TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Porozumienie Lansing–Ishii

Kategoria:
Dyplomacja
Front:
Azja i Pacyfik
Data:
2 listopada 1917
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Stany Zjednoczone, Japonia, Chiny

2 listopada 1917 roku, w piątek rano, w Departamencie Stanu w Waszyngtonie sekretarz stanu Robert Lansing i wicehrabia Kikujirō Ishii, japoński ambasador nadzwyczajny w misji specjalnej, wymienili noty w sprawie polityki obu państw wobec Chin. Rządy Stanów Zjednoczonych i Japonii stwierdziły w nich, że „bliskość terytorialna tworzy szczególne stosunki między państwami”, i dlatego Waszyngton uznał, że Japonia ma w Chinach szczególne interesy, „zwłaszcza w tej ich części, do której przylegają jej posiadłości”. W tym samym tekście zapewniono, że suwerenność terytorialna Chin pozostaje nienaruszona. Oba rządy zaprzeczyły, by zamierzały naruszyć niepodległość lub integralność terytorialną Chin, potwierdziły zasadę „otwartych drzwi”, czyli równych szans dla handlu i przemysłu wszystkich państw, i oświadczyły, że sprzeciwiają się zdobywaniu przez jakikolwiek rząd przywilejów, które by tym zasadom przeczyły.

Misja Ishiiego

Ishii, który jesienią 1915 roku jako minister spraw zagranicznych wprowadził Japonię do paktu londyńskiego, przypłynął do San Francisco 13 sierpnia 1917 roku na czele misji specjalnej, jaką po przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do wojny wysłały do Waszyngtonu, podobnie jak wcześniej Wielka Brytania, Francja, Włochy i Rosja. 22 sierpnia na dworcu w Waszyngtonie powitał go Lansing. Oficjalnie misja miała uzgodnić współpracę wojenną, ale obie strony chciały też rozładować narastającą nieufność. Amerykanie z niepokojem patrzyli na japońską ekspansję w Chinach, od dwudziestu jeden żądań z 1915 roku po pożyczki dla rządu w Pekinie, a Japończycy na amerykańskie inwestycje w Chinach i dyskryminację japońskich imigrantów w Kalifornii. Tokio od lutego miało już tajne obietnice Wielkiej Brytanii, Francji i Rosji, że poprą jego roszczenia do niemieckich praw w Szantungu. W sierpniu do wojny przystąpiły same Chiny.

Rozmowy o Chinach zaczęły się 6 września. Lansing proponował ponowne ogłoszenie zasady otwartych drzwi. Ishii odpowiadał, że rząd w Tokio musiałby wytłumaczyć opinii publicznej, co Japonia w zamian zyskuje, i domagał się uznania jej „szczególnych interesów”. Lansing zgodził się na to tylko pod warunkiem, że chodzi o interesy wynikające z położenia geograficznego, a nie o „interesy nadrzędne”. Ishii rozmawiał też z prezydentem Woodrowem Wilsonem, który odnotował, że Japończyk zgadzał się z nim „co do zasady”. Projekt not przygotował Lansing pod koniec września. Ishii miał jednak w Tokio ograniczone pole manewru. Według japońskich historyków tamtejsza rada do spraw polityki zagranicznej już w połowie września odrzuciła jego pomysł, by Japonia zrezygnowała ze stref wpływów w Chinach, a minister spraw zagranicznych Ichirō Motono polecił mu zabiegać tylko o uznanie „szczególnych interesów”. Na początku października rząd Masatake Terauchiego uznał amerykański projekt za niewystarczający i zażądał zmian.

Tajny protokół

Najwięcej sporów wywołało zdanie, w którym oba państwa zobowiązywały się, że nie wykorzystają obecnych okoliczności, by szukać w Chinach praw lub przywilejów naruszających prawa obywateli innych zaprzyjaźnionych państw. Japończycy, obawiając się krytyki we własnym kraju, nie chcieli go w publicznym tekście. Ostatecznie usunięto je z not, a Lansing i Ishii podpisali 2 listopada w dwóch egzemplarzach poufny protokół. Stwierdzono w nim, że klauzulę pominięto jako „zbędną” i mogącą wywołać fałszywe wrażenie, ale zawarta w niej zasada pozostaje w pełni zgodna z polityką obu rządów. Protokołu nie ogłoszono.

Tego samego dnia uzgodniono, że noty zostaną ogłoszone w Stanach Zjednoczonych po południu 6 listopada, a w Japonii rano 7 listopada, czyli niemal w tej samej chwili. Lansing w oświadczeniu chwalił szczerość Ishiiego i przypisywał wcześniejsze napięcia niemieckiej propagandzie. Dodał, że przedstawiciele obu flot doszli do porozumienia w sprawie współpracy na Pacyfiku przeciw Niemcom.

Dwuznaczność

Sukces był pozorny, bo każda strona rozumiała „szczególne interesy” po swojemu. Lansing twierdził, że chodzi wyłącznie o interesy gospodarcze, wynikające z sąsiedztwa. Ishii i rząd w Tokio widzieli w nich także interesy polityczne, a zwłaszcza uznanie japońskiej pozycji w Mandżurii. Chin nikt nie pytał o zdanie. Lansing celowo nie informował ich o rozmowach, by nikt nie mógł potem twierdzić, że milcząco się na nie zgodziły. 12 listopada chiński poseł w Waszyngtonie Wellington Koo wręczył mu memorandum, w którym rząd chiński oświadczał, że nie czuje się związany porozumieniami zawartymi przez inne państwa w jego sprawie. Najbardziej niepokoiło go uznanie japońskich „szczególnych interesów”.

Porozumienie przetrwało niewiele ponad pięć lat. Po konferencji waszyngtońskiej, na której w 1922 roku dziewięć państw zobowiązało się szanować suwerenność i integralność Chin, oba rządy wymianą not z 14 kwietnia 1923 roku uznały porozumienie Lansing–Ishii za anulowane.