TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Alianci zajmują Kodysz

Kategoria:
Działania zbrojne
Data:
30 grudnia 1918
Autor:
Natalia
Tagi:
Stany Zjednoczone, Rosja, Wielka Brytania, Kanada

30 grudnia 1918 roku amerykańscy żołnierze z 339 pułku piechoty zdobyli Kodysz (Kodish), wieś na leśnej drodze z Sieleckoje do stacji Plesiecka, około 25 kilometrów na wschód od kolei z Archangielska do Wołogdy. Wieś leżała tuż za rzeką Jemcą, gdzie od listopada stały naprzeciw siebie linie sojuszników i Armii Czerwonej. Droga przez Kodysz była dla obu stron ważna, bo pozwalała obejść umocnienia na kolei i wyjść na tyły przeciwnika w Plesieckiej, skąd bolszewicy zaopatrywali swoje wojska na północy.

O wieś walczono już jesienią. W połowie października Amerykanie z kompanii „K” i „L” 339 pułku, wspierani przez brytyjską piechotę morską i kanadyjskich artylerzystów, przeprawili się przez Jemcę, obeszli pozycje czerwonych i zajęli Kodysz. Na początku listopada bolszewicy kontratakowali, odcinając wysunięte placówki, i 9 listopada Amerykanie wycofali się za most na rzece. Tam przezimowali w blokhauzach, które budowali saperzy z 310 pułku. Po rozejmie na Zachodzie czerwoni próbowali przekonać ich ulotkami i przemówieniami z mostu, że wojna się skończyła i nie ma już o co walczyć.

Pod koniec grudnia sojusznicze dowództwo w Archangielsku zaplanowało ofensywę na Plesiecką z kilku kierunków naraz: od strony Onegi, wzdłuż kolei, przez lasy na rakietach śnieżnych i drogą przez Kodysz. Atakiem na wieś dowodził major Michael Donoghue. Miał dwie kompanie piechoty („E” i „K”), pluton karabinów maszynowych, sekcję moździerzy, saperów i dwa działa kanadyjskiej artylerii polowej. Według amerykańskiej historii pułku, wydanej w 1920 roku przez jego oficerów, było to około 450 ludzi przeciw 2700 czerwonym z czterema działami i 700 w odwodzie. O szóstej rano obie kompanie przeszły przez Jemcę i ruszyły na prawe skrzydło przeciwnika, a siedem moździerzy Stokesa wystrzeliło w ciągu kwadransa na okopy czerwonych około tysiąca pocisków. Czerwoni próbowali jeszcze bronić się na grzbiecie przed wsią, ale około pierwszej po południu, po siedmiu godzinach walki, Kodysz był w rękach Amerykanów.

Dalej nie poszli. Czerwoni okopali się na 12 wiorście drogi, a dwa plutony, które przez noc trzymały się przed wsią, straciły połowę ludzi. Zginęli tam między innymi dwaj sierżanci kompanii „K”, a podporucznik Carl Berger z kompanii „E” zmarł z ran następnego dnia. Według historii pułku Amerykanie stracili w tych walkach siedmiu zabitych i 35 rannych, a mróz dodał do tego wiele odmrożeń. Donoghue dostał rozkaz, by utrzymać wieś i nie posuwać się dalej. Reszta ofensywy się nie udała. Natarcie Brytyjczyków i Rosjan na drodze z Tarasowa utknęło 30 grudnia, bo żołnierze rosyjskiego pułku archangielskiego nie chcieli iść naprzód, a natarcie na kolei odwołano 31 grudnia.

Amerykanie trzymali zrujnowany, ostrzeliwany Kodysz jeszcze przez kilka dni, po czym zluzowały ich brytyjskie i rosyjskie oddziały, a wkrótce sojusznicy wrócili na linię rzeki. Na początku lutego 1919 roku znów zaatakowali wieś, lecz po całodziennej walce musieli się wycofać. Front na południe od Archangielska utknął w miejscu do wiosny, a generał Edmund Ironside, który w październiku objął dowództwo sił sojuszniczych, musiał przejść do obrony.