Zatopienie statku Arabic
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 19 sierpnia 1915
- Autor:
- Natalia
Rano 19 sierpnia 1915 roku niemiecki okręt podwodny U-24 storpedował bez ostrzeżenia brytyjski liniowiec Arabic linii White Star, płynący z Liverpoolu do Nowego Jorku. Do trafienia doszło około godziny 9.15–9.30, mniej więcej 50 mil morskich na południe od Kinsale, niedaleko miejsca, w którym trzy miesiące wcześniej zatonęła Lusitania. Statek poszedł na dno w ciągu około dziesięciu minut. Zginęły według większości źródeł 44 osoby. Wśród ofiar było dwoje lub troje obywateli Stanów Zjednoczonych, a zatopienie Arabica wywołało najpoważniejszy od czasu Lusitanii kryzys w stosunkach Berlina z Waszyngtonem.
Atak
Arabic, zbudowany w 1903 roku statek o pojemności około 15,8 tysiąca ton rejestrowych brutto, od początku 1915 roku znów kursował między Liverpoolem a Nowym Jorkiem. W sierpniu wyruszył w kolejny rejs na zachód. Na pokładzie było, według brytyjskiej historii oficjalnej, 429 pasażerów i członków załogi. Według amerykańskiego konsulatu w Queenstown wśród nich było ponad dwudziestu Amerykanów.
U-24 kapitanlejtnanta Rudolfa Schneidera, który trzy dni wcześniej ostrzelał zakłady w Lowcy, zatrzymał tego ranka na południe od Irlandii brytyjski frachtowiec Dunsley i próbował zatopić go ogniem z działa, gdy od wschodu nadpłynął znacznie większy statek. Był to Arabic. Według brytyjskiej historii oficjalnej Schneider był ostrożny wobec dużych statków, bo w drodze przez Morze Irlandzkie kilka razy omal nie został staranowany. Liniowiec płynął zygzakiem. Schneider twierdził potem, że zmiana kursu wyglądała na próbę staranowania okrętu podwodnego, a to w jego ocenie zwalniało go z obowiązującego od czerwca tajnego rozkazu, by nie zatapiać bez ostrzeżenia dużych statków pasażerskich. Nie sprawdzając, co to za statek, zanurzył się i z bliskiej odległości wystrzelił jedną torpedę. Trafiła w prawą burtę w części rufowej.
Dziesięć minut
Kapitan Will Finch i jego załoga sprawnie spuścili łodzie. Według relacji ocalałych nie było paniki. Amerykański konsul donosił do Waszyngtonu, że statek zatonął w jedenaście minut, a do Queenstown przywieziono jedenaście łodzi z rozbitkami. Uratowano około 390 osób. Liczba zabitych różni się w źródłach: najczęściej podaje się 44, brytyjski minister spraw zagranicznych Edward Grey w nocie z grudnia 1915 roku pisał o 47 ofiarach. Jeden z ocalałych Amerykanów oświadczył konsulowi, że statek zatopiono „z rozmysłem i z zimną krwią”, bez żadnego ostrzeżenia.
Kryzys
Zatopienie Arabica trafiło w najczulszy punkt sporu amerykańsko-niemieckiego. W trzeciej nocie w sprawie Lusitanii, z 21 lipca, prezydent Woodrow Wilson ostrzegł Berlin, że kolejne zatopienia, w których zginą Amerykanie, Stany Zjednoczone uznają za akty „rozmyślnie nieprzyjazne”. Tym razem Niemcy nie mogli powoływać się na amunicję w ładowniach: Arabic płynął z Europy do Ameryki. W amerykańskiej prasie mówiono o możliwym zerwaniu stosunków dyplomatycznych, co w praktyce mogło oznaczać wojnę.
W Berlinie wiadomość wywołała popłoch. Kanclerz Theobald von Bethmann Hollweg i sekretarz stanu spraw zagranicznych Gottlieb von Jagow uznali, że każdy dowódca U-Boota może w każdej chwili wciągnąć Niemcy w wojnę z Ameryką. W kolejnych dniach i tygodniach doprowadzili do zaostrzenia rozkazów dla okrętów podwodnych wbrew sprzeciwowi wielkiego admirała Alfreda von Tirpitza i szefa sztabu admiralicji Gustava Bachmanna. 1 września ambasador w Waszyngtonie Johann Heinrich von Bernstorff zapewnił na piśmie sekretarza stanu Roberta Lansinga, że niemieckie okręty podwodne nie będą zatapiać liniowców bez ostrzeżenia i bez zapewnienia bezpieczeństwa pasażerom, o ile statki nie będą uciekać ani stawiać oporu. Zobowiązanie to przeszło do historii jako „przyrzeczenie w sprawie Arabica” (Arabic pledge).
Tego samego popołudnia, kilkadziesiąt mil dalej, brytyjski statek-pułapka Baralong zatopił inny niemiecki okręt podwodny, U-27, a wydarzenia, które potem nastąpiły, stały się przedmiotem ostrego sporu między Londynem a Berlinem.