TheGreatWar.pl
← Wszystkie postacie

Rosja · Ententa

Dmitrij Szczerbaczow

Dowódca rosyjskiej 11 i 7 Armii (1915–1917), faktyczny dowódca frontu rumuńskiego (1917–1918), generał piechoty

Urodzony:
18 lutego 1857
Zmarł:
18 stycznia 1932, Nicea
Autor:
Natalia
Tagi:
Rosja, Galicja, Rumunia

Generał piechoty Dmitrij Szczerbaczow przeszedł całą wojnę na południowym skrzydle frontu wschodniego. W 1914 roku dowodził korpusem pod Lwowem i Przemyślem, w latach 1915–1917 kolejno 11 i 7 Armią w Galicji Wschodniej, a od wiosny 1917 roku, jako zastępca króla Rumunii, w praktyce kierował całym frontem rumuńskim. Uchodził za dowódcę wykształconego, ostrożnego i metodycznego, który rzadko ponosił klęski, ale też rzadko wykorzystywał zwycięstwa. Jego najtrudniejsze decyzje przypadły jednak na koniec 1917 roku: nie uznał rządu Lenina, zawarł z państwami centralnymi rozejm w Fokszanach i pomógł Rumunom rozbroić rozkładające się wojska rosyjskie.

Przed wojną

Urodził się 18 lutego 1857 roku (6 lutego według kalendarza juliańskiego) w rodzinie szlacheckiej, jako syn generała majora. Ukończył gimnazjum wojskowe w Orle i Michajłowską Szkołę Artylerii, służył w gwardyjskiej artylerii konnej, a w 1884 roku ukończył z wyróżnieniem Nikołajewską Akademię Sztabu Generalnego. Przez kolejne lata pracował w sztabach gwardii i Petersburskiego Okręgu Wojskowego. W 1903 roku został generałem majorem i dowódcą Pawłowskiego Pułku Lejb-Gwardii.

W styczniu 1905 roku, w czasie krwawej niedzieli, dowodził oddziałem gwardii, który rozpędził ogniem demonstrację robotników w centrum Petersburga. Potem kierował tłumieniem buntów w Kronsztadzie i w gwardyjskim batalionie saperów. Za lojalność trafił do świty cesarza. W latach 1907–1912 był komendantem Akademii Sztabu Generalnego. Przeprowadził w niej reformy oparte na doświadczeniach przegranej wojny z Japonią i ściągnął młodych, zdolnych wykładowców, między innymi Nikołaja Gołowina, późniejszego historyka rosyjskiej armii w tej wojnie. Pod koniec 1912 roku objął IX Korpus w Kijowskim Okręgu Wojskowym, z którym poszedł na wojnę.

1914: Lwów i Przemyśl

IX Korpus wchodził w skład 3 Armii generała Nikołaja Ruzskiego, która w sierpniu 1914 roku rozbiła Austriaków nad Złotą i Gniłą Lipą i zajęła Lwów. Rosyjskie biografie przypisują Szczerbaczowowi dużą inicjatywę w walkach o miasto. Order Świętego Jerzego IV klasy dostał właśnie za walki pod Lwowem i w bitwie pod Rawą Ruską, gdzie jego korpus wytrwale odpierał natarcia austro-węgierskie.

W połowie września, gdy 3 Armię objął Radko Dimitriew, Szczerbaczow dostał dowództwo grupy około sześciu i pół dywizji, która obległa Przemyśl. Na początku października Dimitriew, chcąc zdobyć twierdzę przed nadejściem odsieczy, rzucił ją do szturmu na forty. Główne uderzenie, na odcinku fortów pod Siedliskami, załamało się z ciężkimi stratami, bo Rosjanie nie mieli ciężkiej artylerii oblężniczej. Kilka dni później zbliżyła się austro-węgierska odsiecz, oblężenie przerwano, a grupę rozwiązano. W listopadzie i grudniu IX Korpus walczył w 3 Armii pod Krakowem i pod Limanową. Pod koniec roku Szczerbaczow awansował na generała piechoty.

1915: 11 Armia

W kwietniu 1915 roku, po kapitulacji Przemyśla, zastąpił chorego generała Andrieja Sieliwanowa na czele 11 Armii. Armia, która zimą oblegała twierdzę, przeszła w Karpaty i stanęła na przedgórzu między Drohobyczem a Doliną, naprzeciw niemiecko-austriackiej Armii Południowej generała Alexandra von Linsingena. Po przełamaniu frontu pod Gorlicami musiała się cofać razem z całym frontem. W bitwie nad Stryjem Linsingen zdobył 31 maja Stryj i przeprawił się przez Dniestr pod Żurawnem. Szczerbaczow odpowiedział kontrnatarciem. Wzmocniony świeżym VI Korpusem, 8 i 9 czerwca uderzył pod Żydaczowem i Mikołajowem, rozbił kilka brygad węgierskich, podszedł na kilkanaście kilometrów pod Stryj i zmusił Niemców do odejścia z powrotem za Dniestr. Był to jeden z niewielu rosyjskich sukcesów tamtych tygodni, choć nie zmienił losów kampanii, przesądzonych dalej na północy pod Przemyślem i Lwowem.

