TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Zatopienie „Szent Istvána”

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Wojna na morzu
Data:
10 czerwca 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Austro-Węgry, Włochy, Morze Śródziemne

O świcie 10 czerwca 1918 roku na Adriatyku, w pobliżu wyspy Premuda na północ od Zadaru, dwa małe włoskie kutry torpedowe MAS zaatakowały zespół austro-węgierskich drednotów, który płynął na południe. Dwie torpedy z kutra MAS 15, na którym płynął komandor podporucznik Luigi Rizzo, trafiły pancernik Szent István. Okręt walczył o życie przez prawie trzy godziny, po czym przewrócił się i zatonął. Zginęło 89 ludzi. Ostatnie minuty pancernika sfilmowano z pokładu bliźniaczego Tegetthoffa. Dowódca floty, kontradmirał Miklós Horthy, uznał, że stracił element zaskoczenia, i odwołał wielką operację przeciw zaporze w Cieśninie Otranto. Była to ostatnia próba wyprowadzenia austro-węgierskiej floty liniowej do walki.

Plan Horthyego

Szent István był najmłodszym z czterech austro-węgierskich drednotów typu Tegetthoff. Zbudowano go w stoczni Ganz-Danubius w Fiume jako jedyny z tej czwórki w węgierskiej części monarchii, co było ceną za zgodę Budapesztu na budżety floty. Miał około 20 tysięcy ton wyporności, dwanaście dział kalibru 305 mm i ponad tysiąc ludzi załogi. Do służby wszedł pod koniec 1915 roku, ale podobnie jak inne wielkie okręty floty prawie cały czas stał w Puli. Austro-węgierskie dowództwo trzymało pancerniki w bazie jako „flotę istniejącą”, która samym swoim istnieniem wiązała siły włoskie i francuskie.

Sytuacja zmieniła się po buncie w Kotorze. Na przełomie lutego i marca 1918 roku dowództwo floty objął Horthy, dotąd dowódca drednotu Prinz Eugen i bohater starcia w Cieśninie Otranto w maju 1917 roku. Postanowił przywrócić marynarzom poczucie sensu służby i zarazem ułatwić niemieckim i austro-węgierskim okrętom podwodnym wychodzenie z Adriatyku na Morze Śródziemne. Celem miała być znów zapora z dryfterów i sieci w cieśninie, ale tym razem z udziałem niemal całej floty. Lekkie krążowniki Novara i Helgoland z niszczycielami miały uderzyć na zaporę, krążowniki Admiral Spaun i Saida ostrzelać Otranto, a okręty podwodne zaczaić się przed Brindisi i Wlorą. Wszystkie cztery drednoty i trzy starsze pancerniki typu Erzherzog Karl miały czekać w odwodzie, by zniszczyć sprzymierzone krążowniki, które ruszą w pościg. Na pokład Tegetthoffa zaokrętowano ekipę filmową wojennej kwatery prasowej, która miała uwiecznić zwycięstwo.

Wieczorem 8 czerwca z Puli wyszły Viribus Unitis z Horthym na pokładzie i Prinz Eugen. Dobę później wypłynęły Szent István i Tegetthoff pod dowództwem komandora Heinricha Seitza, osłaniane tylko przez niszczyciel i sześć torpedowców. Z powodu zamieszania przy zaporze portowej wyszły ponad godzinę później, niż planowano, więc próbowały nadrobić czas. Załoga Szent Istvána, który przez większość swojej służby stał w porcie, nie miała doświadczenia na morzu. Przegrzewające się łożysko wału zmusiło okręt do zmniejszenia prędkości, a próby podniesienia ciśnienia w kotłach dawały gęsty dym, widoczny z daleka w krótkiej czerwcowej nocy.

