TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Zatonięcie pancernika Pierieswiet

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Wojna na morzu
Data:
4 stycznia 1917
Autor:
Natalia
Tagi:
Rosja, Japonia, miny morskie, Morze Śródziemne

Po południu 4 stycznia 1917 roku (22 grudnia 1916 według kalendarza juliańskiego, którego używała Rosja) rosyjski okręt Pierieswiet wyszedł z Port Saidu na Morze Śródziemne. Około 17.30, mniej więcej dziesięć mil morskich na północny wschód od portu, wszedł jednocześnie na dwie miny, dziobem i rufą. Po kilkunastu minutach przewrócił się i zatonął. Brytyjska chronologia wojny nazywa go pancernikiem, choć Rosjanie od wiosny 1916 roku prowadzili go w spisach floty jako krążownik pancerny.

Okręt miał za sobą niezwykłe dzieje. Zbudowany w Petersburgu pod koniec XIX wieku, w czasie wojny rosyjsko-japońskiej walczył w bitwie na Morzu Żółtym i został zatopiony przez własną załogę w Port Artur tuż przed kapitulacją twierdzy. Japończycy podnieśli go w 1905 roku, wyremontowali i wcielili do swojej floty pod nazwą Sagami. W czasie wojny światowej Japonia była już sojusznikiem Rosji, a Rosjanie szukali okrętów dla nowej flotylli na wodach północnych, która miała osłaniać szlaki do Archangielska i powstającego Murmańska. W marcu 1916 roku Japończycy odsprzedali im Sagami razem z dwoma innymi okrętami przejętymi w czasie wojny 1904–1905, dawnym pancernikiem Połtawa i krążownikiem Wariag. We Władywostoku okręt odzyskał dawną nazwę.

Początek nowej służby był pechowy. W maju 1916 roku, podczas pierwszego wyjścia na próby, Pierieswiet wszedł we mgle na skały przed Władywostokiem i zdjęto go z nich dopiero po kilku tygodniach, z pomocą japońskich specjalistów. Po naprawie w japońskim Maizuru wyruszył w październiku w długą podróż do europejskiej części Rosji, przez Hongkong, Singapur, Aden i Kanał Sueski. Był wciąż w złym stanie i według rosyjskich badaczy miał przejść gruntowny remont w Wielkiej Brytanii, zanim trafi na Morze Białe. W Port Saidzie, gdzie stał od drugiej połowy grudnia, naprawiano mu maszyny.

Miny postawił w grudniu niemiecki podwodny stawiacz min U-73 kapitanlejtnanta Gustava Sießa, ten sam, którego miny zatopiły w kwietniu 1916 roku pod Maltą pancernik Russell, a w listopadzie na Morzu Egejskim statek szpitalny Britannic. Pod koniec grudnia U-73 działał u wybrzeży Egiptu. Pierieswiet płynął zygzakiem w eskorcie brytyjskiego okrętu Nigella, bo obawiano się okrętów podwodnych. Po wybuchach załoga dział przeciwtorpedowych otworzyła ogień do wody, przekonana, że to atak torpedowy. Wybuch zerwał dach przedniej wieży, a według rosyjskich badaczy eksplodowała też dziobowa komora amunicyjna. Okręt szybko nabierał wody i dowódca, komandor Konstantin Iwanow (w rosyjskiej flocie zwany Iwanowem Trzynastym, dla odróżnienia od wielu oficerów o tym samym nazwisku), kazał opuścić pokład. Zdążono spuścić tylko jeden kuter. O 17.47 Pierieswiet przewrócił się i poszedł na dno na głębokości około 45 metrów.

Rozbitków przez kilka godzin wyławiały z zimnej wody okręt eskorty i francuskie trawlery z Port Saidu. Dane o stratach bardzo się różnią. Rosyjscy historycy Krestjaninow i Mołodcow w nowszej pracy podają 91 zabitych i ponad 700 uratowanych, z których dziewięciu zmarło od ran i wyziębienia, a w starszej 252 zabitych. Brytyjskie i amerykańskie opracowania mówią o 116 albo 167 ofiarach. Zmarłych w szpitalu i ciała wyrzucone przez morze pochowano na cmentarzu w Port Saidzie. Dla rosyjskiej floty była to dotkliwa strata: okręt, kupiony drogo i kosztownie naprawiany, nie dopłynął do miejsca przeznaczenia. Pierieswiet był też jednym z kilku starych okrętów liniowych zatopionych w tych tygodniach na Morzu Śródziemnym. Osiem dni wcześniej poszedł na dno francuski Gaulois, a pięć dni później Niemcy zatopili tam brytyjski pancernik Cornwallis.