TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Wielki odwrót Austro-Węgier w Galicji

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
11 września 1914
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Austro-Węgry, Rosja, Galicja, bitwa galicyjska

Wieczorem 11 września 1914 roku szef austro-węgierskiego sztabu generalnego Franz Conrad von Hötzendorf wydał czterem armiom walczącym w Galicji rozkaz ogólnego odwrotu za rzekę San. Był to koniec bitwy galicyjskiej, pierwszej wielkiej kampanii monarchii habsburskiej przeciw Rosji. W ciągu kolejnych tygodni wojska austro-węgierskie cofnęły się o ponad 150 kilometrów, aż za Dunajec i w Karpaty, a rosyjskie armie zajęły większą część Galicji. Dla mieszkających tu Polaków, Ukraińców i Żydów wojna po raz pierwszy przetoczyła się przez ich domy z całą siłą.

Od zwycięstw do klęski

Kampania zaczęła się w sierpniu obiecująco. Na północy, w Królestwie Polskim, armie austro-węgierskie wygrały bitwy pod Kraśnikiem i pod Komarowem, a Conrad liczył, że rozbije Rosjan między Wisłą a Bugiem. Tymczasem na wschodzie Galicji przeważające siły rosyjskie pobiły słabszą 3 Armię nad Złotą i Gniłą Lipą, a 3 września zajęły Lwów, stolicę kraju.

Conrad próbował jeszcze odwrócić losy kampanii. Zawrócił zwycięską armię Auffenberga spod Komarowa na południe i od 8 września rzucił swoje wojska do natarcia pod Gródkiem Jagiellońskim i Rawą Ruską, by odbić Lwów. Natarcie ugrzęzło, a w tym czasie rosyjskie armie przełamały pod Tarnawką front 1 Armii generała Victora Dankla i weszły w lukę między armiami austro-węgierskimi. 11 września, gdy Rosjanie przełamali obronę pod Rawą Ruską, a ich kawaleria pojawiła się na tyłach 4 Armii, Conrad nie miał już wyboru. Jego armiom groziło okrążenie i odcięcie od przepraw na Sanie.

Odwrót w deszczu i błocie

Odwrót odbywał się w fatalnych warunkach. Padały ulewne deszcze, a nieliczne drogi Galicji zamieniły się w błotniste koleiny, zatłoczone kolumnami wojska, taborów, artylerii i uciekającej ludności. Żołnierze po trzech tygodniach walk byli skrajnie wyczerpani, głodni i często chorzy. Wielu maruderów zostawało w tyle i trafiało do rosyjskiej niewoli. Całe oddziały, zwłaszcza złożone z żołnierzy słowiańskich, nieprzekonanych do sprawy Habsburgów, poddawały się bez walki. Porzucano działa, wozy i zapasy.

Armie austro-węgierskie przeprawiły się za San w połowie września. Rosjanie ruszyli w pościg z opóźnieniem, bo sami byli wyczerpani, a ich zaopatrzenie, zwłaszcza w amunicję artyleryjską, nie nadążało za frontem. Linii Sanu nie udało się jednak utrzymać. Rosyjskie wojska zaczęły przekraczać rzekę, a armie austro-węgierskie nie były zdolne do dalszej walki. Conrad nakazał więc kolejny odwrót, aż za Dunajec i jego dopływ Białą. Wojska dotarły na tę linię pod koniec września. Rosjanie posunęli się w tym czasie aż po Wisłokę i przełęcze karpackie, zajmując po drodze kolejne miasta Galicji Środkowej.

Przemyśl w oblężeniu

Na drodze rosyjskich armii została twierdza Przemyśl, jedna z największych w Europie. Conrad postanowił jej nie ewakuować. Twierdza z wielotysięczną załogą, liczącą ze wszystkimi służbami ponad 100 tysięcy ludzi, pod dowództwem generała Hermanna Kusmanka, miała wiązać siły rosyjskie i bronić przeprawy przez San. Rosjanie otoczyli ją w drugiej połowie września. Źródła podają różne daty początku oblężenia, zwykle 16 lub 17 września, gdy rosyjskie wojska zaczęły zamykać pierścień, a pełne okrążenie nastąpiło kilka dni później.

Na początku października Rosjanie przypuścili na twierdzę krwawy szturm, który załoga odparła. Kilka dni później oblężenie przerwała austro-węgierska kontrofensywa. Była to jednak tylko chwilowa ulga. W listopadzie Rosjanie ponownie otoczyli Przemyśl, a drugie oblężenie zakończyło się kapitulacją twierdzy w marcu 1915 roku.

