TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Upadek powstania wielkanocnego

Kategoria:
Działania zbrojne
Data:
1 maja 1916
Autor:
Natalia
Tagi:
Irlandia, Wielka Brytania, British Army

1 maja 1916 roku wieczorem dowództwo wojsk w Wielkiej Brytanii ogłosiło w komunikacie feldmarszałka Johna Frencha, że w Dublinie poddali się wszyscy powstańcy, a miasto jest spokojne. Powstańcy na prowincji składali broń przed kolumnami wojska. Tydzień po wybuchu powstania wielkanocnego walki w Irlandii dobiegły końca. Tego samego dnia w koszarach Richmond w dzielnicy Inchicore detektywi dublińskiej policji przeglądali tłumy zatrzymanych i wskazywali wojsku przywódców, których miały sądzić sądy wojskowe.

Upadek zaczął się w sobotę 29 kwietnia. Pocztę Główną, ostrzeliwaną od kilku dni przez artylerię, ogarnął pożar i jej załoga przeniosła się do domów przy pobliskiej Moore Street. Rano przywódcy uznali, że dalsza walka przyniesie tylko kolejne ofiary wśród cywilów. Pielęgniarka Elizabeth O’Farrell zaniosła Brytyjczykom prośbę o rozmowy, ale generał brygady William Lowe przyjmował wyłącznie bezwarunkową kapitulację. Po południu Patrick Pearse oddał się w jego ręce. Według większości relacji stało się to około 15.30, raport generała Johna Maxwella, naczelnego dowódcy w Irlandii, podaje godzinę 14. Pearse podpisał rozkaz, w którym „aby zapobiec dalszej rzezi mieszkańców Dublina” wzywał wszystkie oddziały do złożenia broni. Rozkaz kontrasygnował ranny James Connolly, a O’Farrell roznosiła go po mieście. Jeszcze tego wieczoru poddały się oddziały z okolic Sackville Street i gmachu sądów Four Courts.

W pozostałych punktach miasta walki trwały do niedzieli 30 kwietnia, bo dowódcy nie od razu dali wiarę rozkazowi. Thomas MacDonagh, który w fabryce biszkoptów Jacoba niemal nie był atakowany, chciał najpierw negocjować, ale około 15, gdy wojsko szykowało się już do szturmu, poddał się bezwarunkowo. Skapitulowali też ludzie Éamonna Ceannta w przytułku South Dublin Union, Michael Mallin i Constance Markievicz w gmachu Królewskiego Kolegium Chirurgów przy St Stephen’s Green oraz batalion Éamona de Valery z rejonu młyna Bolanda. Według raportu Maxwella w nocy z 30 kwietnia na 1 maja pojedynczy strzelcy wciąż ostrzeliwali żołnierzy z dachów, ale 1 maja wojsko i policja oczyściły z nich miasto i zaczęły systematycznie przeszukiwać dom po domu w poszukiwaniu broni i ukrywających się powstańców. Maxwell zapewnił tego dnia naczelnego sekretarza Augustine’a Birrella, że powstanie zostało stłumione. Birrell złożył wtedy dymisję, o czym poinformował Izbę Gmin dwa dni później.

Poza Dublinem powstanie wygasło w podobnym tempie. W hrabstwie Galway kilkuset źle uzbrojonych ochotników Liama Mellowsa, ostrzeliwanych z okrętów w zatoce Galway, rozproszyło się już 29 kwietnia. Batalion Thomasa Ashe’a z północnej części hrabstwa Dublin, który 28 kwietnia pod Ashbourne pokonał kolumnę policji, złożył broń po otrzymaniu rozkazu Pearse’a. Najdłużej trzymali się powstańcy w Enniscorthy w hrabstwie Wexford, którzy od 27 kwietnia panowali nad miastem. Nie wierzyli wiadomości o kapitulacji, więc dwóch ich oficerów pojechało pod brytyjską eskortą do Dublina, gdzie Pearse w więzieniu Arbour Hill potwierdził im swój rozkaz. W nocy z 30 kwietnia na 1 maja powstańcy z Enniscorthy proponowali oddanie przywódców i broni w zamian za puszczenie szeregowych do domów. Brytyjczycy odrzucili te warunki i 1 maja oddział poddał się bezwarunkowo kolumnie, która nadciągnęła z Wexford.

Upadek powstania oznaczał początek represji. Brytyjski komunikat z 1 maja podawał, że poprzedniego dnia w Dublinie było tysiąc jeńców. 30 kwietnia wywieziono z koszar Richmond 489 z nich, a 1 maja trafili oni do aresztów wojskowych w angielskich miastach Knutsford i Stafford. Wkrótce ruszyły kolejne transporty. W następnych tygodniach, w warunkach stanu wojennego, wojsko zatrzymało w całej Irlandii ponad 3400 mężczyzn i niespełna 80 kobiet, w tym wielu ludzi niezwiązanych z powstaniem. Ponad tysiąc wypuszczono po kilku tygodniach, a około 1800 internowano bez sądu w Anglii i Walii, głównie w obozie Frongoch. Ofiary walk liczono długo. Według ustaleń Glasnevin Trust w czasie powstania zginęło co najmniej 485 osób, w większości cywile. Brytyjczycy stracili ponad 140 żołnierzy i policjantów, a powstańcy kilkudziesięciu ludzi. 2 maja w koszarach Richmond zebrały się pierwsze sądy wojskowe, które sądziły przywódców za zamkniętymi drzwiami i bez obrońców.