Turecka nota pokojowa
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 14 października 1918
- Autor:
- Natalia
14 października 1918 roku ambasador Hiszpanii w Waszyngtonie Juan Riaño przekazał prezydentowi Woodrowowi Wilsonowi notę rządu Imperium Osmańskiego. Osmański chargé d’affaires w Madrycie złożył ją hiszpańskiemu ministrowi spraw zagranicznych 12 października (brytyjska historia oficjalna wojny w Mezopotamii podaje 13 października), a depesza z jej tekstem dotarła do ambasadora w niedzielę 13 października późnym wieczorem. Turcja i Stany Zjednoczone nie prowadziły ze sobą wojny, ale od kwietnia 1917 roku nie utrzymywały stosunków dyplomatycznych, dlatego rząd osmański musiał posłużyć się pośrednictwem neutralnego państwa.
Nota była niemal dosłownym powtórzeniem próśb Niemiec i Austro-Węgier sprzed dziesięciu dni. Rząd osmański prosił prezydenta, by podjął się dzieła przywrócenia pokoju, powiadomił o tej prośbie wszystkie państwa wojujące i zaprosił je do wysłania pełnomocników na rokowania. Za ich podstawę przyjmował program z orędzia Wilsona do Kongresu z 8 stycznia 1918 roku, czyli czternaście punktów, oraz późniejsze wystąpienia prezydenta, zwłaszcza przemówienie z 27 września. Dwunasty punkt obiecywał tureckim częściom imperium bezpieczną suwerenność, a narodom pod panowaniem tureckim możliwość autonomicznego rozwoju, i w Konstantynopolu wiązano z nim nadzieję na łagodny pokój. „Aby położyć kres rozlewowi krwi” rząd prosił także o natychmiastowe zawarcie powszechnego rozejmu na lądzie, na morzu i w powietrzu.
Decyzję o zwróceniu się do Wilsona podjął jeszcze gabinet Talata Paszy, który wkrótce potem podał się do dymisji. Według tureckiej encyklopedii islamu pierwszą propozycję pokojową rząd złożył przez Hiszpanię już 5 października, a notę z 12 października wysłano jako drugą próbę, gdy w stolicy trwało przesilenie, zakończone nominacją Ahmeda İzzeta Paszy. Na początku października z Brytyjczykami próbowali się też kontaktować wysłannicy, którzy nie mieli pełnomocnictw rządu. Jednym z nich byli ludzie gubernatora Smyrny Rahmiego Beja, przewiezieni z Mityleny do Aten. Londyn odpowiedział, że będzie rozmawiał tylko z upoważnionymi przedstawicielami władz w Konstantynopolu.
Nota nie przyniosła Turcji tego, na co liczyła. Brytyjczycy, którzy na froncie osmańskim ponieśli największy ciężar wojny, chcieli sami podyktować warunki, a premierzy Wielkiej Brytanii, Francji i Włoch uzgodnili już 7 października w Paryżu, że rozejm z Turcją może zawrzeć każde z trzech mocarstw, do którego Turcy się zwrócą. Według brytyjskiej historii oficjalnej sprzymierzeni zapoznali Wilsona ze swoimi warunkami i proponowali, by w odpowiedzi odesłał Turków do któregoś z dowódców sprzymierzonych na froncie. Zanim sprawę uzgodniono, rząd İzzeta wybrał drogę bezpośrednią: wypuścił z niewoli brytyjskiego generała Charlesa Townshenda, obrońcę Al-Kutu, który 20 października przywiózł na Lesbos ofertę zawarcia osobnego pokoju z Wielką Brytanią.
Amerykańska odpowiedź przyszła dopiero 31 października, gdy rozejm z Turcją był już podpisany. Sekretarz stanu Robert Lansing zawiadomił ambasadora Hiszpanii, że z polecenia prezydenta Stany Zjednoczone przekażą treść noty rządom państw będących w stanie wojny z Turcją.