Zjednoczenie Besarabii z Rumunią
9 kwietnia 1918 roku (27 marca według kalendarza juliańskiego, którym posługiwała się wtedy Rumunia) w Kiszyniowie Sfatul Țării, czyli Rada Kraju, parlament Mołdawskiej Republiki Demokratycznej, przegłosowała połączenie Besarabii z Królestwem Rumunii. Za unią opowiedziało się 86 deputowanych, przeciw było 3, a 36 wstrzymało się od głosu. Z liczącego wtedy 138 członków zgromadzenia nieobecnych było 13. Uchwała głosiła, że republika „w granicach między Prutem, Dniestrem, Morzem Czarnym i dawną granicą z Austrią”, oderwana przez Rosję przed ponad stu laty od dawnej Mołdawii, „na mocy prawa historycznego i prawa narodu” oraz zasady, że narody same decydują o swoim losie, „od dziś i na zawsze łączy się ze swą matką, Rumunią”. Pod aktem podpisali się przewodniczący Rady Kraju Ion Inculeț, wiceprzewodniczący Pantelimon Halippa i sekretarz Ion Buzdugan.
Głosowanie w Kiszyniowie
Do Kiszyniowa przyjechał 8 kwietnia premier Rumunii Alexandru Marghiloman z ministrem wojny generałem Constantinem Hârjeu. Wystąpił przed Radą Kraju. Przekonywał, że unia jest konieczna, zapewniał, że rumuński rząd uszanuje zdobyte w rewolucji prawa i wolności, a sprawę rolną pozostawi Radzie Kraju. Potem opuścił salę, by zgromadzenie mogło obradować bez niego. Głosowano jawnie, przez wywoływanie nazwisk, choć część deputowanych domagała się głosowania tajnego. Za unią głosowali członkowie Bloku Mołdawskiego, kilku deputowanych frakcji chłopskiej i przedstawiciel miejscowych Polaków, Feliks Dudkiewicz. Według rumuńskiego zestawienia imiennego poparło ją 83 Mołdawian, jeden Ukrainiec, jeden Rosjanin i jeden Polak. Wśród wstrzymujących się było 11 Mołdawian oraz deputowani ukraińscy, rosyjscy, bułgarscy, żydowscy i niemieccy. Przedstawiciele mniejszości ukraińskiej, niemieckiej i bułgarskiej oświadczyli, że nie mają pełnomocnictw do rozstrzygania tak ważnej sprawy, którą powinno rozstrzygnąć referendum, i wstrzymali się od głosu. Podobnie argumentowali jeden z rzeczników frakcji chłopskiej i przedstawiciel rosyjskiej Ligi Kultury.
Po ogłoszeniu wyniku, przyjętego owacją i okrzykami na cześć unii, do sali zaproszono Marghilomana. Oświadczył: „W imieniu narodu rumuńskiego i jego króla, Jego Królewskiej Mości Ferdynanda I, przyjmuję do wiadomości zjednoczenie Besarabii z Rumunią, odtąd i na wieki”. Wieczorem Inculeț zamknął posiedzenie.
Okoliczności głosowania od początku budziły spory. Rumuńskie wojska stały w Kiszyniowie od końca stycznia, gdy na wezwanie przywódców Rady Kraju weszły do Besarabii przeciw bolszewikom. W lutym, według rumuńskich i rosyjskich opracowań, rumuńscy żołnierze rozstrzelali kilku deputowanych lewicy przeciwnych zbliżeniu z Rumunią. Rosyjscy autorzy podkreślają, że w dniu głosowania budynek zgromadzenia otaczali rumuńscy żołnierze, a na sali byli obecni rumuńscy oficerowie. Rumuńscy historycy widzą w uchwale wyraz woli mołdawskiej większości, której przywódcy od miesięcy zmierzali ku Rumunii, a obecność wojska tłumaczą koniecznością utrzymania porządku w kraju pełnym dezerterów i zbrojnych band.
