TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Załamanie ofensywy Nivelle'a

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
20 kwietnia 1917
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Druga bitwa nad Aisne
Tagi:
Francja, Niemcy, Robert Nivelle, David Lloyd George

Brytyjska chronologia wojny, na której opiera się nasza oś czasu, notuje pod 20 kwietnia 1917 roku, że ofensywa francuska „została zatrzymana”. To uproszczenie. Pięć dni po rozpoczęciu natarcia na Chemin des Dames było już jasne, że wielka ofensywa Nivelle’a nie przyniesie obiecanego przełomu, i około 20 kwietnia francuskie dowództwo wstrzymało natarcie na pełną skalę. Walki jednak nie ustały. Już następnego dnia między 5 a 6 Armię weszła trzecia, 10 Armia, a ofensywa, zmieniona w operację o ograniczonych celach, trwała z przerwami do 9 maja. To, co się rzeczywiście załamało około 20 kwietnia, to plan rozstrzygnięcia wojny jednym ciosem i wiara w generała Roberta Nivelle’a.

Zdobycze

Na papierze bilans pierwszych pięciu dni nie wyglądał źle. Najbardziej spektakularny sukces przyniosła 6 Armia generała Mangina na zachodnim skrzydle. Zagrożeni z dwóch stron Niemcy 17–18 kwietnia nagle opuścili cały występ frontu między Braye-en-Laonnois, Condé-sur-Aisne i Laffaux i cofnęli się na Linię Hindenburga, która biegła od młyna Laffaux do drogi Chemin des Dames. Brytyjska historia oficjalna (Falls) podkreśla, że choć odwrót był dobrowolny, podyktował go strach, a Niemcy zostawili w pośpiechu wiele dział, częściowo nieuszkodzonych, i ogromne zapasy amunicji. Gdy 20 kwietnia Francuzi podeszli pod nową pozycję niemiecką, byli w tym miejscu o około 6 kilometrów dalej niż przed ofensywą.

Według Fallsa do 20 kwietnia Francuzi wzięli łącznie ponad 20 tysięcy jeńców i 147 dział: 5 Armia 11 tysięcy jeńców i 40 dział, 6 Armia ponad 5,5 tysiąca jeńców i 80 dział, a 4 Armia w Szampanii ponad 3,5 tysiąca jeńców i 27 dział. Linia kolejowa z Soissons do Reims była wolna, Niemców wyparto z doliny Aisne na zachód od kanału Oise–Aisne, a na północ od rzeki 5 Armia zdobyła drugą pozycję niemiecką na południe od Juvincourt. Niemieckie kontrataki, groźne pierwszego dnia, z czasem słabły. 19 kwietnia trzy niemieckie dywizje uderzyły na 4 Armię w Szampanii i zostały odparte. Dowódcy niemieccy, z ulgą przyjmując fakt, że Francuzi nie przerwali frontu, ogłosili wielkie zwycięstwo, ale ich dywizje pierwszej linii były wykrwawione i straciły teren.

Rozczarowanie

Te zdobycze ginęły jednak w cieniu tego, czego nie osiągnięto. Nivelle obiecywał przełamanie w 24, najwyżej 48 godzin i z góry przyjmowano, że jeśli przełamania nie będzie, cała operacja okaże się porażką. Na grzbiecie Chemin des Dames Francuzi trzymali tylko część niemieckich pozycji, a na wschodnim krańcu, pod Craonne, i nad Ailette Niemcy wciąż mieli przewagę. Straty były ogromne. Skorygowane dane Nivelle’a mówiły o 96 tysiącach zabitych, rannych i zaginionych do 25 kwietnia, a inni autorzy, jak amerykański historyk Robert Doughty, podają dla tych dziesięciu dni około 134 tysięcy ludzi, w tym 30 tysięcy zabitych. Załamała się francuska służba zdrowia: żołnierze widzieli na tyłach tłumy rannych, którzy godzinami czekali na pomoc. Zaczynało brakować pocisków artyleryjskich, zużywanych w ogromnych ilościach, często marnotrawnie.

