Niemcy zajmują Lipawę
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 7 maja 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Niemcy, Rosja, Morze Bałtyckie, Kaiserliche Marine
Wieczorem 7 maja 1915 roku niemieckie wojska weszły do Lipawy, po niemiecku Libau, rosyjskiego portu wojennego na wybrzeżu Kurlandii. Miasto zdobył niewielki oddział, wspierany z morza przez krążowniki niemieckiej floty bałtyckiej. Rosyjski garnizon nie podjął poważnej obrony. Wycofał się na północ, wysadzając po drodze forty, składy amunicji i mosty. Pełną kontrolę nad miastem i jego okolicami Niemcy objęli rankiem 8 maja i tego dnia niemiecki komunikat wojenny ogłosił zdobycie Lipawy. Według łotewskich opracowań 7 maja niemiecka kawaleria zajęła też położoną w głębi lądu Kuldygę.
Wypad na Kurlandię
Zajęcie Lipawy było częścią operacji, którą pod koniec kwietnia rozpoczęła na Litwie grupa armijna generała Ottona von Lauensteina. Miała ona odciągnąć rosyjskie odwody na północ, gdy w Galicji przygotowywano wielkie uderzenie, które 2 maja ruszyło pod Gorlicami. Niemcy szybko posuwali się naprzód i 30 kwietnia zajęli Szawle, ale ich próba dotarcia do Mitawy, czyli Jełgawy, na początku maja się nie powiodła. Lipawa, leżąca na zachodnim skrzydle, groziła im uderzeniem w plecy. Niemieckie dowództwo szacowało jej załogę na 6–8 tysięcy ludzi, ale nie znało stanu umocnień otaczających miasto między jeziorami i bagnami.
Do ataku wyznaczono skromne siły: 3 Brygadę Kawalerii pułkownika Schulenburga, kilka batalionów piechoty i ciężką artylerię. Ludzi brakowało, więc Lauenstein poprosił o pomoc marynarkę wojenną. Kontradmirał Albert Hopman, dowodzący siłami rozpoznawczymi na Bałtyku, zebrał pancernik obrony wybrzeża Beowulf, krążowniki pancerne Roon, Prinz Heinrich i Prinz Adalbert, kilka krążowników lekkich, w tym Augsburg i Lübeck, dwie flotylle torpedowców, trałowce oraz okręty-bazy wodnosamolotów. Od 5 maja trałowce oczyszczały podejścia do portu, a samoloty z wodnosamolotowców rozpoznawały rosyjskie pozycje.
Atak z lądu i z morza
7 maja rano kawaleria Schulenburga ruszyła spod Prekuln (dziś Priekule) i przez Grobiņę podeszła pod miasto od wschodu, odpędzając po drodze rosyjskie sotnie kozackie. Od południa, wzdłuż wybrzeża, nacierał drugi oddział, który krążowniki osłaniały ogniem. Okręty ostrzeliwały baterie nadbrzeżne, okopy przed fortami i cele w mieście. Po południu do ostrzału włączyła się artyleria wojsk lądowych z okolic Grobiņy. Rosyjskie zapory minowe zebrały żniwo: rano na minie wyleciała w powietrze rufa torpedowca S 128, który z trudem odholowano do Kłajpedy, a następnego dnia, wchodząc do portu, zatonął na minie torpedowiec V 107.
Po południu nad południowymi fortami pojawiła się biała flaga, a na wybrzeżu poddało się według niemieckiej historii oficjalnej 6 oficerów i około 500 żołnierzy. Przez cały dzień w różnych częściach miasta rozlegały się eksplozje. Wycofujący się Rosjanie niszczyli to, co zostało z umocnień i magazynów. Do zmroku Niemcy dotarli do kanału przecinającego miasto, a po ciemku ich straż przednia przecięła zasieki na drodze od Grobiņy i weszła do Lipawy od wschodu. 8 maja o 10.30 Schulenburg zameldował przez radio, że miasto jest ostatecznie zajęte. Niemiecki komunikat wojenny z 8 maja mówił o 1600 jeńcach, dwunastu działach i czterech karabinach maszynowych, a następnego dnia o dużych zapasach wojennych przejętych w mieście. Niemiecka historia działań na Bałtyku twierdzi natomiast, że główne siły garnizonu odeszły, nie zostawiając ani jednego działa.
Port bez obrońców
Tak łatwe zwycięstwo było w dużej mierze skutkiem rosyjskich planów sprzed wojny. Rosjanie od dawna uważali Lipawę, leżącą zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Prusami Wschodnimi, za niemożliwą do utrzymania. Zgodnie z planem mobilizacyjnym już w pierwszych dniach sierpnia 1914 roku wyprowadzili z niej okręty, a forty zaczęli rozbrajać i wysadzać. Pozostawiony w mieście garnizon miał przede wszystkim dokończyć zniszczenia i nie dopuścić do zdobycia portu w stanie nienaruszonym. Wejścia do portu Niemcy sami zablokowali w listopadzie 1914 roku, zatapiając w nich stare statki. Według niemieckiej relacji jeden z wziętych do niewoli rosyjskich oficerów mówił, że garnizon liczył na pomoc floty bałtyckiej, a gdy zamiast niej na redzie pojawiły się okręty niemieckie, rozpoczął się ogólny odwrót.
Dla mieszkańców zaczęła się trwająca do końca wojny okupacja. Według relacji przytaczanych przez łotewskich historyków po kilku dniach nowe władze zażądały od miasta kontrybucji w wysokości pół miliona rubli w złocie, zmniejszonej potem do 300 tysięcy, a także codziennego dostarczania dwóch tysięcy robotników, koni i wozów. Niemiecka marynarka szybko przystąpiła do oczyszczania wejść do portu z wraków i min. Lipawa, dawna rosyjska baza, z portem wojennym Aleksandra III, dzisiejszą dzielnicą Karosta, stała się wysuniętą bazą niemieckiej floty na wschodnim Bałtyku.