- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 17 kwietnia 1917
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Trzecia bitwa w Szampanii
- Tagi:
- Francja, Niemcy, Robert Nivelle
17 kwietnia 1917 roku o 4.45 rano, jeszcze po ciemku, w deszczu i śniegu, francuska 4 Armia generała François Anthoine’a zaatakowała masyw Moronvilliers w Szampanii, na wschód od Reims. Było to drugie, pomocnicze uderzenie ofensywy Nivelle’a, wykonane dzień po tym, jak 5 i 6 Armia ruszyły na Chemin des Dames. Do wieczora Francuzi przeszli przez pierwszą niemiecką pozycję, zdobyli Mont Sans Nom i dotarli pod szczyty Mont Blond i Mont Cornillet. Wzięli ponad 2 tysiące jeńców, ale nigdzie nie przełamali frontu, a na zachodnim skrzydle natarcie utknęło już w pierwszych godzinach. Francuzi nazwali walki, które się wtedy zaczęły, bitwą o wzgórza (bataille des Monts).
Wzgórza nad równiną
Masyw Moronvilliers to łańcuch kredowych wzgórz długi na około 10 kilometrów, górujący nad otaczającą go równiną. Od zachodu tworzyły go Mont Cornillet, Mont Blond, najwyższy Mont Haut (257 m), Mont Perthois, Le Casque i Le Téton, a na wschodzie, nad rzeką Suippe, samotny Mont Sans Nom. Niemcy trzymali te wzgórza od jesieni 1914 roku i widzieli z nich całą równinę wokół Châlons, a więc i francuskie tyły, drogi i obozy. W drugiej bitwie w Szampanii jesienią 1915 roku Francuzi nacierali dalej na wschód i do wzgórz nie doszli.
Obrona była głęboka i solidna. Za pierwszą linią u stóp wzgórz biegła druga, w połowie stoków, a szczyty otaczały betonowe schrony i gniazda karabinów maszynowych. Pod północnymi stokami Mont Cornillet i Mont Perthois Niemcy wydrążyli w kredzie tunele, w których mogli trzymać całe kompanie, bezpieczne od ostrzału, gotowe do kontrataku. Francuzi o tunelach nie wiedzieli. Wzgórz broniła grupa Prosnes, czyli XIV Korpus z czterema dywizjami w linii. Według brytyjskiej i niemieckiej historii oficjalnej podlegała ona już 1 Armii generała Fritza von Belowa, wstawionej wiosną między 7 a 3 Armię. Below objął dowództwo dopiero 16 kwietnia, dlatego część opracowań przypisuje ten odcinek jeszcze 3 Armii generała Karla von Einema, która trzymała go wcześniej i której prawe skrzydło stało za Suippe. Według części opracowań niemieckie dowództwo spodziewało się przed Reims tylko pozorowanych ataków, ale gdy na początku kwietnia ruszył francuski ostrzał, zaczęło ściągać za wzgórza dywizje przeznaczone do kontrataków.
Ostrzał i szturm
Francuzi zgromadzili na kilkunastu kilometrach frontu od Prunay po Aubérive według francuskich źródeł około 1600 dział. Artyleria wstrzeliwała się od początku kwietnia, a właściwe przygotowanie trwało kilka dni, w śniegu i deszczu, które często uziemiały samoloty obserwacyjne. Zniszczyło większość okopów na południowych stokach, ale nie betonowe bunkry w lasku Bois de la Grille na zachodzie i nie tunele. W nocy z 16 na 17 kwietnia piechota zajęła stanowiska wyjściowe, brnąc przez podmokłe łąki. 4 Armia należała do grupy armii Środka generała Philippe’a Pétaina. Jej najbliższym celem był grzbiet z niemieckimi punktami obserwacyjnymi, a po jego zdobyciu miała iść dalej na północ, ku Suippe.
O 4.45 pierwsza fala wyszła z okopów, a ruchoma zapora ogniowa przesuwała się przed nią. Niemiecka artyleria odpowiedziała z opóźnieniem. Jeden z francuskich telefonistów wspominał, że w pierwszej chwili zapadła dziwna cisza, a potem „wszystko zadrżało i stanęło w ogniu”. Nad polem bitwy wzlatywały rakiety, zielone i czerwone u Niemców, białe u Francuzów, a w szarym świcie zaczął padać gęsty śnieg.
