TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1918: Niemiecka ofensywa wiosenna

Bitwa o Belleau Wood

Daty:
1–26 czerwca 1918
Front:
Front zachodni
Miejsce:
Las Belleau (Bois de Belleau) z okolicznymi wsiami Bouresches, Lucy-le-Bocage i Torcy oraz wzgórzem 142, na północ od drogi z Paryża do Metzu, około 8 km na północny zachód od Château-Thierry, departament Aisne (Francja)
Strony:
Stany Zjednoczone i FrancjaJean Degoutte, Omar Bundy, James Harbord
Niemcynastępca tronu Wilhelm, Max von Boehn, Richard von Conta
Wynik:
Zwycięstwo amerykańskie. 2 Dywizja zatrzymała niemieckie natarcie na drodze do Paryża, a potem w ciężkich walkach zdobyła Bouresches i cały las Belleau. Zysk terenowy był niewielki, straty bardzo wysokie (około 8–10 tysięcy Amerykanów), ale bitwa przekonała sprzymierzonych i Niemców o wartości bojowej wojsk amerykańskich.
Autor:
Natalia
Tagi:
Stany Zjednoczone, Niemcy, Francja

Bitwa o Belleau Wood była pierwszą dużą i długą bitwą, jaką w czasie I wojny światowej stoczyła dywizja amerykańska. Gdy pod koniec maja 1918 roku niemiecka 7 Armia, wychodząc z wyłomu nad Aisne, doszła do Marny pod Château-Thierry, Francuzi rzucili na drogę do Paryża amerykańską 2 Dywizję Piechoty. W jej składzie była brygada piechoty morskiej, czyli marines. Od 1 czerwca Amerykanie zajmowali stanowiska na północny zachód od miasta, a w ciągu kilku dni pomogli zatrzymać ostatnie niemieckie natarcia na tym odcinku. 6 czerwca przeszli do ataku, by odebrać Niemcom wzgórze 142, wieś Bouresches i niewielki, gęsty las myśliwski pod wsią Belleau. Pierwszy dzień natarcia był najkrwawszym w dotychczasowej historii amerykańskiej piechoty morskiej. Walki o las trwały prawie trzy tygodnie, a zakończyły się dopiero 25–26 czerwca. Pod względem terenowym była to sprawa lokalna, ale jej znaczenie moralne okazało się ogromne: dla Francuzów, dla Niemców i dla samych Amerykanów.

Nazwa i daty

Nazwa „bitwa o Belleau Wood” (ang. Battle of Belleau Wood, fr. bataille du bois Belleau) pochodzi z historiografii amerykańskiej i pod nią zna bitwę także polska Wikipedia. Zwykle datuje się ją na 1–26 czerwca 1918 roku. Pierwsze dni, gdy 2 Dywizja zajmowała pozycje i odpierała niemieckie ataki, należą jeszcze do trzeciej bitwy nad Aisne, którą brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew kończy 6 czerwca. Właściwe walki o sam las zaczęły się 6 czerwca. Ostatnią część lasu Amerykanie zdobyli wieczorem i w nocy 25 czerwca, co podają przewodnik amerykańskiej komisji pomników wojennych (American Battle Monuments Commission, 1938) i brytyjska historia oficjalna, a meldunek o zajęciu całego lasu wysłano rano 26 czerwca. Stąd data końcowa. Zdobycie wsi Vaux 1 lipca bywa opisywane jako epilog bitwy. Fakty podajemy głównie za przewodnikiem komisji, brytyjską historią oficjalną (James Edmonds, Military Operations France and Belgium 1918, tom III) i amerykańskimi opracowaniami historii piechoty morskiej.

Tło

27 maja 1918 roku Niemcy przełamali front francuski na grzbiecie Chemin des Dames, a w ciągu kilku dni ich 7 Armia generała Maxa von Boehna przeszła Aisne i Vesle, zajęła Soissons i 30–31 maja stanęła nad Marną. Francuskie odwody topniały szybciej, niż nadchodziły. Generał Ferdinand Foch, od kwietnia naczelny wódz armii sprzymierzonych we Francji, sięgnął więc po dywizje amerykańskie, które generał John Pershing, dowódca Amerykańskiego Korpusu Ekspedycyjnego, oddał w tych dniach do dyspozycji Francuzów. Kilka dni wcześniej amerykańska 1 Dywizja zdobyła Cantigny, ale było to natarcie jednego pułku na jedną wieś. Teraz chodziło o zatkanie dziury na drodze do Paryża.

2 Dywizja, licząca około 26–28 tysięcy ludzi, a więc mniej więcej dwa razy więcej niż ówczesna dywizja francuska czy niemiecka, była nietypowa. Obok 3 Brygady Piechoty armii (9 i 23 Pułk Piechoty) miała w składzie 4 Brygadę Piechoty Morskiej (5 i 6 Pułk Piechoty Morskiej oraz 6 batalion karabinów maszynowych). Dowodził nią generał Omar Bundy, a brygadą marines generał brygady James Harbord, oficer armii lądowej, a nie piechoty morskiej, do niedawna szef sztabu Pershinga. W nocy z 30 na 31 maja dywizję załadowano na francuskie ciężarówki i przewieziono w okolice Meaux. Stamtąd jej piechota ruszyła przez Montreuil-aux-Lions ku frontowi drogą zapchaną uchodźcami i cofającymi się francuskimi oddziałami. Dywizja weszła w skład francuskiego XXI Korpusu generała Jeana Degoutte’a, podległego 6 Armii generała Denisa Duchêne’a.

