TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Początek bitwy pod La Malmaison

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
23 października 1917
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Bitwa pod La Malmaison
Tagi:
Francja, Niemcy, Philippe Pétain, czołgi

23 października 1917 roku o 5.15, w ciemnościach, francuska 6 Armia generała Paula Maistre’a ruszyła do natarcia na zachodni kraniec grzbietu Chemin des Dames, między Vauxaillon a folwarkiem La Royère, około 15 km na północny wschód od Soissons. Sześć dywizji trzech korpusów, wspieranych przez ponad sześćdziesiąt czołgów, szło za gęstą zaporą ogniową, którą prowadziło około 1800 dział. Przed 6.30 żuawi zdobyli ruiny fortu La Malmaison, a po południu Francuzi zeszli z płaskowyżu do wsi Vaudesson i Chavignon nad doliną rzeki Ailette. Wieczorem generał Philippe Pétain ogłosił, że wzięto ponad 7,5 tysiąca jeńców. Był to najbardziej udany dzień armii francuskiej w 1917 roku, osiągnięty na tym samym grzbiecie, na którym pół roku wcześniej załamała się ofensywa Nivelle’a.

Noc przed natarciem

Natarcie było drugim, po sierpniowej drugiej ofensywnej bitwie pod Verdun, dużym uderzeniem z ograniczonym celem, jakie Pétain zarządził po buntach w armii. Miało odebrać Niemcom wysunięty róg frontu pod Laffaux i płaskowyż z fortem, skąd obserwowali francuskie tyły w dolinie Aisne. Od 17 października francuska artyleria bez przerwy ostrzeliwała niemieckie pozycje. Z powodu mgły ostrzał przedłużono o dwa dni, a natarcie przesunięto z 22 na 23 października. Dolinę Ailette, przez którą szło niemieckie zaopatrzenie, zasnuła chmura gazu, a najcięższe działa przebijały stropy podziemnych kamieniołomów, w których kryły się niemieckie odwody.

Francuzi chcieli zaatakować o 5.45, o świcie. 22 października przechwycili jednak niemiecką depeszę radiową, z której wynikało, że przeciwnik zna godzinę ataku i szykuje na 5.30 własny ostrzał. Szef sztabu 6 Armii wezwał Maistre’a, który objeżdżał korpusy, i godzinę ataku przyspieszono o pół godziny. Rozkaz trzeba było przekazać do oddziałów jeszcze tego wieczoru. O północy francuski ogień przeszedł w huraganowy. Niemiecka artyleria ciężka od trzeciej nad ranem ostrzeliwała podstawy wyjściowe na prawym skrzydle, gdzie czekał 4 Pułk Żuawów, i zadała mu poważne straty.

Szturm

O 5.15 ruszyła ruchoma zapora ogniowa, a nad niemieckimi okopami wzbiły się rakiety wzywające wsparcia artylerii. Niemiecki ogień zaporowy był szybki, ale słaby, bo wiele baterii zniszczył ostrzał albo zabrakło im amunicji. Zapora francuska przesuwała się co 50 metrów, a piechota szła tuż za nią. Pod Allemant na każde 100 metrów frontu spadało według niemieckich obliczeń 16 pocisków na minutę. Większość ocalałych obrońców siedziała jeszcze w schronach, ogłuszona po wielodniowym ostrzale. Wkrótce po szóstej zaczął padać deszcz.

Na lewym skrzydle XIV Korpus generała Marjouleta przełamał oba ramiona rogu Laffaux. 28 Dywizja zdobyła folwark Moisy i młyn Laffaux na czubku występu, a 27 Dywizja otoczyła kamieniołom Fruty i weszła w wąwozy ku wsi Allemant. W środku XXI Korpus generała Degoutte’a przekroczył drogę z Soissons do Laon, gdzie zasieki i okopy były zrównane z ziemią. Około szóstej 31 Batalion Strzelców wziął szturmem folwark La Malmaison. Na prawym skrzydle batalion żuawów z 38 Dywizji, prowadzony przez artylerię strzelającą pociskami zapalającymi, przedarł się pod ogniem karabinów maszynowych do fosy fortu i wdarł się w jego ruiny. Grenadierzy i miotacze płomieni przeszukali podziemne galerie. Według brytyjskiego opracowania z 1918 roku flaga batalionu zawisła nad fortem o 6.05, francuskie relacje piszą ogólniej, że fort padł przed 6.30. Żołnierze Pułku Marokańskiego i strzelcy afrykańscy otoczyli kamieniołom Bohéry, którego załoga broniła się do końca.