Droga do unii
Jeszcze w grudniu 1917 roku Rada Kraju proklamowała republikę jako część federacyjnej Rosji, a 6 lutego 1918 roku ogłosiła jej niepodległość. Dla państewka bez armii, pieniędzy i administracji niepodległość okazała się jednak krótkim etapem. Besarabia leżała między Rumunią a Ukraińską Republiką Ludową, która również zgłaszała do niej pretensje, i Rosją Radziecką, która nie pogodziła się z obecnością Rumunów. Porozumienie z Odessy, w którym rząd generała Averescu obiecał wycofać wojska, okazało się martwą literą. Po zawarciu pokoju wstępnego w Buftei rumuńscy politycy szukali w Besarabii rekompensaty za utraconą Dobrudżę i zapowiadane straty w Karpatach.
Rząd Marghilomana, utworzony 18 marca, postawił sprawę otwarcie. Na początku marca Inculeț, Halippa i premier besarabskiego rządu Daniel Ciugureanu rozmawiali o niej w Jassach. Według rumuńskich opracowań Halippa i Ciugureanu opowiadali się za unią bezwarunkową, Inculeț po namyśle za unią z pełną autonomią. Marghiloman zasięgnął zdania dyplomatów obu obozów. Według jego zapisków 25 marca niemiecki sekretarz stanu spraw zagranicznych Richard von Kühlmann obiecał Rumunii „wolną rękę” w Besarabii, byle nie robiła mu trudności z Ukrainą. Posłowie ententy w Jassach nie zgłaszali sprzeciwu. W marcu i na początku kwietnia za połączeniem z Rumunią opowiedziały się zgromadzenia ziemstw powiatowych w Bielcach, Sorokach i Orgiejowie, zdominowane przez ziemian, którzy w królewskiej Rumunii widzieli ochronę przed radykalną reformą rolną zapowiadaną przez lewicową większość Rady Kraju.
Warunki
Unia nie była bezwarunkowa. Uchwała zastrzegała, że Rada Kraju przeprowadzi reformę rolną, a rząd rumuński ją przyjmie. Besarabia miała zachować autonomię i własny sejm, wybierany demokratycznie, który uchwalałby budżet prowincji, kontrolował ziemstwa i samorządy miejskie oraz mianował miejscową administrację. Rekrutacja do wojska miała się odbywać według zasady terytorialnej, a miejscowe prawa i administrację można było zmieniać tylko za zgodą przedstawicieli kraju. Rumunia miała szanować prawa mniejszości, przyjąć do rządu dwóch ministrów z Besarabii i dać jej w parlamencie reprezentację odpowiadającą liczbie ludności. Wszystkie wybory miały się odbywać w głosowaniu powszechnym, równym, bezpośrednim i tajnym, konstytucja miała gwarantować wolność słowa i wyznania, a przestępstwa polityczne popełnione w czasie rewolucji miała objąć amnestia.
Pierwsze następstwa
Inculeț wszedł do rządu Marghilomana jako minister do spraw Besarabii, a przewodniczącym Rady Kraju został Constantin Stere. Król Ferdynand I zatwierdził unię dekretem datowanym 22 kwietnia (9 kwietnia st. st.). Kraina między Prutem a Dniestrem, przyłączona do Rosji w 1812 roku, po ponad stu latach znalazła się w granicach państwa rumuńskiego. Państwa centralne, które wcześniej zapewniały Rumunów o wolnej ręce, przyjęły to do wiadomości. Rząd ukraiński i rząd radziecki w kolejnych dniach zaprotestowały i oświadczyły, że nie uznają uchwały z Kiszyniowa.
Warunki z 9 kwietnia przetrwały zaledwie kilka miesięcy. Po uchwaleniu reformy rolnej Rada Kraju na ostatniej sesji, w nocy z 26 na 27 listopada 1918 roku (z 9 na 10 grudnia według kalendarza gregoriańskiego), bez wymaganego kworum zrzekła się pozostałych zastrzeżeń i ogłosiła unię bezwarunkową, po czym się rozwiązała. Rosja Radziecka, a potem Związek Radziecki, nigdy nie uznała zjednoczenia, a spór o Besarabię zaciążył na stosunkach obu państw przez całe dwudziestolecie międzywojenne.