TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Przesłanie Hogartha

Kategoria:
Dyplomacja
Front:
Bliski Wschód
Data:
4 stycznia 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Wielka Brytania, powstanie arabskie, syjonizm

W styczniu 1918 roku do Dżuddy przybył z Kairu komandor David George Hogarth z Biura Arabskiego, brytyjskiej placówki wywiadu i polityki arabskiej. Przywiózł królowi Hidżazu Husajnowi wiadomość od rządu w Londynie, w której Brytyjczycy objaśniali swoje zamiary wobec Arabów i Palestyny. Brytyjska chronologia wojny datuje to przesłanie na 4 stycznia. Opracowania podają zwykle tylko, że Hogarth rozmawiał z królem w Dżuddzie w styczniu 1918 roku, a według części z nich tekst przesłania nosił datę 4 stycznia.

Dlaczego Husajn pytał

Husajn, sojusznik Brytyjczyków od wybuchu powstania arabskiego w czerwcu 1916 roku, miał powody do niepokoju. 2 listopada 1917 roku rząd brytyjski ogłosił deklarację Balfoura, w której poparł utworzenie w Palestynie siedziby narodowej dla narodu żydowskiego. Kilka tygodni później bolszewicy, którzy przejęli władzę w Rosji, opublikowali w „Izwiestiach” tajne dokumenty carskiej dyplomacji, a wśród nich porozumienie Sykes-Picot o podziale azjatyckich ziem Turcji między Wielką Brytanię i Francję. 26 listopada przedrukował je brytyjski „Manchester Guardian”, a Turcy wykorzystali je w propagandzie skierowanej do Arabów. Husajn, któremu w korespondencji z McMahonem obiecano arabską niepodległość, zażądał wyjaśnień.

Co obiecał Londyn

Tekst przesłania przygotował według części historyków sir Mark Sykes, jeden z sekretarzy gabinetu wojennego, zajmujący się sprawami Bliskiego Wschodu. Miał trzy punkty. W pierwszym państwa Ententy zapewniały, że są zdecydowane dać „rasie arabskiej” pełną możliwość ponownego utworzenia narodu. Mogli to jednak osiągnąć tylko sami Arabowie, jeśli się zjednoczą, a Wielka Brytania i jej sojusznicy mieli prowadzić politykę zmierzającą do tej jedności. Drugi punkt dotyczył Palestyny: Brytyjczycy deklarowali, że „żaden lud nie będzie podporządkowany innemu”. Ze względu na święte miejsca i wakfy muzułmanów, żydów i chrześcijan, ważne dla ludzi na całym świecie, miał je objąć specjalny reżim zatwierdzony przez świat. Meczet Omara, jak Europejczycy nazywali wtedy Kopułę na Skale, miał pozostać wyłącznie sprawą muzułmanów i nie podlegać bezpośrednio ani pośrednio żadnej niemuzułmańskiej władzy.

Trzeci punkt mówił o syjonizmie. Ponieważ opinia żydowska na świecie sprzyja powrotowi Żydów do Palestyny, a rząd brytyjski patrzy na to dążenie przychylnie, nie postawi mu przeszkód, ale tylko „o ile da się to pogodzić z wolnością, zarówno gospodarczą, jak i polityczną, istniejącej ludności”. Przesłanie przekonywało, że przyjaźń światowego żydostwa oznacza dla sprawy arabskiej poparcie we wszystkich państwach, w których Żydzi mają wpływy polityczne, a przywódcy syjonistów chcą osiągnąć swój cel w przyjaźni i współpracy z Arabami. Takiej oferty, pisano, nie należy lekko odrzucać. Zastrzeżenie o „wolności politycznej” istniejącej ludności szło dalej niż deklaracja Balfoura, która gwarantowała społecznościom nieżydowskim tylko prawa obywatelskie i religijne.

Odpowiedź króla

Hogarth, archeolog z Oksfordu, przed wojną kierownik wykopalisk i mentor młodego Thomasa Edwarda Lawrence’a, znał Bliski Wschód od lat. W raporcie z misji napisał, że król przyjął formułę o osadnictwie żydowskim bez sprzeciwu, a nawet z zadowoleniem, i mówił, że Żydzi będą mile widziani w krajach arabskich. Dodał jednak, że Husajn nie zaakceptowałby niepodległego państwa żydowskiego w Palestynie, a on sam nie miał polecenia uprzedzać go, że Wielka Brytania bierze takie państwo pod uwagę. Król robił podczas rozmów notatki po arabsku. Z czasem Arabowie powoływali się przede wszystkim na zapisane w nich zapewnienie, że żydowskie osadnictwo będzie dozwolone tylko w takim zakresie, w jakim nie naruszy politycznej i gospodarczej wolności arabskiej ludności.

Przesłanie pozostało tajne. Rząd brytyjski ogłosił jego pełny tekst i raport Hogartha dopiero w 1939 roku, gdy wspólna komisja brytyjsko-arabska badała korespondencję Husajna z McMahonem. Od tego czasu historycy spierają się, czy Husajn rzeczywiście pogodził się z deklaracją Balfoura, czy przyjął jedynie jej złagodzoną wersję, której Brytyjczycy później nie dotrzymali. Na razie król pozostał wierny sojuszowi, a jego synowie walczyli dalej z Turkami. O porozumienie Sykes-Picot zapytał Londyn osobno. Odpowiedź przyszła w lutym 1918 roku.