Około dziewiątej oddziały stanęły na pierwszych celach i na trzy godziny zatrzymały się, by umocnić zdobyty teren. Według zeznań jeńców Niemcy uznali, że natarcie się skończyło, i zaczęli szykować przeciwnatarcie. O 9.15 ich oddziały dostały się jednak pod drugą zaporę ogniową, otwartą przez baterie, które do tej chwili milczały, i rozproszyły się. Francuzi ruszyli w dół północnych stoków. W lesie Saint-Guillain natarcie 140 Pułku zatrzymały gniazda karabinów maszynowych, dopóki nie podjechały czołgi i ich nie zniszczyły. Około jedenastej poddali się ostatni obrońcy Allemant z niemieckiej 14 Dywizji, a o 10.30 1 Batalion Strzelców zmusił do kapitulacji załogę kamieniołomu Montparnasse, którego galerie ciągnęły się prawie kilometr. W ulewie Francuzi zdobyli niemieckie okopy ryglowe na płaskowyżu Allemant. 21 Pułk Piechoty z czołgami zajął wieś Vaudesson, a 109 Pułk w lesie Belle-Croix zdobył 18 dział. Około czternastej strzelcy wkroczyli do zachodniej części Chavignon, a godzinę później 38 Dywizja do wschodniej.

Nie wszędzie poszło tak dobrze. Na skrajnym lewym skrzydle 129 Dywizja została odrzucona na pozycje wyjściowe. Na prawym 66 Dywizja, złożona ze strzelców alpejskich, atakowała w miejscu, gdzie ziemia niczyja była zbyt wąska, by użyć najcięższych dział, i natrafiła na nienaruszone zasieki. Walczyła wręcz z pruską gwardią pod folwarkiem Panthéon i choć wzięła wielu jeńców, nie zdołała zejść ku Pargny-Filain. 67 Dywizja obok niej została odparta. Także czołgi nie spełniły wszystkich nadziei: wiele z nich ugrzęzło w błocie jeszcze za francuską linią albo w lejach na ziemi niczyjej.

Po stronie niemieckiej

Niemiecka 7 Armia generała Maxa von Boehna, która postanowiła bronić pierwszej linii, przez większą część dnia nie wiedziała, co się dzieje na południe od Ailette. Łączność przerwał ogień artylerii, a z doliny wydostawali się tylko pojedynczy gońcy, z których meldunków wynikało, że położenie jest beznadziejne. Na drodze do Chavignon niemiecka 13 Dywizja utrzymała się zaledwie przez godzinę. Na zachód od fortu 2 Dywizja Gwardii odparła część natarcia ogniem karabinów maszynowych, ale pod folwarkiem La Malmaison Francuzi zdobyli w walce wręcz jedną z jej baterii. W południe dowództwo armii uznało, że po utracie Allemant, Vaudesson, Chavignon i La Malmaison trzeba wycofać artylerię z lasu Pinon. Wieczorem kontratak odzyskał na krótko północno-wschodni skraj Chavignon. Niemiecka linia biegła teraz od płaskowyżu na wschód od Vauxaillon wzdłuż rygla pod Pinon, na północ od Vaudesson i Chavignon, ku dawnym pozycjom pod Pargny. Według niemieckiej historii oficjalnej tego dnia stracono mniej więcej siedem pułków piechoty i znaczną część artylerii.

Bilans dnia

Do wieczora Francuzi zdobyli płaskowyż Allemant, wzgórza nad Pinon i płaskowyż La Malmaison z fortem, a ich patrole w kilku miejscach doszły do Ailette. Według francuskiej Wikipedii do niewoli trafiło ponad 7 tysięcy Niemców, wśród nich trzech pułkowników ze sztabami, a Francuzi zdobyli ponad sto dział. Pétain w wieczornym komunikacie podał ponad 7,5 tysiąca jeńców. Ciężkie straty poniosła przede wszystkim 66 Dywizja. Francuska prasa po pierwszych wiadomościach zaczęła nawet pisać o przełamaniu w stronę Laon, choć Pétain wcale go nie zamierzał.

Następnego dnia Niemcy zaczęli opuszczać wzgórza na zachodnim skraju pola bitwy, a 25 października Francuzi wyszli nad Ailette. Francuski sukces szybko przyćmiły jednak wiadomości z Włoch, gdzie 24 października nad Isonzo ruszyła ofensywa austro-niemiecka.