Koniec działań o At-Tafilę
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 28 stycznia 1918
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa pod At-Tafilą
28 stycznia 1918 roku brytyjska oficjalna chronologia wojny zamyka „działania o Et Tafile”, czyli arabską wyprawę na At-Tafilę, miasteczko na płaskowyżu na południowy wschód od Morza Martwego. Ostatnim akordem był świt tego dnia, gdy beduini Abdullaha al-Faira zatopili turecką flotyllę zbożową w przystani Al-Mazraa. W ciągu niespełna trzech tygodni, od zdobycia stacji Dżurf ad-Darawisz, Arabska Armia Północna emira Fajsala opanowała Asz-Szaubak i At-Tafilę, a 25 stycznia oddziały jego brata, emira Zajda, rozbiły na płaskowyżu nad wąwozem Wadi al-Hasa turecką kolumnę, która przyszła z Al-Karak odbić miasto.
Bilans był dla Arabów korzystny. Według brytyjskiej historii oficjalnej (Cyril Falls) w bitwie 25 stycznia wzięli około 200 jeńców, dwie górskie haubice i 16 karabinów maszynowych, a dowódca turecki zginął. W Dżurf ad-Darawisz do niewoli trafiło około 200 Turków, a w Al-Mazraa 60. Falls nazwał obronę At-Tafili „świetnym czynem zbrojnym”, choć zauważył, że Turcy sami ułatwili zadanie przeciwnikowi, nie osłaniając skrzydeł. Także po stronie osmańskiej i niemieckiej uznano sytuację za groźną. Niemiecki autor Steuber, cytowany przez Fallsa, pisał, że w połowie stycznia niepokoje w Zajordanii stały się „naprawdę groźne” i zbliżały się do rejonu działań 4 Armii pod Ammanem i As-Salt.
Major Thomas Edward Lawrence, który kierował bitwą 25 stycznia jako doradca Zajda, wysłał do brytyjskiej kwatery w Beer Szewie raport. Na nim Falls oparł opis w historii oficjalnej, a sam Lawrence relacje w „Siedmiu filarach mądrości” i „Buncie na pustyni”. W kwaterze głównej raport bardzo się spodobał i Lawrence dostał za bitwę Order Wybitnej Służby, ogłoszony w maju. Sam autor nazwał potem swój tekst napisanym „na efekt”, a bitwę niepotrzebnym popisem. Pisał, że Arabowie mogli wygrać, nie wydając bitwy, a zapłacili za nią 20–30 zabitymi i około trzy razy większą liczbą rannych.
Zwycięstwo nie dało się jednak rozwinąć. Lawrence pisał, że po bitwie należało iść za ciosem i minąć Al-Karak, póki Turcy byli przestraszeni. Tymczasem przez kolejne dni padał śnieg, a nocami mróz ścinał błoto na ulicach. Na płaskowyżu leżały zamarznięte ciała tureckich żołnierzy. Ludzie Zajda stłoczyli się w wilgotnych, zawszonych domach z kamienia, bez opału i z kurczącymi się zapasami. Zabrakło jęczmienia dla wielbłądów, które trzeba było odprowadzić w dół, nad brzeg Morza Martwego. Plemiona spod Al-Karak obiecywały przyłączyć się, gdy tylko Arabowie ruszą naprzód, ale ruszyć się nie dało.
Zajd wydał już pierwszą część pieniędzy przeznaczonych na At-Tafilę i Morze Martwe, na żołd, zaopatrzenie i nagrody dla zwycięzców, więc na początku lutego Lawrence pojechał po kolejne złoto. Wkrótce doszło między nimi do ostrego sporu o wydatki. Zniechęcony Lawrence pojechał pod koniec lutego do kwatery Allenby’ego prosić o inny przydział, ale odesłano go z powrotem do Fajsala. W marcu Turcy, tym razem dobrze przygotowani, wysłali przeciw At-Tafili dwie kolumny i 6 marca Zajd opuścił miasto. Arabowie wrócili do niego bez walki 18 marca, gdy wojska tureckie wycofały się do Ammanu przed brytyjskim natarciem za Jordan.