Rosjanie ponownie ostrzeliwują Bosfor
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 25 kwietnia 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Rosja, Imperium Osmańskie, Morze Czarne, Dardanele
25 kwietnia 1915 roku, gdy wojska brytyjskie i francuskie lądowały na półwyspie Gallipoli, rosyjska Flota Czarnomorska pojawiła się u wejścia do Bosforu i ostrzelała strzegące go forty. Był to drugi rosyjski ostrzał cieśniny po wyprawie z końca marca. Tym razem Rosjanie działali na wyraźną prośbę sojuszników, a demonstracja miała odciągnąć uwagę Turków od Dardaneli.
Prośba de Robecka
Gdy dowódca alianckiej floty w Dardanelach, wiceadmirał John de Robeck, dowiedział się o marcowym ostrzale Bosforu, zaproponował dowódcy Floty Czarnomorskiej, admirałowi Andriejowi Eberhardtowi, by kolejne uderzenie zgrać w czasie z atakiem aliantów na Dardanele. Początkowo zakładano, że Rosjanie wysadzą nad Bosforem desant, gdy alianci przełamią cieśninę. W Odessie zebrano w tym celu V Korpus Kaukaski i kilkakrotnie dla pozoru ładowano żołnierzy na statki. Turecki wypad pod Odessę 3 kwietnia pokazał jednak, że Goeben wciąż może płynąć z prędkością 26 węzłów, o czym Eberhardt uprzedził de Robecka 11 kwietnia. Przewiezienie korpusu przez morze, na którym działał szybki niemiecki krążownik liniowy, wydawało się zbyt ryzykowne.
Według brytyjskiej oficjalnej historii działań morskich de Robeck zgodził się, by Rosjanie nie ładowali na razie wojska na statki, ale poprosił o demonstrację floty pod Bosforem w dniu desantu na Gallipoli. Według rosyjskich opracowań alianci zwrócili się z tą prośbą do rosyjskiej kwatery głównej 18 kwietnia, a 23 kwietnia Eberhardt zameldował, że flota nazajutrz wyrusza pod Bosfor.
Ostrzał w dniu desantu
O przebiegu samego ostrzału wiadomo niewiele. Rosyjskie opracowania szczegółowo opisują wyprawy z 28 marca oraz z 2 i 3 maja, ale tej z 25 kwietnia prawie nie omawiają. Brytyjski historyk Julian Corbett podaje tylko, że Eberhardt przeprowadził ostrzał „jednocześnie z naszym desantem” siłami czternastu okrętów. Brak też wiadomości o poważniejszych szkodach w tureckich bateriach. Podobnie jak w marcu, chodziło raczej o zaniepokojenie Turków niż o zniszczenie umocnień.
Trzy dywizje nad Bosforem
Znaczenie rosyjskich demonstracji polegało na czym innym. Turcy nie mogli lekceważyć groźby desantu pod samym Konstantynopolem. Według brytyjskiej oficjalnej historii aż do końca czerwca trzymali nad Bosforem trzy dywizje, jedną na brzegu azjatyckim i dwie na europejskim, a do obrony wejścia do cieśniny przenieśli 28 dział kalibru 152 mm z umocnień pod Czatałdżą. Corbett uważał, że oznaczało to poważne osłabienie sił, którymi Turcy mogli bronić Dardaneli.
Gdy okazało się, że alianci utknęli na Gallipoli, de Robeck poprosił Eberhardta o jeszcze silniejszy nacisk na Bosfor. Rosyjskie pancerniki wróciły pod cieśninę 2 i 3 maja i przez kilka godzin ostrzeliwały baterie na obu jej brzegach. Podczas kolejnej wyprawy, 10 maja, doszło do bitwy pod Bosforem, w której rosyjskie pancerniki trafiły Goebena. Prawdziwego desantu nad Bosforem Rosjanie w 1915 roku nie przeprowadzili.