Zatopienie pancernika Barbaros Hayreddin
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 8 sierpnia 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
O świcie 8 sierpnia 1915 roku na Morzu Marmara, u brzegów przesmyku Bolayır, który łączy półwysep Gallipoli z lądem, brytyjski okręt podwodny E11 storpedował turecki pancernik Barbaros Hayreddin. Okręt przewrócił się i zatonął. Zginęło około 250 ludzi. Działo się to w trzecim dniu wielkiej sierpniowej ofensywy aliantów na Gallipoli, gdy Brytyjczycy lądowali w zatoce Suvla i szturmowali grzbiet Sari Bair, a Turcy ściągali na półwysep wszystko, co mogli.
Barbaros Hayreddin był dawnym niemieckim pancernikiem Kurfürst Friedrich Wilhelm typu Brandenburg, zbudowanym na początku lat 90. XIX wieku. W 1910 roku Turcy kupili go razem z bliźniaczym okrętem, który dostał nazwę Turgut Reis, i nazwali na cześć szesnastowiecznego admirała Hayreddina Barbarossy. Ten przeddrednot o wyporności około 10 tysięcy ton, uzbrojony w sześć dział kalibru 28 cm, był już przestarzały, ale wciąż należał do najsilniejszych okrętów floty osmańskiej. Wiosną 1915 roku oba pancerniki na zmianę stawały w cieśninie i ostrzeliwały ponad półwyspem alianckie okręty i przyczółki, także plażę Anzac. Od drugiej połowy maja, gdy na Morzu Marmara polowały już brytyjskie okręty podwodne, Brytyjczycy nie widzieli ich w akcji.
E11 komandora porucznika Martina Nasmitha, który za pierwszą wyprawę na Morze Marmara w maju dostał Krzyż Wiktorii, przedarł się przez Dardanele po raz drugi 5 sierpnia. Za przylądkiem Nagara zaplątał się w sieć przeciw okrętom podwodnym, ale po kilku minutach ją przerwał i jeszcze tego ranka storpedował transportowiec w przystani Akbaş. Nazajutrz spotkał E14 komandora porucznika Edwarda Boyle’a. Obaj dowódcy mieli pilnować drogi z Konstantynopola na półwysep, którą Turcy pędzili posiłki pieszo, bo morzem bali się je wozić. Najpierw jednak dogonili turecki okręt i E11 storpedował go koło Silivri. Brytyjczycy zapisali, że była to kanonierka torpedowa Berk-i Satvet, źródła tureckie mówią o krążowniku torpedowym Peyk-i Şevket. Uszkodzony okręt zdołał osiąść na brzegu. 7 sierpnia oba okręty podwodne ostrzeliwały z dział tureckie kolumny maszerujące drogą wzdłuż przesmyku Bolayır, dopóki nie przepędziła ich turecka artyleria polowa.
Wczesnym rankiem 8 sierpnia Nasmith zobaczył przez peryskop pancernik płynący na zachód, w stronę Gallipoli i cieśniny, osłaniany przez jeden mniejszy okręt. Według źródeł tureckich Barbaros Hayreddin miał zluzować na stanowisku w cieśninie Turgut Reisa i wiózł dla wojsk na Gallipoli amunicję, w tym tysiące pocisków artyleryjskich, część z nich w skrzyniach na pokładzie. Około 5 rano (według tureckich zapisów o 4.40) torpeda E11 trafiła go w śródokręcie. Pancernik mocno się przechylił, skręcił ku brzegowi i otworzył gwałtowny ogień do peryskopu, więc drugi strzał nie był możliwy. Według brytyjskiej relacji po około 20 minutach na okręcie nastąpił silny wybuch, po czym pancernik powoli przewrócił się i zatonął. Tureckie opracowania podają, że przewrócił się na prawą burtę po kilku minutach, gdy na pokładzie poprzesuwały się skrzynie z amunicją.
Liczba ofiar różni się w zależności od źródła: najczęściej podaje się 253 zabitych, w tureckich opracowaniach od 250 do 258, w tym około 20 oficerów. Okręty eskorty i pobliskie statki uratowały około 400 ludzi. Barbaros Hayreddin był drugim okrętem pancernym, który Turcy stracili od torpedy brytyjskiego okrętu podwodnego. Pierwszym był stary Mesudiye, zatopiony przez B11 w grudniu 1914 roku. Tego samego dnia E14 storpedował też statek z zaopatrzeniem o pojemności około 5000 ton, który osiadł na brzegu koło Doğan Arslan, a oba okręty podwodne podpaliły go ogniem z dział. Zatopienie pancernika wraz z ładunkiem amunicji było jednym z najcenniejszych sukcesów brytyjskich okrętów podwodnych w całej kampanii dardanelskiej.