Przebieg

1–5 czerwca: obrona. 1 czerwca 2 Dywizja zajęła pozycje okrakiem na drodze z Paryża do Metzu, za francuskimi oddziałami, które jeszcze walczyły na wzgórzach przed nią. Wieczorem Niemcy przerwali front francuski na lewo od Amerykanów, a rezerwa dywizji, 23 Pułk Piechoty i batalion marines, w forsownym marszu zamknęła lukę przed świtem. Do 2 czerwca Amerykanie trzymali linię od zabudowań Triangle przy drodze przez Lucy-le-Bocage po wzgórze 142, przez pola zboża i małe lasy, a cofający się Francuzi przechodzili przez ich szeregi. Z tych dni pochodzi najsłynniejsza anegdota bitwy: gdy francuski oficer miał radzić marines, by wycofali się razem z nim, kapitan Lloyd Williams z 5 Pułku miał odpowiedzieć: „Wycofać się? Do diabła, dopiero co przyszliśmy!”. Autorstwo tych słów przypisywał sobie później także dowódca jego batalionu, major Frederic Wise, a cała scena należy raczej do legendy piechoty morskiej niż do udokumentowanych faktów. Według amerykańskich relacji Harbord odrzucił też francuską sugestię, by okopać się dalej na tyłach, i kazał trzymać się tam, gdzie żołnierze stali.

2 czerwca pierwsze niemieckie patrole natknęły się na Amerykanów pod Triangle, a 3 czerwca Niemcy zaatakowali lewe skrzydło dywizji i zostali odparci z ciężkimi stratami. Amerykańskie opracowania podkreślają, że marines, dobrze wyszkoleni w strzelaniu, otwierali celny ogień karabinowy z dużych odległości. 4 czerwca walczyła już cała linia dywizji i według przewodnika komisji pomników wojennych natarcie niemieckie zostało na tym odcinku ostatecznie zatrzymane. Tego dnia Bundy objął dowództwo całego odcinka amerykańskiego, a dowództwo niemieckiej 7 Armii, za radą naczelnego dowództwa, postanowiło wstrzymać większe natarcia. Niemcy z różnych, wymieszanych i wyczerpanych dywizji okopali się na linii od wzgórza 204 nad Vaux przez Bouresches i las Belleau po Torcy. Według przewodnika komisji niemieckie dowództwo, dowiedziawszy się, że naprzeciw stoją Amerykanie, poleciło nie dopuścić do żadnego ich sukcesu i zadać im jak największe straty.

6 czerwca: natarcie. Degoutte kazał 2 Dywizji przejść do ataku. O 3.45 nad ranem 1 batalion 5 Pułku Piechoty Morskiej, razem z francuską 167 Dywizją po lewej, uderzył na wzgórze 142 i do południa je zdobył, posuwając się o około kilometr i odpierając kontrataki. Po południu, o 17.00, dwa bataliony marines ruszyły od zachodu i południa na las Belleau, a trzeci na Bouresches. Rozpoznanie było złe: zakładano, że las jest słabo obsadzony, tymczasem czekały w nim gniazda karabinów maszynowych niemieckiej 237 Dywizji. Piechota szła falami przez otwarte pola pszenicy i padała pod krzyżowym ogniem. Marines zdołali jednak wedrzeć się do południowej części lasu, a Bouresches zajęli i utrzymali mimo kilku niemieckich prób odbicia wsi w następnych dniach. Do zmierzchu brygada straciła 31 oficerów i 1056 żołnierzy zabitych, rannych i zaginionych. Były to największe straty jednego dnia w dotychczasowej historii Korpusu Piechoty Morskiej. Ciężko ranny został też dowódca 6 Pułku, pułkownik Albertus Catlin.

7–13 czerwca: walki w lesie. Las Belleau, zarośnięty gęstym podszyciem i usiany głazami, miał kształt nieregularnej klepsydry, a Niemcy bronili się w nim z ukrytych gniazd karabinów maszynowych. 7 i 8 czerwca ataki w jego południowej części przyniosły tylko drobne zdobycze. 9 czerwca Amerykanie wycofali się na krótko z lasu, by artyleria amerykańska i francuska mogła go bezpiecznie ostrzelać. 10 czerwca natarcie od południa odzyskało utracone pozycje, a 11 czerwca batalion majora Wise’a uderzył od zachodu. We mgle zboczył z kierunku i przeszedł las w poprzek jego wąskiej talii, ale wziął wielu jeńców i do wieczora po raz pierwszy opanował całą południową część lasu. 12 czerwca Amerykanie zajęli mniej więcej jedną trzecią części północnej. Niemcy kontratakowali świeżymi batalionami i ostrzeliwali las oraz okolice gazem, także iperytem. 10 czerwca Degoutte zastąpił odwołanego Duchêne’a na czele 6 Armii, a XXI Korpus przejął generał Stanislas Naulin.