Przebieg dnia
Najlepiej poszło na prawym skrzydle XVII Korpusu. Dywizja Marokańska generała Degoutte’a, złożona z Legii Cudzoziemskiej, żuawów i tyralierów z Afryki Północnej, uderzyła między Mont Sans Nom a Suippe. 8 Pułk Żuawów wbiegł w półmroku na Mont Sans Nom i o 5.55 zajął szczyt. Żuawi zdobyli też kilka dział i poszli dalej przez lasy w stronę Moronvilliers. Na prawo od nich pułk Legii Cudzoziemskiej i 4 Pułk Tyralierów napotkały zacięty opór w umocnionym występie zwanym Golfe, przed Aubérive. Śmiertelnie ranny został dowódca legionistów, podpułkownik Duriez, który zmarł następnego dnia. Legioniści przez kolejne dni zdobywali okop po okopie.
33 Dywizja posunęła się o mniej więcej 1800 metrów i doszła pod Le Téton i Le Casque, ale tam zatrzymał ją ogień karabinów maszynowych z lasów na zboczach. 45 Dywizja, w której walczyły bataliony afrykańskie, żuawi i tyralierzy, dotarła na skraj lasu pod Mont Perthois. Odparła cztery kontrataki, ale nie zdobyła betonowego zespołu schronów zwanego przez Niemców Konstanzlager, który przetrwał nawet ostrzał dział polowych z bliska.
Na lewym skrzydle VIII Korpusu 34 Dywizja przeszła dwie linie okopów i już około 9.00 doszła pod szczyty Mont Blond i Mont Cornillet. Jej żołnierze wyciągali jeńców z zasypanych przez ostrzał schronów. Po południu z tunelu pod Cornillet wyszła jednak niemiecka załoga, wsparta przez odwody, i zepchnęła Francuzów z grzbietu. Batalion 83 Pułku Piechoty trzymał się na północnym skraju zdobytego okopu do wieczora, aż skończyła mu się amunicja. Obok 16 Dywizja wpadła pod ogień z nietkniętych bunkrów w Bois de la Grille. 95 Pułk przebił się przez lasek, ale od około 9.00 niemieckie kontrataki spychały go z powrotem, aż w południe, bez granatów, wycofał się do lejów po pociskach. Dwa pozostałe pułki dywizji utknęły na odkrytym stoku. Za Suippe 24 Dywizja zajęła wschodnią część Aubérive. Jeden z jej pułków, dowieziony ciężarówkami w ostatniej chwili, wszedł do natarcia w zamieszaniu. Kilkunastu żołnierzy porzuciło wtedy stanowiska. Dwunastu z nich skazano później na śmierć, ale ich ułaskawiono. Bywa to uznawane za pierwszy sygnał kryzysu, który w maju ogarnął armię francuską.
Bilans pierwszego dnia
Wieczorem francuska linia leżała od pół kilometra do 2,5 kilometra przed pozycjami wyjściowymi. 4 Armia przeszła przez pierwszą pozycję, na kilku odcinkach dotarła do pozycji pośredniej i odebrała Niemcom część punktów obserwacyjnych. Do niewoli trafiło ponad 2 tysiące żołnierzy, zdobyto kilka dział i wiele karabinów maszynowych. Celów dnia, czyli całego grzbietu od Cornillet po Le Téton, nie osiągnięto. W nocy Niemcy trzy razy kontratakowali na Mont Blond i Cornillet, ale zostali odparci. Brytyjska historia oficjalna oceniała później, że wyniki w Szampanii były podobne jak nad Aisne, a może nawet nieco lepsze, lecz przełamania nie było widać.
Walki dopiero się zaczynały. 18 kwietnia Francuzi zdobyli Konstanzlager i wdarli się na Mont Haut, a 19 kwietnia na Le Téton, po czym odparli wielki niemiecki kontratak. Mont Cornillet, którego broniła załoga tunelu, padł dopiero 20 maja.