Koniec czwartej bitwy nad Isonzo
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front włoski
- Data:
- 10 grudnia 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Włochy, Austro-Węgry, Luigi Cadorna, wojna pozycyjna
Brytyjska chronologia wojny notuje pod 10 grudnia 1915 roku koniec czwartej bitwy nad Soczą. Ta jesienna ofensywa Włochów nie skończyła się jednak jednego dnia, tylko stopniowo wygasała przez dwa tygodnie, więc opracowania podają różne daty. Najczęściej spotyka się 2 grudnia i tę datę przyjmujemy na stronie bitwy. Austro-węgierska historia oficjalna uważa za ostatni dzień bitwy 1 grudnia, gdy załamały się ostatnie wielkie natarcia, ale dodaje, że Włosi atakowali jeszcze w pojedynczych miejscach do 14 grudnia. Część włoskich opracowań podaje 5 grudnia, część niemieckojęzycznych 15 grudnia. Data z brytyjskiej chronologii przypada najpewniej na dzień po ostatnim większym natarciu, które od 7 do 9 grudnia toczyło się o Monte San Michele.
Ostatnie natarcia
Po wielkich szturmach z końca listopada generał Luigi Cadorna nie przerwał od razu ofensywy. 2 grudnia włoska artyleria ostrzelała Gorycję z niespotykaną dotąd siłą i wyrządziła w mieście duże zniszczenia. Według austriackiej historii oficjalnej od 3 do 6 grudnia trwały silne pojedynki artyleryjskie i kilka natarć na przedmoście Gorycji i na płaskowyż Kras. Włosi bezskutecznie zaatakowali okolice kościoła w San Martino del Carso, 4 grudnia znów ciężko ostrzelali Gorycję i kilka razy próbowali przełamać front pod Oslavią. Wszystkie te próby się nie powiodły.
7 grudnia oddziały włoskiej 22 i 29 Dywizji uderzyły na pozycje po obu stronach Monte San Michele, a walka rozszerzyła się aż poza San Martino. W jednym miejscu, na północnym stoku góry, Włosi wdarli się do okopów, ale węgierski 1 Pułk Piechoty Honwedu wyrzucił ich kontratakiem. 8 grudnia wdarli się tam ponownie i znów zostali odparci. 9 grudnia, nocą, ich ostatni szturm na północny stok się załamał i walki zaczęły słabnąć. Na wybrzeżu włoska flotylla torpedowców zaczęła ostrzeliwać austriackie pozycje pod Sistianą, ale pod ogniem ciężkich baterii szybko odpłynęła.
Cisza nad Soczą
W następnych dniach walczyły już głównie artyleria i patrole. Austriacy wykorzystali spokój, by od 11 do 15 grudnia zluzować wyczerpany VII Korpus, który od października bronił Monte San Michele i San Martino. Jego miejsce zajęły 6 i 28 Dywizja Piechoty. Do połowy grudnia wróciły też do swoich armii bataliony pożyczone na czas walk z Karyntii i Tyrolu. Według austriackiej historii oficjalnej 15 grudnia nad Soczą zapadła niemal zupełna cisza. Śnieżyce, deszcz i bora dokuczały odtąd żołnierzom obu stron bardziej niż pociski.
Dwumiesięczna ofensywa, czyli trzecia i czwarta bitwa nad Isonzo razem, nie dała Włochom ani Gorycji, ani Monte San Michele. W czwartej bitwie stracili blisko 49 tysięcy ludzi, a od 18 października około 116 tysięcy. Austro-węgierska 5 Armia generała Svetozara Boroevicia straciła w obu jesiennych bitwach w walce ponad 70 tysięcy ludzi, ale front prawie się nie przesunął. Austriacy nazwali czwartą bitwę „parlamentarną”, bo uważali, że Cadorna ciągnął ją głównie ze względu na otwarcie włoskiego parlamentu 1 grudnia. Następna, piąta bitwa nad Isonzo zaczęła się dopiero w marcu 1916 roku.