Początek bitwy pod Mechelen
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 25 sierpnia 1914
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa pod Mechelen
25 sierpnia 1914 roku armia belgijska wyszła z twierdzy Antwerpia i zaatakowała niemieckie pozycje na południe od miasta Mechelen, po francusku zwanego Malines. Był to pierwszy z wypadów, którymi Belgowie próbowali odciągnąć siły niemieckie od frontu we Francji.
Decyzja króla
Po odwrocie znad Gete armia belgijska schroniła się w Antwerpii. Główne siły niemieckie pomaszerowały dalej na południowy zachód, w stronę Francji. Do pilnowania twierdzy pozostały dwa korpusy rezerwowe: III Korpus Rezerwowy generała Hansa von Beselera i IX Korpus Rezerwowy, które dopiero zajmowały pozycje.
24 sierpnia belgijskie dowództwo dowiedziało się, że nad Sambrą i pod Mons trwają ciężkie walki Francuzów i Brytyjczyków z Niemcami. Król Albert I uznał, że to dobry moment na wypad. Uderzenie miało związać Niemców w Belgii, zagrozić ich komunikacji przez Brabancję i ulżyć sprzymierzonym walczącym na południu.
Natarcie
Belgowie zaatakowali na froncie szerokim na około 20 kilometrów, między kanałem Willebroek na zachodzie a rzeką Dijle na wschodzie. 6 Dywizja uderzyła w centrum na Hofstade i Elewijt. Na prawo od niej nacierały 1 i 5 Dywizja, na lewo 2 Dywizja. 3 Dywizja i Dywizja Kawalerii pozostały w odwodzie.
Początkowo natarcie szło dobrze. 6 Dywizja zajęła Hofstade i lasy pod Schiplaken, a 1 i 5 Dywizja zdobyły Zemst, Weerde i Eppegem. Walki były ciężkie. Brygada złożona z karabinierów i grenadierów straciła pod Hofstade i Schiplaken blisko 800 ludzi. W zajmowanych wioskach Belgowie natrafiali na ślady zbrodni: spalone domy i ciała zamordowanych cywilów.
Nalot i panika w Lowanium
W tych samych dniach Niemcy po raz pierwszy zbombardowali Antwerpię z powietrza. Niemiecki sterowiec zrzucił bomby na śródmieście. Według relacji świadków zginęło około dziesięciu cywilów, a nalot nastąpił w nocy z 24 na 25 sierpnia. W części opracowań pojawia się jednak noc z 25 na 26 sierpnia. Jedna z bomb spadła niedaleko pałacu, w którym przebywała rodzina królewska. Nalot wywołał oburzenie, ale nie złamał ducha obrońców.
Wypad Belgów wywołał zamieszanie na tyłach niemieckich. Wieczorem 25 sierpnia do Lowanium zaczęły napływać w nieładzie oddziały wycofujące się spod Mechelen. W mieście padły strzały, a niemieccy żołnierze, przekonani, że atakują ich mieszkańcy, rozpoczęli masakrę i podpalenia. Belgijskie wojska nigdy nie dotarły do Lowanium, a strzały najprawdopodobniej oddali sami niemieccy żołnierze, którzy w panice ostrzelali się nawzajem. Tak zaczęło się niszczenie Lowanium, jedna z najcięższych zbrodni wojennych w Belgii.
Co dalej
Nie wszędzie jednak Belgom się powiodło. Na lewym skrzydle 2 Dywizja nie zdołała przedostać się przez kanał Leuven–Mechelen, a w centrum nie udało się zdobyć Elewijt. 26 sierpnia Niemcy, wzmocnieni posiłkami, stawiali coraz silniejszy opór. Gdy nadeszły wiadomości o klęsce sprzymierzonych nad Sambrą i pod Mons, dalsze natarcie straciło sens. Belgowie wrócili do twierdzy do 27 sierpnia.