TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Początek bitwy pod Tarnopolem

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
7 września 1915
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Bitwa pod Tarnopolem
Tagi:
Rosja, Austro-Węgry, Niemcy, Galicja

7 września 1915 roku rosyjskie wojska w Galicji Wschodniej, które od kilku tygodni tylko się cofały, przeszły do kontrnatarcia. Z umocnionych przyczółków na zachodnim brzegu rzeki Seret, pod Tarnopolem i Trembowlą, uderzyły korpusy 11 Armii generała Dmitrija Szczerbaczowa i prawego skrzydła 9 Armii generała Płatona Leczyckiego. Pierwszy wyłom zrobiły już po południu 6 września, dlatego austriacka historia oficjalna liczy bitwę od tego dnia. Brytyjska chronologia wojny i rosyjskie opracowania zaczynają ją 7 września, gdy natarcie objęło cały front od Tarnopola po Budzanów.

Dwa plany na ten sam dzień

Pod koniec sierpnia Austro-Węgry rozpoczęły na Wołyniu i w Galicji Wschodniej ofensywę, która miała zadać Rosjanom ostateczny cios. Austro-węgierskie armie przełamały rosyjską obronę nad Złotą Lipą, a 2 września niemiecko-austriacka Armia Południowa generała Felixa von Bothmera przeszła Strypę i doszła do Seretu. Tam Rosjanie stanęli. Bothmer zaplanował, że 7 września rano niemiecka 3 Dywizja Piechoty Gwardii i 48 Dywizja Rezerwowa wraz z austro-węgierską brygadą pułkownika Bolzana przełamią front na południe od Tarnopola. Dowódca rosyjskiego frontu południowo-zachodniego, generał Nikołaj Iwanow, wyznaczył na ten sam dzień własne natarcie. Chciał krótkimi uderzeniami z przyczółków odciągnąć siły przeciwnika od ciężko walczącej na Wołyniu 8 Armii generała Aleksieja Brusiłowa.

Rosjanie wybrali najsłabszy odcinek frontu. Między Mikulińcami a Trembowlą stał austro-węgierski korpus generała Hofmanna, złożony w dużej części z oddziałów pospolitego ruszenia. Po południu 6 września rosyjski XI Korpus, poprzedzany przez kawalerię, wdarł się w płytkie okopy jego 55 Dywizji Piechoty i utrzymał zdobyty teren.

Rozbicie brygady Bolzana

W nocy przez wyłom przeszły oddziały rosyjskiego XXII Korpusu. O świcie 7 września zaatakowały od flanki i od tyłu brygadę Bolzana, która szykowała się właśnie do natarcia. Według austriackiej historii oficjalnej pułki piechoty nr 81 i 88 zostały rozproszone i uciekły aż za wieś Nastasów, a Rosjanie wzięli wielu jeńców i zdobyli osiem niemieckich dział, ustawionych tuż za pierwszą linią do planowanego ataku. Przed katastrofą uratowały Bothmera dwa pułki niemieckiej Gwardii. Uderzyły na Rosjan od północy, zatrzymały ich i odzyskały część dział. Rosjanie nie ścigali zresztą przeciwnika zbyt energicznie.

Atak rosyjskiego XVIII Korpusu z przyczółka tarnopolskiego Niemcy i Austriacy odparli. Dalej na południe poszło im znacznie gorzej. 55 Dywizja, przełamana w kilku miejscach, po południu cofnęła się na wzgórza nad Strypą koło Burkanowa, a austro-węgierska 131 Brygada Piechoty została odcięta od reszty korpusu i przebijała się na zachód przez okrążające ją oddziały kawalerii. Wieczorem Rosjanie zepchnęli też znad Seretu pod Budzanowem 36 Dywizję Piechoty z austro-węgierskiej 7 Armii. Jedyny sukces państw centralnych przyniosło tego dnia uderzenie kawalerii generała Brudermanna nad dolnym Seretem, które dało ponad 3700 jeńców. Jednak i ona musiała wieczorem wrócić na pozycje wyjściowe.

Dobra wiadomość dla cara

Natarcie spod Tarnopola i Trembowli było pierwszym wyraźnym rosyjskim sukcesem od wielu miesięcy. Przyszło dwa dni po tym, jak Mikołaj II objął naczelne dowództwo. Rosyjskie źródła mówią o ponad 8 tysiącach jeńców wziętych 7 września. Następnego dnia car z radością pisał do żony o depeszy Iwanowa, według której dwie niemieckie dywizje straciły ponad 150 oficerów i 7 tysięcy żołnierzy wziętych do niewoli oraz 30 dział. Liczby te były zapewne zawyżone, ale po klęskach lata w Rosji przyjęto je z ulgą. Dla Bothmera bitwa dopiero się zaczynała. Zamiast przełamać front nad Seretem, musiał przez następne dni bronić się przed rosyjskimi natarciami między Seretem a Strypą.