Latem 11 Armia cofała się przez Galicję Wschodnią, walcząc kolejno nad Gniłą i Złotą Lipą, aż stanęła nad Seretem. We wrześniu, gdy państwa centralne próbowały iść dalej na wschód, Szczerbaczow uderzył z przyczółków pod Tarnopolem i Trembowlą. W bitwie pod Tarnopolem jego korpusy przełamały pozycje kilku dywizji austro-węgierskich i na pewien czas postawiły Armię Południową w krytycznym położeniu. Ofensywa państw centralnych w Galicji Wschodniej się zatrzymała, a Austriacy musieli skierować tu korpus przeznaczony do wyprawy na Serbię. Według rosyjskiej listy nagród jego armia wzięła od drugiej połowy sierpnia do października prawie 53 tysiące jeńców. Szczerbaczow dostał za to Order Świętego Jerzego III klasy, a w listopadzie tytuł generała adiutanta cara.

7 Armia i ofensywa Brusiłowa

Jesienią 1915 roku objął 7 Armię, stojącą nad Strypą i Dniestrem. Od 27 grudnia 1915 do 19 stycznia 1916 roku prowadził ją, razem z 9 Armią generała Płatona Leczyckiego, w ofensywie, która miała przynieść efektowny sukces i zachęcić Rumunię do wejścia do wojny. Natarcia na silnie umocnione pozycje austro-węgierskie nad Strypą i pod Czerniowcami załamały się z dużymi stratami.

Pół roku później, w ofensywie Brusiłowa, 7 Armia dostała zadanie pomocnicze, ale tym razem Szczerbaczow przygotował natarcie bardzo starannie. 6 czerwca 1916 roku przełamał front pod Jazłowcem nad dolną Strypą i zajął Buczacz. Gdy jednak 11 czerwca uderzył za Strypą na Armię Południową generała Felixa von Bothmera, wojska niemieckie i austro-węgierskie odparły go, a ostatni duży atak załamał się 21 czerwca. Austriacka historia oficjalna przyznaje, że gdyby Szczerbaczow i Leczycki uderzyli wtedy z pełną siłą, front we wschodniej Galicji mógłby się rozpaść. Ostrożność rosyjskich dowódców dała państwom centralnym czas na ściągnięcie posiłków. Latem i jesienią 7 Armia toczyła ciężkie walki nad Złotą Lipą i Narajówką z Niemcami i z osmańskim XV Korpusem, ale wielkiego przełamania już nie było.

Front rumuński

Po rewolucji lutowej, w kwietniu 1917 roku, Szczerbaczow został zastępcą króla Ferdynanda I, nominalnego dowódcy frontu rumuńskiego. Podlegały mu cztery armie rosyjskie i dwie rumuńskie, a w praktyce był dowódcą całego frontu. Stroną rumuńską kierował szef sztabu generalnego, generał Constantin Prezan, z którym Szczerbaczow dobrze współpracował.

W lipcu 1917 roku, w ramach letniej ofensywy rosyjskiej, odbudowana armia rumuńska generała Alexandru Averescu wygrała bitwę pod Mărăști. Natarcie trzeba było jednak wstrzymać, bo Rząd Tymczasowy, wstrząśnięty klęską w Galicji, kazał armiom rosyjskim stanąć. W sierpniu feldmarszałek August von Mackensen uderzył pod Mărășești i w dolinie Oituz. W krytycznym momencie Szczerbaczow podporządkował rumuńską 1 Armię dowódcy rosyjskiej 4 Armii, generałowi Aleksandrowi Ragozie, który kazał Rumunom się cofnąć. Gdy dowódca rumuńskiej armii, generał Eremia Grigorescu, odmówił, Szczerbaczow i Prezan przyznali mu rację i oddali mu dowództwo całego odcinka. Rumuni i Rosjanie utrzymali front, który miał przetrwać do końca wojny.

