TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Rosjanie odbijają Kermanszah

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
11 marca 1917
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Persja, Rosja, Imperium Osmańskie, rewolucja lutowa

11 marca 1917 roku (26 lutego według kalendarza juliańskiego) rosyjskie oddziały generała Nikołaja Baratowa zajęły Kermanszah, główne miasto zachodniej Persji. Datę 11 marca podaje brytyjska chronologia wojny. Potwierdza ją brytyjska historia oficjalna kampanii mezopotamskiej F.J. Moberly’ego, według której osmańska 2 Dywizja z dołączonymi do niej oddziałami nieregularnymi i brygadą kawalerii stoczyła tego dnia walkę z Rosjanami pod Kermanszahem i właśnie dzięki temu nie pozwoliła im wejść do miasta wcześniej. Historia wojen kaukaskich W.E.D. Allena i Pawła Muratowa pisze ogólniej, że rosyjska kolumna dotarła do Kermanszahu „do 10 marca”. W Londynie o zdobyciu miasta dowiedziano się 14 marca z nieoficjalnej depeszy.

Przez Kangawar i Bisotun

Rosjanie szli na Kermanszah od początku marca, gdy odzyskali Hamadan, porzucony przez wycofujący się turecki XIII Korpus. Moberly opisuje cztery rosyjskie kolumny, które posuwały się na froncie szerokim na ponad 250 mil (około 400 kilometrów). Główna, wychodząca z Hamadanu, liczyła 29 szwadronów, siedem i pół batalionu i 32 działa. Po kilku potyczkach z turecką strażą tylną zdobyła kolejno przełęcz Asadabad, Kangawar i Sahne, 8 marca zajęła Bisotun, a trzy dni później weszła do Kermanszahu. Allen i Muratow piszą, że trzon tej kolumny tworzyły Brygada Pograniczna oraz sześć pułków dragonów i Kozaków pod dowództwem generała Radatza. Druga kolumna, wychodząca z Bidżaru, po dwóch dniach walk zajęła Senne, dzisiejszy Sanandadż, i skręciła na południe, by przeciąć Turkom drogi odwrotu. Trzecia, wysłana z okolic Sakkezu w stronę Bane, utknęła w śniegu, a czwarta szła na Kangawar od strony Burudżerdu.

Marsz był ciężki. Według Moberly’ego głęboki śnieg i drogi zniszczone przez cofających się Turków utrudniały posuwanie się wszystkim kolumnom, a łączność między nimi całkiem się urwała. Ali Ihsan Bej, dowódca XIII Korpusu, nie zamierzał bronić Kermanszahu. Według tureckich danych przytoczonych przez Moberly’ego czoło jego korpusu doszło już 9 marca do Kerendu, a pod Kermanszahem została tylko straż tylna z 2 Dywizji, którą Brytyjczycy szacowali na około 4,5 tysiąca karabinów i 34 działa oraz 1,5 tysiąca jeźdźców nieregularnych.

W dniu upadku Bagdadu

Tego samego dnia, 11 marca, Brytyjczycy weszli do Bagdadu. Dowódca osmańskiej 6 Armii Halil Pasza (Halil Kut) liczył, że zdąży połączyć się z korpusem wracającym z Persji, ale ten był jeszcze daleko w górach. Teraz XIII Korpus musiał się przebijać do Chanakinu, a stamtąd na północ, zanim zamkną go z dwóch stron Rosjanie i Brytyjczycy. Allen i Muratow zauważają, że ani Turcy, ani Rosjanie idący z Persji nie zdążyli na bitwę o Bagdad.

W Londynie liczono na ścisłe współdziałanie obu sojuszników. 9 marca szef brytyjskiego Imperialnego Sztabu Generalnego zawiadomił generała Fredericka Stanleya Maude’a, że Baratow dostał rozkaz parcia na Chanakin, by nawiązać łączność z Brytyjczykami. Sam szef sztabu przewidywał jednak, że Rosjanie dojdą tam dopiero pod koniec miesiąca i że turecka 6 Dywizja zdąży im się wymknąć. Maude mógł co najwyżej próbować odciąć część 2 Dywizji.

Wieści z Piotrogrodu

Kermanszah po raz trzeci w ciągu roku zmienił właściciela. Rosjanie zajęli go po raz pierwszy w lutym 1916 roku, a w lipcu Turcy go odbili. Tym razem zwycięstwo zbiegło się w czasie z wydarzeniami, które miały podkopać siłę rosyjskiej armii. W Piotrogrodzie trwały już strajki i demonstracje, które następnego dnia przerodziły się w rewolucję. Allen i Muratow piszą, że wiadomość o rewolucji szybko dotarła do Kermanszahu, najpierw tylko do sztabu, a po kilku dniach do żołnierzy. W korpusie Baratowa przebywał wtedy wielki książę Dymitr Pawłowicz, zesłany do Persji za udział w zabójstwie Rasputina, i wielu oficerów witało go z entuzjazmem. Sam Baratow nie krył podobno swoich sympatii. Kozacy i pułki pograniczne długo zachowały dyscyplinę, ale wśród dragonów i w służbach tyłowych rewolucyjne nastroje szerzyły się szybko, co wkrótce odbiło się na tempie marszu ku granicy.