TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Początek pierwszej bitwy nad Isonzo

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front włoski
Data:
29 czerwca 1915
Autor:
Natalia
Bitwa:
Pierwsza bitwa nad Isonzo
Tagi:
Włochy, Austro-Węgry, Luigi Cadorna

Brytyjska chronologia wojny notuje pod 29 czerwca 1915 roku początek pierwszej bitwy nad Isonzo. Włoska historia oficjalna i większość historyków datują jednak jej początek na 23 czerwca. Tego dnia o świcie włoska artyleria otworzyła ogień na całym froncie nad Soczą, od gór nad Tolminem po wybrzeże Adriatyku, a piechota ruszyła do pierwszych natarć. 29 czerwca bitwa trwała więc już od tygodnia, a jej pierwszy etap dobiegał końca bez rozstrzygnięcia. Nie udało nam się ustalić, skąd wzięła się data w brytyjskim zestawieniu.

Plan Cadorny

Przez miesiąc od przekroczenia granicy armia włoska posuwała się powoli. Zajęła ziemie między dawną granicą a Soczą, Monfalcone i szczyt Krn, ale nie zdołała zdobyć mocnych pozycji nad rzeką. W tym czasie 5 Armia generała Svetozara Boroevicia obsadziła wzgórza przedmościa Gorycji i krawędź płaskowyżu Kras i otoczyła okopy zasiekami. Generał Luigi Cadorna postanowił przełamać tę linię jednym wielkim natarciem. Na północy 2 Armia generała Pietra Frugoniego miała atakować pod Plavą i przedmoście Gorycji, a na południu 3 Armia księcia Aosty miała przeprawić się przez Soczę i wedrzeć na Kras. Włosi mieli ponad dwukrotną przewagę liczebną, ale mało ciężkiej artylerii i amunicji.

Pierwszy tydzień

Najwięcej działo się na dolnej Soczy. 23 czerwca rano brygada Siena przeprawiła się na pontonach przez kanał de Dottori, którego wody Austriacy wcześniej rozlali po równinie, i ruszyła w stronę Sagrado i Redipuglii. Brygada Pisa przez dwa dni przeprawiała się przez samą Soczę, najpierw na łodziach, na wysepkę pośrodku rzeki, a potem na lewy brzeg. 25 czerwca włoscy saperzy naprawili most pod Sagrado, brygada Pisa przeszła na drugą stronę, a brygada Bologna zajęła wieś Castelnuovo na skraju płaskowyżu. Był to najważniejszy zysk pierwszego tygodnia. Kolejne natarcia na wzgórze San Michele i wieś San Martino del Carso 26–28 czerwca utknęły jednak przed zasiekami i zostały wstrzymane.

Na pozostałych odcinkach wyniki były jeszcze skromniejsze. Pod Plavą brygady 2 Armii przez kilka dni bezskutecznie szturmowały austriackie pozycje nad przyczółkiem. Przed Gorycją piechota ruszyła 24 czerwca na wzgórza Sabotino i Podgora, zanim artyleria zdążyła zniszczyć zasieki, i zatrzymała się na drucie. Na południowym odcinku frontu, na północ od Monfalcone, Austriacy 28 czerwca odbili wieś Selz. 29 czerwca Włosi odzyskali ją kontratakiem.

Co dalej

Pierwszy tydzień pokazał, że obrońcy, choć ponad dwukrotnie słabsi, potrafią zatrzymać natarcie dzięki okopom wykutym w skale, drutowi kolczastemu i karabinom maszynowym. Ostrzał włoskiej artylerii był zbyt krótki i zbyt słaby, by zniszczyć zapory, a piechota nie miała dość nożyc do cięcia drutu. Cadorna nie przerwał jednak ofensywy. W ostatnich dniach czerwca i na początku lipca Włosi ponowili natarcia na całym froncie, od przedmościa Tolminu po wzgórza nad Redipuglią. Najcięższe walki toczyły się 4 i 5 lipca na Monte San Michele, na wzgórzu Sei Busi i pod Gorycją. 7 lipca Cadorna wstrzymał bitwę. Kosztowała ona Włochów około 15 tysięcy, a Austriaków około 10 tysięcy zabitych, rannych i zaginionych, a nie przyniosła przełamania frontu.