TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Ostatnie wojska Ententy opuszczają Macedonię

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front bałkański
Data:
15 grudnia 1915
Autor:
Natalia
Tagi:
Francja, Wielka Brytania, Bułgaria, Grecja

Brytyjska chronologia wojny notuje pod 15 grudnia 1915 roku, że ostatnie wojska sprzymierzonych w Macedonii wycofały się na terytorium Grecji. Chodzi o serbską część Macedonii, czyli dolinę Wardaru na północ od greckiej granicy, dokąd w październiku i listopadzie weszli Francuzi i Brytyjczycy, by pomóc Serbom. Data wymaga wyjaśnienia. Według brytyjskiej i austriackiej historii oficjalnej granicę przekroczyły już 12 grudnia zarówno wojska brytyjskie, wyparte spod Kosturino i Dojranu, jak i francuskie, cofające się w dół Wardaru spod Gewgeliji. Przez kolejne dni silne tylne straże stały jednak tuż za granicą, po greckiej stronie, na pozycji od południowego brzegu jeziora Dojran przez Wardar na zachód. Dopiero 15 grudnia generał Maurice Sarrail kazał im odejść od granicy na południe, ku Salonikom.

Odejście od granicy

Po walkach pod Kosturino i odwrocie spod Dojranu Sarrail nie chciał zatrzymywać zmęczonych wojsk na niekorzystnej pozycji przy granicy. Liczył się z tym, że Bułgarzy mogą wejść do Grecji. Nie chciał jednak zostawić zgromadzonych przy kolei zapasów, więc przy granicy pozostawił ponad połowę sił, które walczyły w Serbii: francuską 57 i 122 Dywizję pod dowództwem generała Paula Leblois oraz dwie brygady brytyjskie. Pozostałe wojska odjeżdżały koleją lub maszerowały drogami do Salonik. Brytyjska 29 Brygada, która w nocy z 11 na 12 grudnia zajęła pozycję po greckiej stronie granicy, dostała od Leblois rozkaz, by pilnie obserwować granicę, ale nie przekraczać jej nawet patrolami. Do Bułgarów wolno było strzelać tylko wtedy, gdyby sami ją naruszyli.

Bułgarzy nie przyszli. Wieczorem 14 grudnia Leblois wydał rozkaz odwrotu i 15 grudnia o czwartej nad ranem 29 Brygada zeszła ze swojej pozycji pod osłoną ciemności. Brytyjska historia oficjalna odnotowuje, że ubezpieczający ją pluton kawalerii widział kilku bułgarskich żołnierzy, którzy przeszli granicę i weszli na opuszczone stanowiska, ale z karabinami na plecach. Uznano to za dowód, że Bułgarzy mają rozkaz nie wchodzić do Grecji. Tego samego dnia Sarrail zostawił przy kolejach dwie niewielkie tylne straże, a trzem francuskim dywizjom kazał się cofnąć na wybraną już linię obrony Salonik. Po zachodniej stronie Wardaru bagnistego terenu pilnowało około 1500 serbskich żołnierzy, starszych roczników z ochrony kolei, którzy wycofali się razem z Francuzami. Brytyjczycy szli przez deszcz i błoto. Część z nich dopiero 17 grudnia dotarła do stacji Sarigöl, oddalonej zaledwie o około 24 kilometry od jeziora Dojran, gdzie wsiedli do pociągów. Ostatnia francuska dywizja zajęła swoje miejsce na linii obrony 18 grudnia.

Bułgarzy na granicy

Pościg zatrzymał się na linii od Gewgeliji do Dojranu. Według austriackiej historii oficjalnej Bułgarzy powstrzymali się od wejścia do Grecji na ponowną, usilną prośbę niemieckiego dowództwa. Już pod koniec listopada szef niemieckiego sztabu generalnego Erich von Falkenhayn zakazał przekraczania greckiej granicy „w żadnym wypadku, nawet samolotami”. Nie chciał, by atak na terytorium neutralnej Grecji osłabił pozycję przychylnego Niemcom króla Konstantyna I i pchnął Greków w ramiona Ententy. Austriacka historia oficjalna zastanawiała się później, czy nie zaprzepaścił w ten sposób okazji do wyparcia sprzymierzonych z Bałkanów, póki byli słabi. Grecja ze swej strony obiecała, że nie przeszkodzi zbrojnie w budowie umocnień wokół Salonik, a jej V Korpus dostał rozkaz, by odejść z terenu potrzebnego sprzymierzonym. Wojska greckie miały jednak pozostać w samym mieście.

Obóz warowny

Jeszcze 4 grudnia na konferencji w Calais Brytyjczycy przeforsowali decyzję o ewakuacji Salonik. Francuzi, Rosjanie, Włosi i Serbowie sprzeciwili się jej na naradzie w Chantilly 6 grudnia, a 9 grudnia minister spraw zagranicznych Edward Grey i minister wojny lord Horatio Kitchener pojechali do Paryża i zgodzili się, by wojska zostały. 14 grudnia Sarrail i dowódca wojsk brytyjskich generał Bryan Mahon uzgodnili linię obrony. Biegła ona po grzbietach wzgórz kilkanaście kilometrów na północ od miasta, od jeziora Langadas przez wsie Ajwatli, Dautli i Naresz do Wardaru i dalej wzdłuż jego lewego brzegu. Francuzi bronili jej zachodniej części, Brytyjczycy wschodniej. Przez następne miesiące żołnierze i miejscowi robotnicy wznosili tu okopy i gęste zasieki z drutu kolczastego, od których cały obóz warowny nazwano „klatką na ptaki” (Birdcage). Wyprawa, która miała uratować Serbię, zakończyła się w ten sposób zamknięciem sprzymierzonych w umocnionym przyczółku na greckiej ziemi.