TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Koniec siódmej bitwy nad Isonzo

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front włoski
Data:
18 września 1916
Autor:
Natalia
Bitwa:
Siódma bitwa nad Isonzo
Tagi:
Włochy, Austro-Węgry, Luigi Cadorna, wojna pozycyjna

18 września 1916 roku na płaskowyżu Kras wygasała siódma bitwa nad Soczą. Decyzję o jej zakończeniu generał Luigi Cadorna podjął już wieczorem 17 września. Tak datuje koniec bitwy austro-węgierska historia oficjalna, która podaje daty 14–17 września. Brytyjska chronologia wojny, a także część niemieckich i włoskich opracowań, przyjmuje jednak 18 września, pierwszy dzień bez wielkich natarć, gdy obie strony próbowały już tylko poprawić swoje pozycje.

Po czterech dniach szturmów, które zaczęły się 14 września, włoska 3 Armia zdobyła niewiele. Na północnym skraju płaskowyżu zajęła wysunięty łuk okopów na wzgórzu Nad Logem i wzgórze z kościołem San Grado di Merna nad doliną Wipawy, na południu kilka odcinków okopów pod Oppacchiasellą i na wzgórzu 208, a szczyt wzgórza 144 nad morzem stał się ziemią niczyją. Jeszcze 17 września włoskie brygady kilka razy wdzierały się do austriackich okopów pod Lokvicą, Oppacchiasellą i Nova Vas, ale za każdym razem były wyrzucane. Po 16.00 walki piechoty ustały. Wzgórza Fajti hrib i Trstelj, główne cele natarcia, pozostały w rękach Austriaków.

Cadorna tłumaczył przerwanie natarcia złą pogodą i koniecznością umocnienia zdobytych pozycji. Przyznawał też, że zmusiło go do tego zużycie sił: pisał, że wstrzymał ataki, zanim wyczerpanie 3 Armii zagroziło jej materialnym i moralnym siłom. Do walki nie wprowadził swoich odwodów. Rozkaz z 17 września nakazywał umocnić zdobyte pozycje, uporządkować oddziały i przygotować wszystko do jak najszybszego wznowienia walki. Austriacy przyjęli to z ulgą. Wieczorem 16 września położenie 5 Armii generała Svetozara Boroevicia wydawało się im poważne, a posiłki, brygada górska z odwodu i bataliony z Tyrolu i Karyntii, docierały powoli. Ostatnie bataliony brygady górskiej doszły na front właśnie 18 września.

Bitwa kosztowała obie strony bardzo drogo. Według włoskich danych, które przytacza austriacka historia oficjalna, Włosi stracili 706 oficerów i 16 864 żołnierzy, a inne włoskie zestawienia podają około 21 tysięcy. Austriacy oceniali własne straty w bitwie na około 15 tysięcy ludzi, a według Cadorny Włosi wzięli 4104 jeńców. Cadorna winił za skromny wynik przede wszystkim deszcz i mgłę, które utrudniały obserwację ognia i uniemożliwiły użycie pocisków gazowych. Austriacka historia oficjalna widziała przyczynę gdzie indziej: włoskie dowództwo dobrze kierowało wielkimi związkami, ale niższe szczeble nie umiały wykorzystać początkowych sukcesów.

Walki na Krasie wcale nie ustały. W kolejnych dniach Austriacy bezskutecznie próbowali odbić wzgórze 144 i okopy na wzgórzu 208, a Włosi zastępowali wyczerpane brygady świeżymi oddziałami. Obie armie szykowały się do kolejnego starcia, które miało przyjść już za trzy tygodnie.