- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 25 kwietnia 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Lądowanie na Gallipoli
25 kwietnia 1915 roku, o świcie, wojska sprzymierzonych zaczęły lądować na półwyspie Gallipoli. Pięć tygodni po tym, jak tureckie miny i forty odparły flotę, generał Ian Hamilton próbował zdobyć brzegi Dardaneli siłami lądowymi. Brytyjska 29 Dywizja wylądowała na pięciu plażach wokół przylądka Helles, na południowym krańcu półwyspu. Australijczycy i Nowozelandczycy zeszli na ląd około dwudziestu kilometrów dalej na północ, na zachodnim wybrzeżu. Francuzi wysadzili oddział na azjatyckim brzegu cieśniny, pod Kum Kale, a okręty z Dywizją Marynarki pozorowały desant u nasady półwyspu, pod Bulair. Był to pierwszy dzień wielomiesięcznej bitwy o Gallipoli.
Przed świtem
Hamilton dysponował około 75 tysiącami żołnierzy. Przygotowania do desantu trwały od chwili, gdy 17 marca przybył pod Dardanele. Transportowce trzeba było w Egipcie przeładować tak, by żołnierze i sprzęt schodzili z nich w kolejności potrzebnej przy desancie. Turcy wykorzystali ten czas. Generał Otto Liman von Sanders, który pod koniec marca objął dowództwo 5 Armii, skupił swoje dywizje w głębi lądu, a na wybrzeżu zostawił tylko nieliczne posterunki. Plaże, na których spodziewano się desantu, Turcy osłonili okopami, drutem kolczastym i karabinami maszynowymi.
W nocy z 24 na 25 kwietnia flota z wojskiem podeszła do brzegów półwyspu. Hamilton obserwował desant z pokładu drednota Queen Elizabeth. Noc była spokojna, morze gładkie. W tym samym czasie australijski okręt podwodny AE2 przekradał się przez pola minowe w głąb cieśniny. Tego dnia jako pierwszy aliancki okręt przedarł się na Morze Marmara.
Zatoka Anzac
Pierwsi wyszli na brzeg Australijczycy z 3 Brygady pułkownika Ewena Sinclair-MacLagana, osłony korpusu ANZAC generała Williama Birdwooda. Łodzie holowane przez parowe szalupy dotarły do brzegu około 4.30, jeszcze przed wschodem słońca. Godziny w źródłach nieco się różnią, od 4.10 do 4.32. W ciemności łodzie zboczyły z kursu i wylądowały mniej więcej półtora kilometra na północ od zaplanowanego miejsca pod przylądkiem Gaba Tepe, u stóp cypla Ari Burnu, w zatoczce nazwanej później zatoką Anzac. Zamiast łagodnego wybrzeża żołnierze zobaczyli strome, porośnięte krzakami zbocza i plątaninę wąwozów. Brzegu pilnowało tu tylko kilkudziesięciu Turków z 27 Pułku Piechoty. Australijczycy z bagnetami wdrapali się na pierwsze wzgórza i ruszyli w głąb lądu. Oddziały szybko się jednak pomieszały, a wielu oficerów nie wiedziało, gdzie się znajduje.
Około 10 rano na grzbiet Sarı Bair dotarł podpułkownik Mustafa Kemal, dowódca tureckiej 19 Dywizji, stojącej w odwodzie pod wsią Boghali. Nie czekając na rozkazy przełożonych, poprowadził na zagrożony odcinek 57 Pułk Piechoty i baterię artylerii. Zatrzymał uciekających żołnierzy i rzucił swoje bataliony do kontrataku. Według jego późniejszych wspomnień powiedział wtedy żołnierzom: „Nie rozkazuję wam atakować. Rozkazuję wam umrzeć. Zanim zginiemy, na nasze miejsce zdążą przyjść inne oddziały i inni dowódcy”. Przez cały dzień toczyły się zacięte walki o wzgórze nazwane przez Australijczyków Baby 700, które kilka razy przechodziło z rąk do rąk. Po południu Turcy, wzmocnieni kolejnymi pułkami, zepchnęli Australijczyków i Nowozelandczyków z wysuniętych pozycji.
Do zmroku na brzeg zeszło około 16 tysięcy żołnierzy. Zajmowali przyczółek długi na niespełna trzy kilometry i głęboki na kilkaset metrów. Obaj dowódcy dywizji, generałowie William Bridges i Alexander Godley, uznali, że wyczerpane i zdziesiątkowane oddziały nie wytrzymają kolejnego dnia ostrzału, i poprosili o ewakuację. Birdwood przekazał tę prośbę Hamiltonowi. Marynarze ocenili jednak, że ponowne zaokrętowanie wojsk jest prawie niewykonalne. W nocy Hamilton odpisał, że trzeba się okopać i wytrwać: „kopcie, kopcie, kopcie, aż będziecie bezpieczni”. Dodał, że australijski okręt podwodny przedarł się na Morze Marmara.
Pięć plaż pod Helles
Na południowym krańcu półwyspu brytyjska 29 Dywizja generała Aylmera Hunter-Westona lądowała w świetle dnia, po ostrzale z okrętów. Plaże oznaczono literami. Na dwóch głównych, V i W, po obu stronach przylądka Helles, rozegrała się tragedia.
