Państwa centralne nad Piawą
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front włoski
- Data:
- 11 listopada 1917
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Pierwsza bitwa nad Piawą
11 listopada 1917 roku wojska Austro-Węgier i Niemiec stały już nad Piawą na całej jej długości, od laguny weneckiej po góry nad Belluno. Dwa dni wcześniej ostatnie włoskie straże tylne przeszły za rzekę i wysadziły mosty, a 10 i 11 listopada do brzegu podciągnęły główne siły dywizji, które przez dwa tygodnie ścigały Włochów od Soczy. Tego samego dnia austro-węgierskie dowództwo frontu południowo-zachodniego wydało rozkazy dalszej ofensywy, a na płaskowyżu Asiago od dwóch dni trwały pierwsze walki o nową włoską linię obrony. Pościg po Caporetto przechodził w nową bitwę.
Nad rzeką
Dwie armie Isonzo z grupy armii generała Svetozara Boroevicia zajęły 10 listopada wały wzdłuż dolnej Piawy od okolic ujścia po Cimadolmo, a austro-węgierska 28 Dywizja obsadziła kilka wysp na rzece. Na odcinku niemieckiej 14 Armii generała Ottona von Belowa, naprzeciw wzgórza Montello i dalej w górę rzeki, niemiecka 12 Dywizja próbowała zaskoczyć włoski przyczółek pod Vidorem, ale w nocy z 10 na 11 listopada Włosi sami go opuścili i wysadzili most. W dolinie górnej Piawy austro-węgierska 22 Dywizja Strzelców po wzięciu do niewoli około 10 tysięcy Włochów pod Longarone doszła późnym wieczorem 10 listopada do Belluno, a inne oddziały grupy generała Alfreda Kraußa zbliżały się do Feltre. Below przeniósł 10 listopada swoją kwaterę do Vittorio, a dowództwa armii i grupy armii Boroevicia przesuwały się na zachód, do Pasiano, Portogruaro i San Vito al Tagliamento.
Z drugiego brzegu odpowiadał żywy ogień włoskiej artylerii, a obserwatorzy widzieli, jak Włosi kopią okopy. Według austriackiej historii oficjalnej szybko stało się jasne, że przeciwnik zamierza się tu bronić, a o przejściu rzeki z marszu nie było mowy. Brakowało sprzętu przeprawowego i amunicji, a kolej dochodziła tylko do dawnej granicy, sto i więcej kilometrów za frontem. Dlatego przez rzekę przerzucano na razie tylko małe oddziały: od 10 listopada Austriacy przeprawiali patrole i pojedyncze kompanie na dużą wyspę Grave di Papadopoli, a niektóre opracowania piszą o kilku drobnych przeprawach już 11 listopada. Pierwszy przyczółek na zachodnim brzegu dolnej Piawy, pod Zenson, austro-węgierscy strzelcy górscy zdobyli dopiero 12 listopada.
Asiago
W górach walka zaczęła się wcześniej. Feldmarszałek Franz Conrad von Hötzendorf, dowódca grupy armii w Tyrolu, od lat marzył o uderzeniu z płaskowyżu Asiago na równinę pod Bassano, na tyły włoskiej armii. Teraz Włosi sami skracali front: do świtu 10 listopada 1 Armia cofnęła prawe skrzydło na przygotowane wcześniej pozycje w masywie Meletta. 10 listopada, w gęstym śniegu, austro-węgierski III Korps ruszył za nimi przez ruiny Asiago, a 6 Dywizja wdarła się do miasteczka Gallio, ale włoski kontratak wyrzucił ją na pozycje wyjściowe. 11 listopada ta sama dywizja dwukrotnie zdobyła górę Longara i dwukrotnie ją straciła, gdy Włosi rzucili do walki odwodową brygadę. Powiodło się tylko na północnym skrzydle, gdzie Austriacy po zmroku zepchnęli z grzbietu Barricata bataliony alpini. Dowódca 11 Armii, generał Viktor von Scheuchenstuel, musiał tego wieczoru zameldować Conradowi, że wielki atak zaplanowany na 12 listopada trzeba odłożyć. Tego samego dnia oddziały austro-węgierskiej 18 Dywizji przekroczyły w dolinie Brenty dawną granicę pod Tezze. Jak podkreśla austriacka historia oficjalna, cała granica z 1915 roku od tego miejsca po morze była odtąd znów w rękach Austriaków.
Plany na dalszą walkę
11 listopada arcyksiążę Eugeniusz, dowódca frontu południowo-zachodniego, nakazał armiom nad Piawą przygotować metodyczne przejście przez rzekę, jeśli nie uda się przejść jej z zaskoczenia, a grupie Kraußa uderzyć między Brentą a Piawą, przez masyw Monte Grappa i Monte Tomba, ku równinie. Austriacy i Niemcy spieszyli się, bo wiedzieli, że do Włoch jadą już dywizje brytyjskie i francuskie. Po drugiej stronie frontu nowy szef sztabu, generał Armando Diaz, który zastąpił Cadornę, przejął jego plan obrony i odrzucił pomysły dalszego odwrotu nad Adygę. Kazał 4 Armii obsadzić także wysunięte szczyty na północnym skraju masywu Grappa, by jak najdłużej zatrzymać przeciwnika z dala od głównej linii. Kilka dni później zaczęły się tam najcięższe walki tej jesieni.