TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Początek drugiej bitwy nad Isonzo

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front włoski
Data:
18 lipca 1915
Autor:
Natalia
Bitwa:
Druga bitwa nad Isonzo
Tagi:
Włochy, Austro-Węgry, Luigi Cadorna, wojna pozycyjna

18 lipca 1915 roku, zaledwie jedenaście dni po zakończeniu pierwszej, armia włoska rozpoczęła drugą bitwę nad Isonzo. Generał Luigi Cadorna znów skierował główne uderzenie na płaskowyż Kras na południe od Gorycji. Tym razem miał do dyspozycji znacznie więcej ciężkich dział niż w czerwcu.

Plan

Rozkaz Cadorny z 15 lipca wyznaczał 3 Armii księcia Aosty zdobycie dwóch filarów austro-węgierskiej obrony na Krasie: Monte San Michele na północy i wzgórza Sei Busi (na mapach austriackich wzgórze 118) nad Redipuglią na południu. Dopiero po nich miała przyjść kolej na przedmoście Gorycji. San Michele i wieś San Martino del Carso miał zdobyć XI Korpus, wzgórze Sei Busi VII Korpus, a X Korpus nacierać między nimi. Za frontem Cadorna trzymał w odwodzie XIV Korpus. 2 Armia generała Pietra Frugoniego miała wiązać nieprzyjaciela atakami od Plavy po ujście Wipawy, a jej VI Korpus metodycznie nacierać na wzgórza przedmościa Gorycji. Według włoskich danych obie armie liczyły około 260 batalionów i 840 dział. Austro-węgierska 5 Armia generała Svetozara Boroevicia miała 18 lipca 105 batalionów, około 103 tysięcy karabinów i 431 dział. Płaskowyżu bronił VII Korpus arcyksięcia Józefa Augusta.

Pierwszy dzień

Ostrzał zaczął się o czwartej rano i przez całe przedpołudnie przybierał na sile. Na Krasie obrońcy nie mieli prawdziwych okopów, tylko murki ułożone z kamieni. Włoskie pociski rozbijały je i zasypywały żołnierzy odłamkami skał, więc w pierwszej linii, zwłaszcza w 20 Dywizji Piechoty Honwedu i 61 Dywizji, straty były duże. W czerwcu Włosi ostrzeliwali austriackie pozycje przez kilka dni, zanim posłali piechotę do natarcia. Tym razem ruszyła ona jeszcze tego samego dnia: włoska 14 Dywizja o 11, XI Korpus o 13, a 20 Dywizja o 14. Natarcia szybko rozpadły się na serię krwawych walk wręcz, w których często rozstrzygał bagnet. Do wieczora Włosi zepchnęli tylko odcinek dwóch kompanii honwedów na wschód od Sdraussiny, o niespełna dwieście kroków. Ponowione o zmierzchu natarcie niczego nie zmieniło.

Pod Gorycją i Plavą 2 Armia ograniczyła się tego dnia do ostrzału i pozorowanych ataków, a w górach nad Kobaridem i Tolminem ogień włoskiej artylerii był słaby, a dodatkowo tłumiła go gwałtowna burza. Włoska historia oficjalna podaje, że 3 Armia wzięła 18 lipca 2500 jeńców, a sama straciła tysiąc ludzi. Austriacy zauważyli jednak przede wszystkim co innego: Włosi ściągali odwody, a Boroević miał w zapasie już tylko słabą 93 Dywizję i jedną brygadę górską.

Co dalej

Następnego dnia Włosi nacierali na całym Krasie i na przedmoście Gorycji, a 20 lipca po południu zdobyli spłaszczony szczyt Monte San Michele. Austriacy odbili go następnego ranka. Bitwa trwała do 3 sierpnia i była znacznie krwawsza od pierwszej. Każda ze stron straciła w niej ponad 40 tysięcy ludzi, a front przesunął się tylko o kilkaset metrów.