Atak kutrów

Tej samej nocy dwa włoskie kutry, MAS 15 i MAS 21, patrolowały wody między wyspami w okolicy Premudy. Wyszły 9 czerwca z Ankony, by sprawdzić, czy Austriacy nie stawiają tam min. Całą grupą dowodził Rizzo, ten sam, który w grudniu 1917 roku zatopił w Trieście pancernik Wien. MAS 15 prowadził starszy sternik Armando Gori, a MAS 21 młody guardiamarina, czyli kadet w najniższym stopniu oficerskim, Giuseppe Aonzo. Patrol nie przyniósł niczego i kutry wracały na miejsce spotkania z eskortującymi je torpedowcami. Około 3.15, w pierwszym brzasku, Rizzo zauważył na horyzoncie wielką chmurę dymu. Wkrótce rozpoznał dwa duże okręty z eskortą. Zamiast się wycofać, postanowił wykorzystać półmrok i zaatakować.

Oba kutry na małej prędkości wśliznęły się między torpedowce eskorty. Około 3.30 MAS 15 wystrzelił obie torpedy w Szent Istvána z bardzo małej odległości: według włoskich relacji najwyżej 300 metrów, według austriackich około 600. Obie trafiły w prawą burtę na wysokości kotłowni. MAS 21 zaatakował Tegetthoffa. Według Austriaków jego torpedy chybiły, według Włochów jedna trafiła, ale nie wybuchła. Za kutrem Rizza ruszył torpedowiec 76 i otworzył ogień z bliska, ale Rizzo zrzucił za rufą dwie bomby głębinowe i pościg ustał. Oba kutry bez strat wróciły do Ankony. Na Tegetthoffie myślano, że to atak okrętów podwodnych, i pancernik zaczął kluczyć, ostrzeliwując domniemane peryskopy.

Śmierć pancernika

Woda szybko zalała tylną kotłownię, a potem przesiąkała do przedniej. Okręt przechylił się na prawą burtę. Załoga zalała zbiorniki po lewej stronie, próbowała zatkać dziury płachtami, obróciła wieże dział w lewo i wyrzucała amunicję za burtę. Szent István wlókł się z prędkością kilku węzłów w stronę pobliskiej wyspy Molat, ale gasły kolejne kotły i pompy traciły zasilanie. Tegetthoff kilka razy próbował wziąć go na hol, lecz alarmy o okrętach podwodnych przerywały te próby, a gdy wreszcie podano linę, przechył był już tak duży, że trzeba było ją przeciąć. Marynarze zgromadzili się na pokładzie po wyższej stronie. Kapelan udzielił im ostatniego błogosławieństwa.

Około 6.05 pancernik przewrócił się do góry dnem, a kilka minut później zniknął pod wodą. Według austriackich danych zginęło lub zaginęło czterech oficerów i 85 marynarzy, a 29 ludzi zostało rannych. Ofiar byłoby więcej, gdyby okręt nie tonął tak długo i gdyby marynarze austro-węgierskiej floty nie musieli umieć pływać. Seitz chciał pójść na dno razem z okrętem, ale przy wywrotce wyrzuciło go z mostka do wody i przeżył. Operator wojennej kwatery prasowej i jeden z oficerów Tegetthoffa sfilmowali ostatnie pół godziny okrętu. Ich zdjęcia, na których widać tłum marynarzy na przechylonym kadłubie, należą do najbardziej znanych obrazów wojny na morzu. Szent István był jedynym pancernikiem tej wojny, którego zatonięcie utrwalono na taśmie filmowej.

Skutki

Horthy był przekonany, że Włosi poznali jego plan, i jeszcze tego ranka odwołał całą operację. Okręty zawróciły do Puli. W rzeczywistości kutry Rizza trafiły na austriacki zespół przypadkiem, a Włosi dowiedzieli się o wyjściu floty z Puli dopiero później tego dnia, z rozpoznania lotniczego. Strata jednego z czterech drednotów i upadek morale sprawiły, że austro-węgierska flota liniowa do końca wojny nie wyszła już do większej akcji.

We Włoszech wiadomość przyjęto z entuzjazmem. Rizzo otrzymał swój drugi złoty Medal za Męstwo Wojskowe, tak samo odznaczono Aonza. MAS 15 trafił po wojnie do muzeum w Rzymie, a rocznica 10 czerwca stała się później świętem włoskiej marynarki wojennej i jest nim do dziś. Wrak Szent Istvána, odnaleziony w latach 70. XX wieku, leży do góry dnem na głębokości około 66 metrów.