Rozejm i rozbrojenie

Po rewolucji październikowej Szczerbaczow nie uznał władzy bolszewików, a komitet frontu poparł go w tym. Z dala od Piotrogrodu, przy boku rumuńskiego króla, miał więcej swobody niż dowódcy innych frontów. Gdy jednak rząd Lenina wezwał do rozejmu, rosyjskie armie w Mołdawii zaczęły się rozsypywać. 3 grudnia 1917 roku Szczerbaczow oświadczył królowi i rządowi, że nie panuje już nad wojskiem, i nie chcąc wykonywać poleceń władzy, której nie uznawał, sam zaproponował przeciwnikowi zawieszenie broni. 9 grudnia jego delegaci i delegaci rumuńscy podpisali rozejm w Fokszanach. W rokowaniach starali się ograniczyć przerzut wojsk niemieckich na zachód.

W tym samym czasie Szczerbaczow porozumiał się z Ukraińską Centralną Radą, która powierzyła mu dowództwo tak zwanego Frontu Ukraińskiego, obejmującego wojska frontów rumuńskiego i południowo-zachodniego. W grudniu, z jego zgodą, wierne mu oddziały ukraińskie i wojska rumuńskie zajęły sztaby i rozbroiły jednostki opanowane przez bolszewików. Bolszewicki wysłannik, który miał go aresztować, nie zdołał tego zrobić. Rosyjscy żołnierze, pozbawieni broni i zaopatrzenia, wracali pieszo do domów w mroźną zimę. Szczerbaczow zgodził się też na wkroczenie wojsk rumuńskich do Besarabii, gdzie niedawno proklamowano Mołdawską Republikę Demokratyczną, pod hasłem ochrony linii zaopatrzenia frontu. W odpowiedzi rząd Lenina zerwał stosunki z Rumunią, a Szczerbaczowa ogłoszono wrogiem ludu i wyjęto spod prawa. Równocześnie w Jassach z jego wiedzą powstawał oddział ochotników, który wiosną 1918 roku przeszedł nad Don, by walczyć z bolszewikami. W kwietniu 1918 roku, gdy Rumunia zawierała odrębny pokój, Szczerbaczow złożył dowództwo i zamieszkał w majątku, który oddał mu do dyspozycji król Ferdynand.

Po wojnie

Po kapitulacji Niemiec Szczerbaczow wyjechał do Bukaresztu, gdzie rozmawiał z francuskim generałem Henrim Berthelotem o pomocy dla białych. Na przełomie 1918 i 1919 roku generał Anton Denikin mianował go przedstawicielem wojskowym białych armii przy rządach sprzymierzonych, a admirał Aleksandr Kołczak potwierdził tę nominację. W Paryżu organizował zaopatrzenie dla białych i próbował formować oddziały z rosyjskich jeńców wojennych. W maju 1920 roku odszedł ze stanowiska, bo nie zgadzał się z generałem Piotrem Wranglem w sprawie współpracy z Polską w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Uważał, że białym bardziej opłaca się nie pomagać Polakom, bo ich klęska zmusiłaby Francję do większego zaangażowania przeciw bolszewikom.

Resztę życia spędził w Nicei, utrzymując się z emerytury przyznanej przez rząd rumuński. Należał do monarchistów popierających pretensje wielkiego księcia Cyryla Władimirowicza do tronu. Zmarł 18 stycznia 1932 roku i został pochowany z honorami wojskowymi na rosyjskim cmentarzu w Nicei. Na pogrzeb przyjechał marszałek Prezan, jego dawny rumuński towarzysz broni.

Ocena

Szczerbaczow należał do najbardziej wykształconych rosyjskich generałów tej wojny, a jego reformy w Akademii Sztabu Generalnego wychowały wielu oficerów, którzy dowodzili w latach 1914–1918. Na froncie był ostrożny i metodyczny. Kontrnatarcia pod Żurawnem w 1915 roku i pod Tarnopolem jesienią tego roku pokazały, że potrafi wykorzystać chwilę słabości przeciwnika. Krytycy, w tym austriaccy autorzy historii oficjalnej, zwracali jednak uwagę, że latem 1916 roku jego ostrożność pozwoliła państwom centralnym uratować front nad Strypą.

Rumuni cenili go jako lojalnego sojusznika z 1917 roku, o czym świadczyły emerytura od rumuńskiego rządu i obecność Prezana na jego pogrzebie. Dla bolszewików był wrogiem ludu, który zawarł rozejm na własną rękę, rozbroił rewolucyjnych żołnierzy i zgodził się na zajęcie Besarabii przez Rumunię. Dzisiejsi historycy widzą w nim raczej dowódcę, który w chaosie końca 1917 roku próbował ratować resztki frontu i dotrzymać zobowiązań wobec Rumunii i ententy, choć jego decyzje przyspieszyły rozpad armii, którą dowodził.

Dowodził w bitwach

(05)

Na osi czasu

(16)

1914

1915

maj

czerwiec

wrzesień

1916

1917

1918