14–24 czerwca: wymiana i dalsze ataki. Wyczerpani marines potrzebowali odpoczynku. 14 czerwca 23 Pułk Piechoty przejął wschodni skraj lasu, a od nocy z 15 na 16 czerwca bataliony marines w lesie zluzował 7 Pułk Piechoty z amerykańskiej 3 Dywizji. Pomagali im też saperzy z 2 Pułku Saperów, którzy wielokrotnie walczyli jak piechota. Kilka dni ataków 7 Pułku nie przyniosło rozstrzygnięcia, a od nocy z 21 na 22 czerwca marines wrócili do lasu.

25–26 czerwca: koniec. Po czternastogodzinnym ostrzale artyleryjskim, w czasie którego na niewielki skrawek północnego krańca lasu spadły tysiące pocisków, 25 czerwca o 17.00 3 batalion 5 Pułku majora Maurice’a Shearera ruszył do ostatniego natarcia. Walka trwała do późnej nocy. Rano 26 czerwca Shearer zameldował krótko: „Las jest teraz całkowicie w rękach Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych”. 1 lipca bataliony 3 Brygady i saperzy 2 Dywizji w sprawnie przeprowadzonym natarciu zdobyli Vaux, biorąc według brytyjskiej historii oficjalnej około 250 jeńców, a na początku lipca 2 Dywizję zluzowała amerykańska 26 Dywizja.

Straty

Liczby strat różnią się zależnie od tego, jaki okres i jakie oddziały obejmują. Najczęściej cytuje się dla całej bitwy 9777 Amerykanów zabitych, rannych i zaginionych, w tym 1811 zabitych. Przewodnik komisji pomników wojennych podaje, że 2 Dywizja straciła w walkach pod Belleau, od 1 czerwca do początku lipca, ponad 8100 ludzi. Sama brygada piechoty morskiej straciła według różnych obliczeń od około 4 do ponad 5 tysięcy ludzi, czyli mniej więcej połowę swojego stanu. Strat niemieckich nie znamy dokładnie. Amerykanie wzięli około 1600 jeńców, a szacunki łącznych strat niemieckich sięgają kilku, a według części opracowań ponad 10 tysięcy ludzi. Na pobliskim amerykańskim cmentarzu wojennym Aisne-Marne, u stóp wzgórza, na którym rośnie las, spoczywa około 2,3 tysiąca żołnierzy, wielu z nich z datą śmierci 6 czerwca 1918 roku.

Znaczenie

Wojskowo bitwa o Belleau Wood była starciem lokalnym. Niemcy już 4 czerwca zrezygnowali z dalszego marszu w tym kierunku, a las i kilka wsi nie miały wpływu na ogólne położenie na froncie zachodnim, co podkreśla zwłaszcza historiografia niemiecka. Amerykańscy krytycy zwracają też uwagę na kosztowne błędy: natarcie bez rozpoznania, ataki falami przez otwarte pole i słabe wsparcie artyleryjskie w pierwszych dniach. Znaczenie moralne bitwy było jednak ogromne. Po klęskach marca, kwietnia i maja Francuzi zobaczyli, że Amerykanie nie tylko przybywają w setkach tysięcy, ale też umieją i chcą walczyć. 30 czerwca Degoutte, już jako dowódca 6 Armii, rozkazem dziennym postanowił, że „we wszystkich dokumentach urzędowych” las Belleau będzie odtąd nosił nazwę Bois de la Brigade de Marine, Lasu Brygady Piechoty Morskiej. Francja odznaczyła później oba pułki marines, ich batalion karabinów maszynowych i 2 Pułk Saperów Krzyżem Wojennym.

Zmieniła się też ocena Amerykanów po stronie niemieckiej. 17 czerwca niemiecki korpus walczący naprzeciw 2 Dywizji pisał w raporcie, że jej żołnierzy trzeba nazwać „znakomitymi”, a ich duch jest wysoki, że ataki marines prowadzono „zręcznie i bezwzględnie”, a „nerwy Amerykanów są jeszcze nienaruszone”. Bitwa stała się zarazem fundamentem legendy Korpusu Piechoty Morskiej, co budziło urazę w armii. Korespondent „Chicago Tribune” Floyd Gibbons, ciężko ranny 6 czerwca, napisał o marines, a cenzura, wbrew zasadzie nienazywania jednostek, przepuściła wzmianki o nich. Amerykańska prasa przypisała więc całą zasługę piechocie morskiej, pomijając żołnierzy armii, saperów i Francuzów. Z tej bitwy wywodzi się też przydomek marines „Teufelhunde” (diabelskie psy), rzekomo nadany im przez Niemców, choć w źródłach niemieckich nie ma po nim śladu. Dla Amerykanów Belleau Wood, razem z Cantigny i Château-Thierry, było zapowiedzią roli, jaką ich wojska miały odegrać w lipcu w drugiej bitwie nad Marną i w ofensywach jesieni 1918 roku.

Na osi czasu

(01)