Państwa centralne wkraczają do Dobrudży
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 2 września 1916
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa pod Tutrakanem
- Tagi:
- Bułgaria, Rumunia, Rosja, August von Mackensen
2 września 1916 roku, dzień po tym, jak Bułgaria wypowiedziała wojnę Rumunii, wojska państw centralnych wkroczyły na całej długości granicy do południowej Dobrudży, krainy, którą Bułgarzy utracili na rzecz Rumunii w 1913 roku. Austriacka historia oficjalna podaje, że Bułgarzy przekroczyli granicę 1 września. Rumuński historyk Constantin Kirițescu, który szczegółowo opisał te walki, pisze, że bułgarska ofensywa na całej linii ruszyła w nocy z 1 na 2 września. Po obu stronach granicy już od kilku dni dochodziło zresztą do potyczek.
Plan Mackensena
Wojskami na tym froncie dowodził feldmarszałek August von Mackensen, zdobywca Serbii z 1915 roku. Nowe niemieckie naczelne dowództwo zakazało mu na razie przeprawy przez Dunaj na Bukareszt. Miał wtargnąć do Dobrudży, ściągnąć na siebie jak najwięcej sił nieprzyjaciela i je pobić, dając czas na zebranie niemieckich i austro-węgierskich dywizji w Siedmiogrodzie. Na wniosek dowódcy bułgarskiej 3 Armii, generała Stefana Toszewa, pierwszym celem stała się twierdza Tutrakan (Turtucaia) nad Dunajem. Uderzyć na nią miały 4 Dywizja Piechoty, brygada 1 Dywizji i słaby oddział niemiecki. Dwie pozostałe brygady 1 Dywizji szły w stronę Silistry, by nie dopuścić z niej odsieczy, a dalej na wschód, w centrum frontu, nacierała 1 Dywizja Kawalerii generała Iwana Kołewa. Prawe skrzydło, ruchomy odwód twierdzy Warna pod generałem Todorem Kantardżiewem i brygada 6 Dywizji, miało zająć Bazardżik, dzisiejszy Dobricz.
Całość opierała się na szybkości. Mackensen chciał pobić rumuńskie garnizony po kolei, zanim nadciągnie z północy rosyjski korpus generała Andrieja Zajonczkowskiego, który wciąż zbierał się w okolicach Medgidii.
Trzy odcięte miasta
Rumuńska 3 Armia generała Mihaila Aslana trzymała w południowej Dobrudży trzy dywizje: 17 w Tutrakanie, 9 w Silistrze i 19 w Bazardżiku. Dzieliło je od siebie 60–90 kilometrów. Dywizja w Bazardżiku została podporządkowana rosyjskiemu generałowi, a dwie pozostałe dowództwu armii w Bukareszcie, więc nikt nie kierował całością. Kirițescu oceniał, że w dniu wypowiedzenia wojny Bułgarzy mieli wszystkie swoje siły w ręku, a Rumuni i Rosjanie byli rozrzuceni w trzech grupach i drobnych oddziałach wzdłuż granicy.
Pierwsze uderzenia rozbiły tę słabą osłonę. Bułgarska brygada z 1 Dywizji zaatakowała Akadynlar, a kawaleria Kołewa zajęła 2 września Kurtbunar (dziś Tervel), w których stały pojedyncze bataliony rumuńskiej 9 Dywizji. Oba wycofały się do Silistry. Dowódca dywizji, generał Basarabescu, ściągnął do twierdzy także oddziały z sąsiednich wsi i zamknął się w niej, nie próbując nawiązać łączności ani z Tutrakanem, ani z Bazardżikiem. Przez Kurtbunar biegła najkrótsza droga między Silistrą a Bazardżikiem. Bułgarska kawaleria wbiła się klinem między obie rumuńskie grupy.
Walki na szosie z Warny
Na wschodzie wojna zaczęła się wcześniej. Według Kirițescu oddziały Kantardżiewa już 29 sierpnia, przed wypowiedzeniem wojny, zaatakowały rumuńskie posterunki przy szosie z Warny do Bałcziku, a w kolejnych dniach zajęły most kolejowy na granicy na linii Warna–Bazardżik. Rumuńscy urzędnicy w panice opuścili Bazardżik. W mieście, w którym większość mieszkańców stanowili Bułgarzy i Turcy, splądrowano dworzec i koszary, a rumuńskie wojsko rozstrzelało schwytanych na miejscu. Bułgarzy przedstawiali to jako zbrodnię na ludności cywilnej.
2 września wojska z Warny wkroczyły głębiej i zajęły wieś Balagea przy szosie na Bazardżik. Miało to przede wszystkim odciągnąć Rumunów od Kurtbunaru. Rumuńska 19 Dywizja generała Arghirescu kontratakowała i odepchnęła Bułgarów, a Kantardżiew musiał osobiście powstrzymywać uciekających. Według Kirițescu bułgarscy mieszkańcy wsi strzelali do rumuńskich żołnierzy i atakowali ich siekierami i widłami, co wywołało surowe represje. Z obu stron granicy narastało okrucieństwo wojny, w której walczyli ze sobą sąsiedzi. Według źródeł bułgarskich rumuńskie władze już w sierpniu zaczęły internować w głębi kraju Bułgarów i Turków z Dobrudży uznanych za nielojalnych.
Pierwsze dni
Natarcie postępowało szybko. Kirițescu pisał, że 3 września Arghirescu, choć jego wojska odnosiły pod Bazardżikiem lokalne sukcesy, przestraszył się okrążenia i nakazał odwrót. Następnego dnia Bułgarzy bez walki weszli do opuszczonego miasta, a niewielkie oddziały zajęły nadmorskie Bałczik i Kawarnę. Już następnego dnia Rosjanie i Rumuni ruszyli na miasto i w dniach 5–7 września stoczyli pod nim z Bułgarami ciężkie walki. Na zachodzie bułgarskie dywizje do 4 września otoczyły półkolem Tutrakan.
Rumuński plan wojny zakładał, że południowa Dobrudża będzie tylko spokojną osłoną dla przemarszu Rosjan, a po kilku dniach sprzymierzeni sami ruszą na Bułgarię. Po dwóch dniach wojny wszystko odwróciło się na korzyść Mackensena: rumuńskie garnizony były od siebie odcięte, a Rosjanie wciąż daleko.