Straty

Bitwa galicyjska i odwrót były dla Austro-Węgier katastrofą. Dokładnych liczb nie znamy, a szacunki bardzo się różnią. Według różnych autorów armia austro-węgierska straciła w sierpniu i wrześniu od około 300 do 400 tysięcy żołnierzy zabitych, rannych, zaginionych i wziętych do niewoli, w tym ponad 100 tysięcy jeńców. Przepadło kilkaset dział. Jeszcze dotkliwsza była utrata około jednej trzeciej zawodowych oficerów i doświadczonych podoficerów, trzonu przedwojennej armii, której nie dało się już odbudować. Straty rosyjskie szacuje się zwykle na około 225–250 tysięcy ludzi.

Uchodźcy

Wraz z wojskiem na zachód ruszyły setki tysięcy cywilów. Uciekali urzędnicy, ziemianie, mieszczanie i chłopi, a szczególnie liczni byli galicyjscy Żydzi, którzy obawiali się rosyjskiej przemocy i pogromów. Ich obawy nie były bezpodstawne. Pod koniec września rosyjscy żołnierze dokonali pogromu we Lwowie. Uchodźcy trafiali do Krakowa, a stamtąd do Wiednia, na Morawy, do Czech i innych krajów monarchii, gdzie władze zakładały dla nich obozy i punkty pomocy. Wielu z nich wróciło do domów dopiero po odbiciu Galicji w 1915 roku lub później.

Odwrót przyniósł cierpienia także tym, którzy zostali. Wycofujące się wojska rekwirowały żywność i konie, a ludność ukraińską, podejrzewaną o sympatie prorosyjskie, spotykały aresztowania, a niekiedy doraźne egzekucje. Na zajętych ziemiach Rosjanie wprowadzili własną administrację wojskową.

Polacy w odwrocie

W odwrocie brały udział polskie formacje ochotnicze. Legion Wschodni, formowany we Lwowie, ewakuowano na zachód jeszcze przed zajęciem miasta. Pod wpływem agitacji przeciwników współpracy z Austrią większość ochotników rozeszła się do domów, a 21 września w Mszanie Dolnej podjęto decyzję o rozwiązaniu Legionu Wschodniego. Tylko część żołnierzy, między innymi wokół kapitana Józefa Hallera, złożyła przysięgę i weszła do nowo tworzonego 3 Pułku Legionów Polskich.

1 Pułk Legionów pod dowództwem Józefa Piłsudskiego, działający od sierpnia na Kielecczyźnie, osłaniał w drugiej połowie września nad Wisłą, w okolicach Nowego Korczyna, północne skrzydło cofających się armii austro-węgierskich przed rosyjską kawalerią. W październiku legioniści wzięli udział w kontrofensywie państw centralnych nad Wisłą.

Rosjanie pod Krakowem

Wrześniowy odwrót nie był ostatnim. W październiku wojska niemieckie i austro-węgierskie przeszły do kontrofensywy, doszły nad Wisłę i San i przerwały oblężenie Przemyśla. Po jej niepowodzeniu Rosjanie znów ruszyli na zachód. W listopadzie ich wojska podeszły pod Kraków, a przednie oddziały znalazły się w okolicach Wieliczki, kilkanaście kilometrów od miasta. Twierdza krakowska szykowała się do oblężenia. Zagrożenie zażegnała dopiero austro-węgierska wygrana w bitwie pod Limanową na początku grudnia 1914 roku.

Znaczenie

Klęska w Galicji zmieniła położenie Austro-Węgier w wojnie. Armia monarchii straciła w ciągu kilku tygodni znaczną część przedwojennych kadr i nigdy nie odzyskała dawnej siły. Odtąd coraz bardziej zależała od pomocy Niemiec, które musiały wysyłać swoje wojska na front wschodni, by ratować sojusznika. Rosja zdobyła najbogatszą część Galicji, stanęła u podnóża Karpat, skąd mogła zagrozić Węgrom, a w swojej propagandzie przedstawiała zajęte ziemie jako odzyskaną „ruską” ziemię. Zwycięstwo w Galicji zrównoważyło w oczach rosyjskiej opinii publicznej klęskę pod Tannenbergiem.

Rosyjskie panowanie w Galicji trwało do wiosny i lata 1915 roku, gdy po przełamaniu pod Gorlicami armie państw centralnych odzyskały Przemyśl i Lwów.