Koniec bitwy o Kanał du Nord
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 1 października 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Bitwa o Kanał du Nord
1 października 1918 roku o piątej rano wszystkie cztery dywizje Korpusu Kanadyjskiego generała Arthura Curriego jeszcze raz uderzyły na północ i północny wschód od Cambrai. Od przejścia przez Kanał du Nord 27 września Kanadyjczycy walczyli bez przerwy i doszli pod samo miasto, ale przepraw przez kanał Skaldy na północny wschód od niego, które otworzyłyby drogę do okrążenia Cambrai, wciąż nie mieli. Tego dnia miał to zmienić wspólny atak całego korpusu. W nocy padał deszcz, a gońcy z mapami zapory ogniowej spóźniali się na śliskich drogach, mimo to ostrzał ruszył punktualnie. Według kanadyjskiej historii oficjalnej (G. W. L. Nicholson, Canadian Expeditionary Force 1914–1919) artyleria wspierająca korpus wystrzeliła tego dnia 7000 ton amunicji.
Początek był obiecujący. Na lewym skrzydle 3 Brygada 1 Dywizji Kanadyjskiej przeszła przez Sancourt, zdobyła Blécourt, a jej bataliony zajęły Cuvillers i Bantigny. Sąsiednia 1 Brygada nie mogła jednak dotrzymać im kroku, bo nacierająca obok niej brytyjska 11 Dywizja zatrzymała się zaraz na początku przed nieprzeciętymi zasiekami. Kanadyjskie bataliony leżały przez cały dzień pod ogniem przy linii kolejowej przed Abancourt. Sierżant William Merrifield z 4 batalionu sam zniszczył tam dwa niemieckie gniazda karabinów maszynowych i dostał za to Krzyż Wiktorii. Ogień z odsłoniętego lewego skrzydła rósł, Niemcy trzy razy kontratakowali w Bantigny i Kanadyjczycy musieli oddać wszystkie zdobyte wsie. O zmroku 3 Brygada wróciła na zachód od Blécourt, tracąc 29 oficerów i 618 żołnierzy. Nicholson pisze, że 1 Dywizja Kanadyjska poniosła tego dnia najcięższą porażkę ze wszystkich dywizji walczących pod rozkazami Curriego i straciła w sumie ponad tysiąc ludzi.
W środku 4 Dywizja Kanadyjska doszła do drogi z Ramillies do Cuvillers i wysłała patrole ku przeprawom w Eswars. Jeńcy z wielu różnych pułków świadczyli, że Niemcy rzucili tu silne odwody. Gdy 1 Dywizja zaczęła się cofać, natarcie na Eswars przerwano. Na prawym skrzydle 3 Dywizja Kanadyjska zdobyła niewielkim kosztem wzgórze na wschód od Tilloy, biorąc około 350 jeńców, ale gdy jej bataliony skręciły w dół, ku przeprawom w Ramillies, zatrzymał je ogień karabinów maszynowych z lasów po drugiej stronie kanału. Późnym popołudniem Niemcy kontratakowali i zepchnęli wysunięte placówki, ale główna linia się utrzymała. Na samym skraju odcinka Kanadyjczycy obsadzili brzeg kanału do północnych przedmieść Neuville-Saint-Rémy.
Kanadyjczycy zyskali tego dnia około półtora kilometra. Najważniejszą zdobyczą było wzgórze pod Tilloy, z którego widać było Cambrai i dolinę Skaldy. Po południu dowódca brytyjskiej 1 Armii, generał Henry Horne, uznał, że dalsze natarcie na tak silny opór zmęczonymi wojskami prowadzi do klęski, i kazał Curriemu „utrzymać i umocnić pozycje zdobyte w dzisiejszej walce”. W nocy kanadyjska 2 Dywizja zluzowała 4 Dywizję i większość 3 Dywizji. Na tym brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew zakończyła bitwę o Kanał du Nord. Tego samego dnia na południe od miasta 3 Armia poszerzyła swój przyczółek za kanałem Skaldy. Nowozelandczycy zdobyli Crèvecœur, a 3 Dywizja Rumilly.
Bilans pięciu dni był mimo wszystko korzystny. Korpus Kanadyjski osłonił od północy natarcie 3 i 4 Armii, wziął ponad 7000 jeńców i 205 dział i przełamał ostatni zorganizowany system obrony przed Cambrai. Za tę cenę zapłacił jednak drogo: według brytyjskiej historii oficjalnej od 27 września do 7 października stracił ponad 13,6 tysiąca zabitych, rannych i zaginionych. Następne dni na tym odcinku upłynęły na luzowaniu wyczerpanych dywizji. Marszałek Douglas Haig niecierpliwił się tego dnia z innego powodu: natarcia we Flandrii i między Mozą a Argonnami utknęły z braku dowozu. „Ileż cennych dni się traci!” – zapisał w dzienniku 1 października, winiąc niedoświadczenie belgijskich i amerykańskich sztabów. Na zdobycie Cambrai, do którego Brytyjczycy na próżno próbowali dojść już w listopadzie 1917 roku, trzeba było czekać jeszcze ponad tydzień.