TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Storpedowanie statku Sussex

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Wojna na morzu
Data:
24 marca 1916
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Niemcy, Francja, okręty podwodne, Stany Zjednoczone

24 marca 1916 roku, około trzeciej po południu, niemiecki okręt podwodny UB-29 storpedował bez ostrzeżenia w kanale La Manche statek pasażerski Sussex, płynący z Folkestone do Dieppe. Wybuch oderwał dziób statku, ale Sussex utrzymał się na wodzie i został odholowany do Boulogne. Zginęło co najmniej 50 osób, według niektórych szacunków nawet 80–100. Brytyjska chronologia wojny nazywa Sussex statkiem brytyjskim, ale prom należał od 1914 roku do francuskich kolei państwowych i pływał pod banderą francuską. Wśród rannych byli obywatele Stanów Zjednoczonych i ten atak wywołał najpoważniejszy od czasów Lusitanii kryzys w stosunkach amerykańsko-niemieckich.

Prom przez kanał

Sussex był niewielkim, szybkim parowcem o pojemności około 1350 ton, zbudowanym w 1896 roku w szkockiej stoczni Denny w Dumbarton dla kolei London, Brighton and South Coast Railway. Przed wojną kursował między Newhaven a Dieppe. W 1914 roku kupiła go francuska spółka Chemins de fer de l’État, a brytyjska kolej dalej nim zarządzała. W czasie wojny port w Newhaven zarezerwowano dla zaopatrzenia wojsk we Francji i prom przeniesiono na linię z Folkestone. Był regularnym statkiem pocztowym i pasażerskim, którym przez kanał podróżowali cywile, w tym wielu obywateli państw neutralnych. Brytyjska Admiralicja i francuskie ministerstwo spraw zagranicznych zapewniły kilka dni później Amerykanów, że nie był uzbrojony i że promy pasażerskie w kanale nie noszą dział.

Tego dnia na pokładzie było według amerykańskiej noty co najmniej 325 pasażerów, według brytyjskiej historii oficjalnej wojny na morzu około 380, a do tego ponad 50 ludzi załogi. Okręt podwodny, mały UB-29 z Flotylli Flandria, dowodzony przez porucznika marynarki Herberta Pustkuchena, napotkał prom między przylądkiem Dungeness a Boulogne. Torpeda trafiła w dziób przed mostkiem. Eksplozja zniszczyła całą przednią część statku, a wielu pasażerów, którzy przebywali na pokładzie, zabiła lub zraniła na miejscu. Część szalup wywróciła się przy spuszczaniu i ludzie utonęli. Według brytyjskiej historii oficjalnej Pustkuchen tłumaczył początkowo, że wziął statek z zatłoczonym pokładem za transportowiec wojska. Później Niemcy utrzymywali, że wzięto go za jeden z nowych brytyjskich okrętów, które mogły służyć jako stawiacze min.

Akcja ratunkowa

Sussex wezwał pomoc przez radio, ale podał pozycję błędną o około 15 mil, więc francuskie i brytyjskie okręty wysłane na poszukiwania długo go nie mogły znaleźć. Dopiero o 23.10 brytyjski niszczyciel Afridi natrafił na unoszący się na wodzie wrak około 14 mil na zachód od Boulogne. Przy jego burcie stał już francuski trawler, który zabierał kobiety i dzieci. Według brytyjskiej historii oficjalnej w Boulogne wysadzono na ląd około 250 rozbitków, a w Dover około 120. Sam Sussex odholowano rufą naprzód do Boulogne.

Wśród zabitych był hiszpański kompozytor i pianista Enrique Granados z żoną Amparo. Wracał z Nowego Jorku, gdzie pod koniec stycznia odbyła się premiera jego opery „Goyescas”. Wyjazd opóźnił, bo przyjął zaproszenie na recital u prezydenta Woodrowa Wilsona, i z tego powodu, zamiast płynąć prosto do Hiszpanii, popłynął do Anglii, a stamtąd promem do Francji. Według relacji świadków utonął, próbując ratować żonę. Ponieważ zginęli obywatele Hiszpanii, protest złożył także neutralny rząd w Madrycie. Żaden Amerykanin nie zginął, ale kilku zostało rannych, wśród nich student medycyny z Oksfordu Wilder Penfield, później słynny neurochirurg.

Kryzys z Waszyngtonem

Atak nastąpił w najgorszym możliwym momencie dla kanclerza Theobalda von Bethmanna Hollwega. Zaledwie kilka dni wcześniej odszedł ze stanowiska Alfred von Tirpitz, który przegrał spór o nieograniczoną wojnę podwodną, a Berlin zapewniał Waszyngton, że w ramach rozszerzonej kampanii podwodnej statki pasażerskie są oszczędzane. Takie same zapewnienia Niemcy złożyli już po zatopieniu statku Arabic w sierpniu 1915 roku. 27 marca sekretarz stanu Robert Lansing polecił ambasadorowi w Berlinie zapytać, czy Sussex zatopił okręt podwodny Niemiec albo ich sojuszników. Amerykańscy oficerowie, wysłani do Boulogne, nie znaleźli na statku śladów uzbrojenia, natomiast w szczątkach znaleźli kawałki brązu. Według amerykańskiego śledztwa pochodziły one z niemieckiej torpedy.

Niemcy długo zwlekali z odpowiedzią i w nocie z 10 kwietnia twierdzili, że ich okręt storpedował tego dnia inny statek, który uznał za stawiacz min. 18 kwietnia rząd Stanów Zjednoczonych odpowiedział notą, w której zagroził zerwaniem stosunków dyplomatycznych, jeśli Niemcy natychmiast nie porzucą dotychczasowych metod wojny podwodnej przeciw statkom pasażerskim i towarowym. Następnego dnia Wilson przedstawił to stanowisko Kongresowi. 4 maja Berlin ustąpił i zobowiązał się, że okręty podwodne nie będą zatapiać statków handlowych bez ostrzeżenia i bez zapewnienia bezpieczeństwa ludziom na pokładzie. To zobowiązanie przeszło do historii jako „przyrzeczenie Sussex” i obowiązywało do początku 1917 roku.