TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Ministerstwo Informacji

Kategoria:
Polityka
Data:
21 lutego 1918
Autor:
Natalia
Tagi:
Wielka Brytania, David Lloyd George, propaganda

21 lutego 1918 roku w Izbie Gmin kapitan Carr-Gomm zapytał premiera, jakie obowiązki i uprawnienia ma Ministerstwo Informacji i co łączy je z „ministrami propagandy”. W imieniu rządu odpowiedział lider Izby, kanclerz skarbu Andrew Bonar Law. Ministerstwo Informacji i ministerstwo propagandy to, jak wyjaśnił, jedno i to samo, a minister jest jeden: kanclerz Księstwa Lancaster. Chwilę później, odpowiadając na kolejne pytanie, przedstawił nową organizację urzędu i nazwiska ludzi, którzy mieli nim kierować. Dlatego część kronik wojny podaje ten dzień jako datę powstania Ministerstwa Informacji, choć minister objął urząd już 10 lutego, a pełnię kompetencji resort przejął dopiero w marcu.

Od Wellington House do ministerstwa

Propagandą Wielka Brytania zajmowała się od początku wojny, ale bez jednego ośrodka. Najważniejszym urzędem było tajne biuro w Wellington House w Londynie, kierowane przez liberalnego polityka Charlesa Mastermana, które zatrudniało znanych pisarzy i rozsyłało za granicę książki, broszury i fotografie. Własną propagandę prowadziły też Foreign Office, Ministerstwo Wojny i Admiralicja. Na początku 1917 roku rząd Davida Lloyda George’a utworzył Departament Informacji pod kierunkiem pisarza Johna Buchana, a przy nim komitet doradczy wydawców prasowych: lorda Northcliffe’a, lorda Burnhama, Roberta Donalda i C.P. Scotta. Gdy Northcliffe wyjechał latem z misją do Stanów Zjednoczonych, do komitetu wszedł kanadyjski finansista i właściciel „Daily Express” lord Beaverbrook, a później sir George Riddell. W drugiej połowie 1917 roku nadzór nad departamentem przejął członek Gabinetu Wojennego Edward Carson, który w lipcu przeszedł do niego z Admiralicji. W styczniu 1918 roku Carson ustąpił z rządu, a sprawa propagandy została bez gospodarza.

10 lutego Lloyd George mianował Beaverbrooka kanclerzem Księstwa Lancaster, czyli na urząd o niewielkich obowiązkach, i powierzył mu propagandę. Nominacja od razu wywołała protesty. 14 lutego w Izbie Gmin pytano, jakie właściwie kwalifikacje ma Beaverbrook do takiego stanowiska. Bonar Law odpowiadał, że przejmie obowiązki Carsona, ale nie wejdzie do Gabinetu Wojennego. 18 lutego posłowie dopytywali, czy minister propagandy będzie dostawał poufne informacje rządowe i czy zachowa „Daily Express”. Usłyszeli, że informacje dostanie, a gazetę zachowa, choć wystąpił z jej zarządu. Tego samego ranka prasa doniosła, że propagandą w krajach wroga ma pokierować kolejny potentat, Northcliffe, właściciel „The Timesa” i „Daily Mail”.

Nowe kierownictwo

Bonar Law tłumaczył 21 lutego, że dotychczasowy komitet doradczy nie zdał egzaminu, więc minister poprosił część jego członków, by pokierowali poszczególnymi działami. Alfred Harmsworth, lord Northcliffe, został dyrektorem propagandy w krajach nieprzyjacielskich, a Robert Donald, redaktor „Daily Chronicle”, dyrektorem propagandy w krajach neutralnych. Buchan objął wywiad, generał A.D. McRae, kwatermistrz generalny kanadyjskich wojsk zamorskich, administrację, a sir William Jury propagandę filmową. Szef agencji Reutera sir Roderick Jones został zastępcą dyrektora propagandy w krajach sprzymierzonych i obcych. Bonar Law dodał, że około 90 procent personelu stanowią ludzie z doświadczeniem prasowym. Posłowie przyjęli to szyderstwami. Noel Pemberton Billing zarzucał Donaldowi antybrytyjskie poglądy i pytał, czy rząd zamierza „kupić” każdego redaktora w Londynie. Inny poseł chciał wiedzieć, czy propozycję dostał także wydawca brukowego „John Bulla”.

W polityce i prasie powszechnie odczytano te nominacje jako próbę podporządkowania sobie prasy przez Lloyda George’a. Premier miał już w rządzie brata Northcliffe’a, lorda Rothermere’a, który w styczniu został pierwszym ministrem lotnictwa, a teraz przyjmował do służby państwowej dwóch największych wydawców w kraju. Od 4 marca ministerstwo przejęło kontrolę nad propagandą. Northcliffe urządził swój departament w Crewe House w Mayfair i odpowiadał przed premierem i Gabinetem Wojennym, a nie przed Beaverbrookiem. Propagandą w kraju zajmował się nadal Narodowy Komitet Celów Wojny. Ataki na ministra-wydawcę nie ustały, a urząd stale ścierał się z Foreign Office o informacje wywiadowcze. W październiku 1918 roku chory Beaverbrook podał się do dymisji, a ostatnie tygodnie wojny ministerstwem kierował pisarz Arnold Bennett.