszynowych i dział, w tym brytyjskich armat morskich. Według austriackiej historii oficjalnej ponad dwie trzecie pontonów VIII Korpusu zatonęło, zostało rozbitych albo zniesionych z prądem, a desant przez cały dzień trzymał się nasypu kolejowego pod twierdzą. Na zachód od miasta niemiecki XXII Korpus Rezerwowy wylądował na Wielkiej Wyspie Cygańskiej, dziś Adzie Ciganliji, i walczył o kładki na drugi brzeg. Walki te opisujemy jako obronę Belgradu.

Dalej w górę Sawy przeprawiał się austro-węgierski XIX Korps generała Ignaza Trollmanna. Mackensen kazał mu przejść rzekę pod Kupinovem, ale Trollmann, wbrew rozkazowi, wybrał dogodniejsze jego zdaniem miejsce pod Progarem, gdzie Sawa tworzy szeroką pętlę. O 4 rano, z opóźnieniem, ruszyły tam pierwsze rzuty 17 Brygady Górskiej i brygady landszturmu generała Karla Schwarza, wspierane przez monitory rzeczne. Do 7 rano cała brygada była na południowym brzegu, ale w bagnach przed wsią Krtinska zatrzymał ją ogień Serbów. Naprzeciw Boljevci już o 3.10 wylądowała 205 Brygada Landszturmu generała Wilhelma von Reinöhla. Doszła do skraju wsi Zabrež, lecz tam zatrzymała ją serbska Dywizja Drińska drugiego powołania, ściągnięta spod Obrenovaca. Wieczorem pod Boljevci, a w nocy pod Progarem saperzy zbudowali mosty na Sawie. Oba przyczółki tkwiły jednak przez następne dni w podmokłych zakolach rzeki, które po ulewnych deszczach zaczęła zalewać powódź.

Nad Dunajem

Na wschód od Belgradu przeprawiała się niemiecka 11 Armia generała Maxa von Gallwitza. Najłatwiej poszło jej lewemu skrzydłu, X Korpusowi Rezerwowemu, który 7 października przeprawił się po obu stronach Ramu, nie napotykając poważnego oporu, i do wieczora zajął wzgórza Orljak jako przyczółek do dalszego natarcia. W środku IV Korpus Rezerwowy przeprawiał się z wyspy Temes, długiej według brytyjskiej historii oficjalnej na około 20 kilometrów i oddzielonej od serbskiego brzegu tylko wąską odnogą Dunaju. 7 października zdołał przerzucić tylko słabe siły, które Serbowie zatrzymali u stóp wzgórza nad Kostolcem. Cała jego piechota znalazła się na drugim brzegu dopiero następnego dnia. Na prawym skrzydle III Korpus generała Ewalda von Lochowa jeszcze tylko ostrzeliwał Smederevo. Tam przeprawa ruszyła dopiero 9 października, na rzece wezbranej od deszczów.

Za piechotą musiały pójść działa, konie, tabory i amunicja, a na to potrzebne były mosty. Pod Belgradem Austriacy i Niemcy zbudowali je w ciągu kilku dni, ale 11 Armia przez dłuższy czas zaopatrywała się tylko promami. Gdy od 12 października nad Dunajem rozszalała się košava, gwałtowny jesienny wiatr ze wschodu, ruch na rzekach chwilami zamierał, a wojska Gallwitza walczyły z artylerią, której brakowało koni, i z niewielkim zapasem amunicji.

Odpowiedź Serbów

Serbowie bronili się zaciekle, ale mieli nad rzekami za mało wojska. Pod Belgradem walczyły głównie bataliony najstarszych rezerwistów, a wzdłuż Dunaju 3 Armia generała Pavlego Jurišicia Šturma stała w rozciągniętej linii posterunków. Naczelne dowództwo wysłało do stolicy odwodową Dywizję Timocką, a 8 października musiało posłać pod Smederevo także dywizję, która dotąd stała w odwodzie naprzeciw Bułgarii, pod Knjaževacem. Każdy taki ruch osłabiał front wschodni, na którym lada dzień spodziewano się ataku bułgarskiego. Nie powiodła się natomiast przeprawa austro-węgierskiej 62 Dywizji Piechoty przez Drinę pod Višegradem, przesunięta na 8 października. Pierwsze oddziały landszturmu, które dotarły na serbski brzeg, trzeba było jeszcze tego samego ranka wycofać z ciężkimi stratami.