TheGreatWar.pl
← Wszystkie postacie

Rosja · Ententa

Nikołaj Ruzski

Dowódca Frontu Północno-Zachodniego (1914–1915) i Północnego (1915–1917), generał piechoty

Urodzony:
18 marca 1854
Zmarł:
1 listopada 1918, Piatigorsk
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Rosja, Królestwo Polskie, rewolucja lutowa, Mikołaj II

Generał piechoty Nikołaj Ruzski należał do najważniejszych rosyjskich dowódców pierwszej wojny światowej, choć jego sława przyszła wcześnie i szybko przygasła. W sierpniu 1914 roku jego 3 Armia rozbiła Austriaków na wschód od Lwowa i zajęła miasto, co uczyniło go w Rosji bohaterem, „zdobywcą Galicji”. Jesienią objął Front Północno-Zachodni i walczył z Niemcami w Królestwie Polskim, pod Warszawą, Łodzią i nad Bzurą, a zimą 1915 roku jego wojska poniosły klęskę na Mazurach. Chory, kilkakrotnie oddawał i odzyskiwał dowództwo. Do historii przeszedł jednak przede wszystkim jako dowódca Frontu Północnego, w którego kwaterze w Pskowie w marcu 1917 roku car Mikołaj II zrzekł się tronu.

Przed wojną

Urodził się 18 marca 1854 roku (6 marca według kalendarza juliańskiego) w rodzinie szlacheckiej z guberni kałuskiej. Ojciec, drobny urzędnik, zmarł, gdy chłopiec miał rok. Ruzski ukończył gimnazjum wojskowe w Petersburgu i szkołę wojskową, służył w gwardyjskim pułku grenadierów i jako dowódca kompanii walczył w wojnie rosyjsko-tureckiej, w której został ranny. W 1881 roku ukończył z wyróżnieniem Nikołajewską Akademię Sztabu Generalnego.

Większość kariery spędził w sztabach, przez wiele lat w Kijowskim Okręgu Wojskowym, gdzie uchodził za jednego z najzdolniejszych oficerów. W wojnie rosyjsko-japońskiej był szefem sztabu 2 Armii Mandżurskiej i walczył pod Sandepu i Mukdenem. Potem dowodził XXI Korpusem, ale w 1909 roku, ze względu na słabe zdrowie, przeszedł do Rady Wojennej przy ministrze wojny. Był jednym z autorów regulaminu polowego z 1912 roku. W tym samym roku został zastępcą dowódcy Kijowskiego Okręgu Wojskowego. Zgodnie z planem mobilizacyjnym dowódca okręgu, generał Nikołaj Iwanow, miał w razie wojny objąć Front Południowo-Zachodni, a Ruzski armię utworzoną z wojsk okręgu. Współcześni zapamiętali go jako wysokiego, chudego generała w okularach, mówiącego mało, ale jasno i z dużą pewnością siebie.

1914: Lwów

Na początku wojny Ruzski objął 3 Armię, która miała z Wołynia uderzyć na wschodnią Galicję. Gdy Austriacy rzucili główne siły na północ, przeciw rosyjskiej 4 i 5 Armii pod Kraśnikiem i Komarowem, Ruzski wraz z 8 Armią Aleksieja Brusiłowa parł na Lwów przeciw słabszej austro-węgierskiej 3 Armii. Pod koniec sierpnia obie armie rozbiły ją nad Złotą i Gniłą Lipą, a 3 września Rosjanie weszli do Lwowa, który Austriacy opuścili bez walki. W następnych dniach armia Ruzskiego skręciła na północny zachód i wzięła udział w walkach pod Rawą Ruską, które przesądziły o odwrocie Austro-Węgrów za San.

Za Lwów Ruzski dostał jednocześnie Order Świętego Jerzego IV i III klasy, a za całą bitwę galicyjską wkrótce potem II klasy. Był jednym z zaledwie kilku rosyjskich dowódców tej wojny, którzy dostali tak wysokie odznaczenie. Prasa i opozycja w Dumie wynosiły go pod niebiosa. Krytycy, w tym część rosyjskich historyków wojskowych, zarzucali mu jednak, że uparcie szedł na Lwów, choć dochodziły wieści o kłopotach armii walczących na północy, i że posuwał się zbyt ostrożnie, przez co rozbita armia austriacka zdołała mu się wymknąć.

