Francuzi lądują w Odessie
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 18 grudnia 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Francja, Ukraina, Rosja, Morze Czarne
18 grudnia 1918 roku w porcie w Odessie lądowały oddziały francuskiej 156 Dywizji Piechoty generała Alberta Boriusa. Tego samego dnia francuskie dowództwo zażądało, by wojska ukraińskiego Dyrektoriatu opuściły miasto, i Ukraińcy zaczęli się wycofywać. Większość prac zachodnich i polskich podaje 18 grudnia jako datę desantu, a według rosyjskich i ukraińskich opracowań pierwsze oddziały schodziły na ląd już 16 i 17 grudnia. Brytyjska chronologia wojny notuje lądowanie Francuzów dopiero pod 20 grudnia. Tydzień wcześniej Odessę zajęli Ukraińcy, którzy zostawili aliantom tylko port i kilka nadmorskich kwartałów.
Wyprawa na południe Rosji
Francja szykowała tę wyprawę od jesieni. Jeszcze w grudniu 1917 roku Paryż i Londyn podzieliły się strefami działania na ziemiach dawnego imperium rosyjskiego i Francji przypadły Ukraina i Krym. Premier Georges Clemenceau liczył, że kontrola nad czarnomorskimi portami i ukraińskim zbożem pozwoli powstrzymać bolszewizm i odzyskać choć część francuskich inwestycji w Rosji. Po rozejmach z Turcją i Niemcami droga przez cieśniny stała otworem. Pod koniec listopada alianckie okręty stanęły w Sewastopolu, a 2 grudnia na odeską redę wpłynął francuski pancernik „Mirabeau”. Wojska miały przyjść z frontu salonickiego, z alianckiej Armii Wschodniej. 156 Dywizja należała do Armii Dunaju, którą oddano do dyspozycji generała Henriego Berthelota.
Rachuby Francuzów pomieszał upadek hetmana. Liczyli, że wylądują w kraju rządzonym przez sprzymierzonego z Ententą Pawła Skoropadskiego. Tymczasem 14 grudnia hetmanat upadł, a niemal cała Ukraina znalazła się w rękach Dyrektoriatu, który uważali za ruch bliski bolszewizmowi. W Odessie stały jego wojska. Francuzi nie chcieli jednak sami walczyć z Ukraińcami.
Walka o miasto
Uderzenie na Ukraińców wzięli na siebie biali. Według Wiktora Sawczenki, ukraińskiego historyka Odessy, wieczorem 16 grudnia oddział ochotników generała Aleksieja Griszyna-Ałmazowa, byłego dowódcy białej Armii Syberyjskiej, który przybył do Odessy jako przedstawiciel Denikina, ruszył z portu w głąb miasta. Wspierali go polscy żołnierze, którzy przybyli do Odessy na początku grudnia, a francuscy oficerowie kierowali ogniem okrętów alianckich. Sawczenko liczy siły białych na około dwóch tysięcy ludzi, a ukraińską załogę miasta na najwyżej dwa i pół tysiąca. Okręty ostrzeliwały pozycje ukraińskie przez dwa dni. Część historyków zachodnich uważa jednak, że doszło tylko do krótkich potyczek, a odwrót Ukraińców był w gruncie rzeczy uzgodniony z Francuzami.
18 grudnia francuskie dowództwo postawiło Dyrektoriatowi ultimatum: jego wojska miały opuścić Odessę. Symon Petlura nie chciał wojny z Ententą, na której uznanie liczył. Kazał przerwać walki i odejść około 40 kilometrów na północ, gdzie Dyrektoriat utworzył swój front południowy. Generał Borius miał rozkaz zająć tylko Odessę i nie pozwolił białym ścigać Ukraińców.
Nazajutrz, 19 grudnia, Francuzi ogłosili, że biorą Odessę i okolice pod swoją opiekę, a Borius mianował Griszyna-Ałmazowa gubernatorem wojskowym miasta. Ten zapowiedział, że będzie rządził w imieniu Armii Ochotniczej generała Antona Denikina.
Ilu było Francuzów
Liczba żołnierzy, którzy zeszli wtedy na ląd, jest różnie podawana. Francuski badacz Pascal Fieschi mówi o pierwszym desancie liczącym 1800 ludzi, Sawczenko o około 5 tysiącach w 156 Dywizji, w tym batalionach kolonialnych. W następnych tygodniach przybywały kolejne transporty i według ukraińskich opracowań siły Ententy w Odessie urosły do około 15 tysięcy żołnierzy, a w styczniu dowództwo objął generał Philippe d’Anselme. W mieście koncentrowały się też polskie oddziały, z których powstała 4 Dywizja Strzelców Polskich generała Lucjana Żeligowskiego.
Francuscy żołnierze, zmęczeni czterema latami wojny, nie palili się do walki w Rosji, a interwencja nie trwała długo. Wiosną 1919 roku pod naciskiem oddziałów atamana Matwija Hryhorjewa, który przeszedł na stronę bolszewików, alianci na początku kwietnia ewakuowali miasto.