20 kwietnia, jak podają francuskie opracowania, natarcie na całym froncie tymczasowo wstrzymano. Nivelle nie zamierzał jednak kończyć bitwy. Najpierw chciał kontynuować próbę przełamania i kazał wprowadzić do walki 10 Armię generała Duchêne’a między Berry-au-Bac a Chemin des Dames na północ od Oulches. 21 kwietnia dowódca grupy armii, generał Alfred Micheler, zaproponował zmianę: zamiast przełamania zdobyć zachodnią część grzbietu, utrzymać cały Chemin des Dames, a potem zająć górujący nad równiną fort Brimont na północ od Reims. Nivelle w zasadzie się zgodził. Ofensywa, która miała rozstrzygnąć wojnę, stała się, jak to ujmuje Falls, operacją o ograniczonych celach: zdobyć grzbiet Chemin des Dames i odsunąć Niemców od Reims. Nie skończyła się też bitwa o wzgórza Moronvilliers na wschód od Reims, w której 4 Armia generała Anthoine’a od 17 kwietnia zdobywała kolejne szczyty. Walki o nie trwały do 20 maja, gdy Francuzi zajęli Mont Cornillet.

Paryż i Londyn

Ważniejsze od tego, co działo się na froncie, było to, co się działo w Paryżu. Według brytyjskiej historii oficjalnej rozczarowanie, przerażenie i gniew w kręgach politycznych domagały się kozła ofiarnego, a od tej chwili Nivelle był „związany rękami i nogami”. Nie mógł zlecić studiów nad żadną operacją, a co dopiero jej wykonania, bez wypytywania lub zakazu ze strony rządu, i ciągle wzywano go z kwatery głównej. Minister wojny Paul Painlevé, od marca sceptyczny wobec planu, miał teraz argumenty w ręku.

Niepokój ogarnął też Brytyjczyków, którzy pod Arras walczyli głównie po to, by wesprzeć Francuzów. Już 16 kwietnia premier David Lloyd George poinformował Gabinet Wojenny o rozmowie z francuskim ministrem uzbrojenia Albertem Thomasem. Thomas uprzedził go, że rząd francuski nie pozwoli na przewlekłe zmagania w rodzaju bitwy nad Sommą i jeśli w pierwszych dniach ofensywa nie przyniesie wielkich zdobyczy, zostanie przerwana. Francja nie mogła już sobie pozwolić na ciężkie straty, a czas, przekonywał Thomas, pracował na korzyść Ententy, bo Rosja mogła się podnieść po rewolucji, a Stany Zjednoczone wystawić wielką armię. Brytyjski wódz naczelny, marszałek polny Douglas Haig, odpowiadał, że opór Niemców już osłabł, nie wolno im dać czasu na odbudowę sił, a przerwanie natarcia będzie w ostatecznym rachunku kosztować więcej niż kontynuowanie walki. 20 kwietnia w Paryżu, na naradzie z udziałem Lloyda George’a, który dzień wcześniej uczestniczył w konferencji w Saint-Jean-de-Maurienne, postanowiono, że działania będą kontynuowane, a za mniej więcej dwa tygodnie zbierze się kolejna konferencja.

Co dalej

Kompromis był nietrwały. 24 kwietnia w Amiens Nivelle zapewnił Haiga, że ani on, ani jego rząd nie zamierzają przerywać ofensywy. Dwa dni później Painlevé w rozmowie z Haigiem mówił tak, jakby Francuzi przegrali, i według Fallsa wręcz zachęcał go do zasugerowania, by Nivelle’a zastąpił generał Philippe Pétain. Haig tego nie zrobił. Pod koniec kwietnia rząd mianował Pétaina szefem sztabu generalnego i swoim doradcą wojskowym, a 4 i 5 maja Francuzi przeprowadzili ostatnie duże natarcia, w których zdobyli Craonne i płaskowyż Californie. 15 maja Nivelle’a odwołano, a jego miejsce zajął Pétain. W tym czasie w armii francuskiej rozpoczęły się bunty, które przez kilka tygodni ogarnęły dziesiątki dywizji i na długo wyłączyły Francję z wielkich ofensyw.