Front Północno-Zachodni

W połowie września 1914 roku, po klęsce pod Tannenbergiem, Ruzski zastąpił generała Jakowa Żylinskiego na czele Frontu Północno-Zachodniego, walczącego z Niemcami. 3 Armię przejął po nim Radko Dimitriew. Pod koniec września wojska Ruzskiego odparły niemieckie natarcie nad Niemnem. W październiku naczelny wódz, wielki książę Mikołaj Mikołajewicz, podporządkował mu armie zebrane nad środkową Wisłą. Pod jego dowództwem Rosjanie wygrali bitwę pod Warszawą i Dęblinem i zmusili Niemców do odwrotu na Śląsk. W uzasadnieniu nadania Orderu Świętego Jerzego II klasy pisano właśnie o „zwycięskim odparciu armii niemiecko-austriackich prowadzonych na Warszawę”.

W listopadzie front Ruzskiego miał ruszyć w głąb Niemiec, ale Paul von Hindenburg uprzedził go uderzeniem od Torunia. W bitwie pod Łodzią niemiecka 9 Armia omal nie otoczyła rosyjskiej 2 Armii, a potem sama część jej sił znalazła się w okrążeniu pod Brzezinami i wydostała się z niego. Rosyjskie dowództwo tłumaczyło to złą koordynacją działań trzech armii, za którą odpowiadał w dużej mierze sztab frontu. Ruzski obarczył winą dowódców armii. Stanowiska stracili Paul von Rennenkampf i dowódca 2 Armii Siergiej Scheidemann. Komisja badająca sprawę Rennenkampfa uznała później, według rosyjskich opracowań, że poważne błędy popełnił sam Ruzski. Na naradzie w Siedlcach pod koniec listopada Ruzski opowiadał się za odejściem na krótszą linię, a wielki książę się na to zgodził. Na początku grudnia Rosjanie opuścili Łódź, a po walkach nad Bzurą front zatrzymał się nad Bzurą i Rawką.

W lutym 1915 roku Niemcy uderzyli w śnieżycy na rosyjską 10 Armię w Prusach Wschodnich. Ruzski, który chciał osłonić koncentrację formowanej nad Narwią 12 Armii, kazał jej długo trzymać pozycje. Odwrót zaczął się za późno i w zimowej bitwie na Mazurach XX Korpus skapitulował w Puszczy Augustowskiej. Część historyków przypisuje główną winę za tę klęskę właśnie dowództwu frontu. Kilka dni później wojska Ruzskiego odniosły sukces w pierwszej bitwie pod Przasnyszem, gdzie kontratakiem odbiły miasto. W marcu generał zachorował i oddał front szefowi sztabu Frontu Południowo-Zachodniego, generałowi Michaiłowi Aleksiejewowi. Został członkiem Rady Państwa.

Front Północny

Latem 1915 roku, w czasie wielkiego odwrotu, Ruzski wrócił do służby jako dowódca 6 Armii, osłaniającej Piotrogród i wybrzeże Bałtyku. Pod koniec sierpnia rozbudowany Front Północno-Zachodni podzielono na dwa, a Ruzski objął nowy Front Północny, który miał bronić drogi na stolicę. Kilka dni później car sam objął naczelne dowództwo. Jesienią wojska frontu zatrzymały Niemców na linii Dźwiny, pod Rygą i pod Dźwińskiem. W grudniu 1915 roku Ruzski znów się rozchorował i dowództwo przejął generał Paweł Plehwe, a po nim generał Aleksiej Kuropatkin.

W sierpniu 1916 roku car przywrócił Ruzskiego na czele Frontu Północnego. Generał dowodził nim ostrożnie i unikał wielkich operacji. Jedyną poważną próbą natarcia było uderzenie 12 Armii Radko Dimitriewa spod Rygi w stronę Mitawy na początku stycznia 1917 roku. Łotewscy strzelcy przełamali niemieckie linie, ale sukcesu nie rozwinięto, a pod koniec stycznia Niemcy odzyskali większość utraconego terenu. W tym czasie Ruzski utrzymywał kontakty z politykami Dumy i nie ukrywał, że uważa samodzierżawie za przeżytek.

Psków, marzec 1917

Gdy 12 marca 1917 roku wybuchła rewolucja w Piotrogrodzie, car wyjechał z Kwatery Głównej w Mohylewie do Carskiego Sioła. Drogę zagrodzili mu zbuntowani żołnierze i wieczorem 14 marca jego pociąg dotarł do Pskowa, do sztabu Frontu Północnego. Ruzski przez wiele godzin przekonywał Mikołaja, że musi powołać rząd odpowiedzialny przed Dumą. Car długo odmawiał, ale w nocy ustąpił i wstrzymał wyprawę generała Iwanowa na stolicę. Około wpół do czwartej nad ranem Ruzski rozmawiał przez telegraf z przewodniczącym Dumy Michaiłem Rodzianką, który oświadczył, że ustępstwo przyszło za późno i że jedynym wyjściem jest abdykacja. Rano Aleksiejew rozesłał zapis tej rozmowy do dowódców frontów.