Plaża V leżała pod starym zamkiem przy wsi Sedd el Bahr. Bronił jej mniej więcej jedna kompania tureckiej piechoty z czterema karabinami maszynowymi. Gdy około 6.30 do brzegu zbliżyły się łodzie z 1 Batalionem Royal Dublin Fusiliers, Turcy otworzyli ogień z bliska. Wielu żołnierzy zginęło w łodziach, inni utonęli pod ciężarem ekwipunku. Obok osiadł na mieliźnie stary węglowiec River Clyde z około dwoma tysiącami żołnierzy, przede wszystkim z 1 Batalionu Royal Munster Fusiliers i dwóch kompanii pułku Hampshire. W burtach wycięto otwory, przez które żołnierze mieli wybiegać po trapach na barki ustawione w most do brzegu. Komandor Edward Unwin i kilku marynarzy, stojąc po pas w wodzie pod ogniem, próbowali utrzymać barki na miejscu. Kolejne kompanie, które wychodziły z kadłuba, ginęły na trapach. Do wieczora na plaży V wylądowało niewielu żołnierzy, a ci, którzy przeżyli, leżeli przyciśnięci do ziemi pod niskim nasypem. Zginął tam generał Henry Napier, dowódca 88 Brygady. Około 10.20 Hamilton polecił skierować resztę wojsk przeznaczonych dla plaży V na plażę W.
Na plaży W, nazwanej później Lancashire Landing, 1 Batalion Lancashire Fusiliers lądował prosto na nienaruszone zasieki pod ogniem z trzech stron. Mimo ogromnych strat żołnierze przecięli druty i opanowali wzgórza nad plażą. Za ten desant przyznano sześć Krzyży Wiktorii, co w brytyjskiej tradycji przeszło do historii jako „sześć Krzyży Wiktorii przed śniadaniem”. Na słabo bronionych plażach X i S desant się udał, a straty były niewielkie. Najdalej na północy, na plaży Y, wylądowały bez oporu dwa bataliony. Ich dowódcy nie mieli jednak rozkazu marszu w głąb lądu. Jeden z nich, podpułkownik Godfrey Matthews, przeszedł z adiutantem niemal pod samą wieś Kritia (Krithia) i nie spotkał nieprzyjaciela. Po południu żołnierze zaczęli się okopywać na szczycie klifu, czekając na natarcie od strony Helles, które nie nadeszło. Wieczorem Turcy zaatakowali plażę Y.
Na całym odcinku Helles Brytyjczycy do południa wysadzili na ląd ponad dwanaście batalionów przeciwko najwyżej dwóm batalionom tureckim. Brakowało jednak łączności, a dowództwo dywizji przebywało na okręcie. Do wieczora żaden z celów pierwszego dnia, ani wieś Kritia, ani wzgórze Achi Baba, nie został osiągnięty.
Kum Kale i Bulair
Po azjatyckiej stronie cieśniny francuskie i brytyjskie pancerniki oraz rosyjski krążownik Askold od świtu ostrzeliwały okolice starego fortu Kum Kale. Silny prąd wypływający z Dardaneli opóźnił desant i francuski 6 Mieszany Pułk Kolonialny, w którym służyli także tyralierzy senegalscy, zszedł na brzeg dopiero przed południem. Francuzi szybko zajęli fort i wieś, ale natarcie w głąb lądu utknęło. W nocy odpierali tureckie kontrataki. Desant pod Kum Kale miał tylko odwrócić uwagę Turków, a żołnierze z Korpusu Ekspedycyjnego Wschodu mieli wkrótce dołączyć do Brytyjczyków na półwyspie. Tymczasem w zatoce Besika, dalej na południe, francuskie transportowce pozorowały kolejny desant.
Na północy, w zatoce Saros, okręty przez cały dzień ostrzeliwały przesmyk Bulair, a z transportowców Dywizji Marynarki spuszczano łodzie, jakby żołnierze mieli lądować. W nocy komandor podporucznik Bernard Freyberg, przyszły generał i dowódca wojsk nowozelandzkich w drugiej wojnie światowej, przepłynął wpław do brzegu i zapalił na plaży flary, by udawać desant. Liman von Sanders od dawna obawiał się uderzenia właśnie na Bulair i pojechał tam, by obserwować okręty. Dopiero później zaczął przesyłać stamtąd wojska na południe.
Bilans dnia
Wieczorem 25 kwietnia wojska sprzymierzonych utrzymywały się w kilku miejscach na wybrzeżu, ale żadnego z głównych celów nie zdobyły. Dokładna liczba poległych pierwszego dnia nie jest znana. Pod Helles Brytyjczycy stracili według szacunków około dwóch tysięcy ludzi już przed południem. W zatoce Anzac zginęło 25 kwietnia, według Komisji Grobów Wojennych Wspólnoty Narodów, 754 Australijczyków i 147 Nowozelandczyków, a rannych było około dwóch tysięcy. Ciężkie straty ponieśli także Turcy: same pułki 27 i 57, które walczyły z Australijczykami, straciły według szacunków około dwóch tysięcy ludzi, mniej więcej połowę stanu.
Walki trwały także następnego dnia. Plaża V i wieś Sedd el Bahr zostały zdobyte dopiero 26 kwietnia, a żołnierze z plaży Y zostali tego samego dnia ewakuowani. Dzień 25 kwietnia stał się w Australii i Nowej Zelandii świętem narodowym, obchodzonym jako Anzac Day. W Turcji obrona półwyspu i postać Mustafy Kemala, przyszłego założyciela Republiki Tureckiej, należą do najważniejszych symboli narodowych.