Birdwood tymczasowym dowódcą na Gallipoli
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 17 października 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Wielka Brytania, Dardanele, Ian Hamilton, Australia
17 października 1915 roku generał Ian Hamilton pożegnał się z armią, którą od wiosny dowodził na półwyspie Gallipoli. Odwołany dwa dni wcześniej przez rząd w Londynie, przekazał dowództwo Śródziemnomorskich Sił Ekspedycyjnych generałowi Williamowi Birdwoodowi, dowódcy korpusu australijsko-nowozelandzkiego. Birdwood miał je sprawować tymczasowo, do przyjazdu z Francji generała Charlesa Monro.
Dzień był zimny i dżdżysty. Rano na wyspę Imbros przypłynęli francuski dowódca generał Brulard oraz generałowie Julian Byng i Francis Davies, dowódcy korpusów spod Suvli i Helles. Hamilton pożegnał się z nimi, a potem pojechał do nowej kwatery głównej w Kefalos, by rozstać się ze swoim sztabem. Jak zanotował w dzienniku, tego właśnie dnia miał się przenieść do zbudowanej tam kamiennej chatki na zimę. Po południu wsiadł na krążownik Chatham. Gdy okręt lawirował między zakotwiczonymi jednostkami floty, załogi wychodziły na pokład i żegnały go okrzykami. Razem z nim odpłynął jego szef sztabu, generał Walter Braithwaite. W rozkazie pożegnalnym Hamilton dziękował żołnierzom wszystkich szczebli i pisał, że żadne ryzyko nie było dla nich zbyt rozpaczliwe i żadna ofiara zbyt wielka.
Birdwood, urodzony w 1865 roku w Indiach, był jednym z najbardziej zaufanych ludzi lorda Kitchenera, u którego przez lata służył w sztabie. Od grudnia 1914 roku dowodził Australijczykami i Nowozelandczykami, z którymi w kwietniu wylądował w zatoce Anzac. To on wymyślił plan sierpniowego natarcia na grzbiet Sari Bair. Hamilton, który nazywał go w dzienniku „Birdie”, cenił jego lojalność. Napisał, że gdyby przekazywał mu dowództwo na stałe, czułby tylko radość z zasłużonego sukcesu.
Birdwood przejmował wojska w złym stanie. Cała armia miała według Hamiltona mniej więcej połowę etatowego stanu, a dyzenteria i wyczerpanie wciąż zbierały żniwo. Według brytyjskiej historii oficjalnej w październiku z każdego z trzech przyczółków ewakuowano dziennie po 200–300 chorych, a posiłki nie wyrównywały tych strat. Jesienne sztormy niszczyły pomosty i małe jednostki w zatokach Anzac i Suvla. Sztab w Imbros przygotowywał dla Monro memoriał. Wyliczono w nim, że do zdobycia cieśnin potrzeba by na wiosnę armii około 250 tysięcy ludzi, a ewakuacja, choć wykonalna, mogłaby kosztować połowę żołnierzy i dwie trzecie dział.
19 października Kitchener poprosił Birdwooda o ocenę sytuacji. Generał odpowiedział, że posunąć się naprzód można tylko pod Suvlą, jeśli oddziały zostaną uzupełnione i nadejdą dwie świeże dywizje. Najlepszym sposobem na zakończenie kampanii byłoby jednak według niego połączenie tego natarcia z lądowaniem dużych sił po azjatyckiej stronie cieśnin. Kitchener zapytał jeszcze, czy armia wytrzymałaby długie ataki Turków wspieranych niemiecką amunicją. Birdwood odpowiedział, że jego dowódcy korpusów patrzą na to z dużym niepokojem: brakuje materiałów na umocnienia, a plaż nie da się osłonić przed ostrzałem. Tymczasowe dowództwo Birdwooda trwało jedenaście dni. 28 października na Imbros przybył Monro.