Przed południem 15 marca Ruzski przedstawił carowi zapis tej rozmowy i telegram Aleksiejewa, a po południu zaczęły napływać odpowiedzi dowódców frontów, którzy jednogłośnie opowiadali się za abdykacją. Między drugą a trzecią Ruzski wszedł do salonki z szefem sztabu frontu, generałem Jurijem Daniłowem, i generałem Siergiejem Sawiczem. Car poprosił ich o szczerą opinię i również oni opowiedzieli się za zrzeczeniem się tronu. Mikołaj postanowił abdykować, a wieczorem wręczył wysłannikom Dumy, Aleksandrowi Guczkowowi i Wasilijowi Szulginowi, akt abdykacji na rzecz brata. W dzienniku zapisał: „Wokół zdrada, tchórzostwo i oszustwo!”.

Rola Ruzskiego w tych dniach do dziś budzi spory. W środowiskach monarchistycznych utrwalił się obraz generała, który niemal siłą wymusił na carze podpis. Krążyły na ten temat relacje z drugiej ręki, między innymi przypisywana ministrowi dworu hrabiemu Frederiksowi scena, w której Ruzski miał trzymać cara za rękę nad manifestem. Według innej relacji Mikołaj, już na zesłaniu, miał powiedzieć, że potrafi przebaczyć wszystkim wrogom, z wyjątkiem generała Ruzskiego. Historycy podchodzą do tych opowieści ostrożnie. Dokumenty i relacje świadków pokazują raczej, że Ruzski, przekonany o konieczności ustępstw, wywierał na cara silny nacisk, ale decyzję o abdykacji przesądziły opinie wszystkich dowódców frontów i Aleksiejewa, a także postawa Dumy. Sam Ruzski w 1917 roku był z tej roli dumny, później podobno żałował, że złamał przysięgę.

Po wojnie

Po rewolucji Ruzski opowiadał się za utrzymaniem dyscypliny w wojsku, co poróżniło go z ministrem wojny Guczkowem i Aleksiejewem. W maju 1917 roku (25 kwietnia według kalendarza juliańskiego) został zwolniony „z powodu choroby”, choć z jego listów wynika, że dymisja nie była dobrowolna. Wyjechał na leczenie do Kisłowodzka na Kaukazie Północnym. Po rewolucji październikowej mieszkał w Jessentukach. We wrześniu 1918 roku czerwoni wzięli go jako zakładnika, razem z Radko Dimitriewem. Według białej komisji śledczej odmówił objęcia dowództwa w Armii Czerwonej, mówiąc, że nie będzie brał udziału w wojnie Rosjan z Rosjanami.

Po buncie dowódcy czerwonych wojsk na Kaukazie Północnym Iwana Sorokina, który pod koniec października 1918 roku kazał rozstrzelać przywódców miejscowej republiki radzieckiej, Czeka w odwecie zamordowała ponad stu zakładników. Ruzskiego wyprowadzono na cmentarz w Piatigorsku i zarąbano 1 listopada 1918 roku (19 października według kalendarza juliańskiego, dlatego część źródeł podaje datę październikową). Był jedną z ofiar czerwonego terroru. Jego wspomnienia z dni w Pskowie ukazały się drukiem już po jego śmierci.

Ocena

Ruzski miał opinię wybitnego oficera sztabowego, inteligentnego i wykształconego, a protopresbiter armii Gieorgij Szawielski chwalił jego spokój, godność i jasność sądów. Jako dowódca budził jednak mieszane uczucia. Zwycięstwo pod Lwowem i obrona Warszawy jesienią 1914 roku zapewniły mu sławę, ale już wtedy zarzucano mu nadmierną ostrożność, kłopoty z koordynacją kilku armii i skłonność do zrzucania winy na podwładnych, czego przykładem była sprawa Rennenkampfa. Klęska 10 Armii na Mazurach obciąża w dużej mierze jego decyzje. Do tego dochodziło słabe zdrowie, przez które kilkakrotnie odchodził ze stanowiska, czasem w ważnych momentach.

Najbardziej spornym rozdziałem jego biografii pozostaje marzec 1917 roku. Dla jednych był patriotą, który chciał ratować wojnę i państwo przez reformę, a potem przez zmianę monarchy. Dla innych, zwłaszcza dla historyków sympatyzujących z ostatnim carem, był jednym z generałów, którzy porzucili swego władcę. Większość badaczy zgadza się, że Ruzski nie zaplanował abdykacji, ale w krytycznej chwili, jako gospodarz odciętego od świata cara, odegrał w niej rolę większą niż ktokolwiek inny poza Aleksiejewem.

Dowodził w bitwach

(09)

Na osi czasu

(07)