Wybuch krążownika Tsukuba
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 14 stycznia 1917
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Japonia, Ocean Spokojny, kolonie niemieckie
14 stycznia 1917 roku, w niedzielę, około 15.15 w przedniej komorze amunicyjnej japońskiego krążownika liniowego Tsukuba doszło do potężnego wybuchu. Okręt stał na kotwicy w porcie wojennym Yokosuka u wejścia do Zatoki Tokijskiej, w pobliżu innych dużych okrętów floty. Słup brunatnego dymu wzniósł się według ówczesnej prasy japońskiej na około sto metrów, a marynarzy stojących na pokładzie wstrząs wyrzucił do wody. Okręt zatonął w ciągu kilkunastu minut. Port był płytki, więc maszty, mostek i kominy zostały nad wodą. Według doniesień siła wybuchu wybiła szyby w oddalonej o kilkanaście kilometrów Kamakurze.
Tsukuba był pierwszym dużym okrętem bojowym zaprojektowanym i zbudowanym w całości w Japonii. Zamówiono go w czasie wojny z Rosją, po utracie dwóch pancerników na rosyjskich minach. Zbudowany w arsenale marynarki w Kure, wszedł do służby w 1907 roku jako krążownik pancerny z czterema działami kalibru 305 mm. Szybki i silnie uzbrojony, był w gruncie rzeczy zapowiedzią krążowników liniowych i w 1912 roku Japończycy przeklasyfikowali go na taki okręt. Jesienią 1914 roku, po przystąpieniu Japonii do wojny, wszedł w skład eskadry wiceadmirała Yamayi Tanina, która szukała na Pacyfiku niemieckiej eskadry admirała von Spee i zajmowała niemieckie wyspy na północ od równika. Później pozostawał na wodach japońskich, a w grudniu 1915 roku był okrętem cesarza Yoshihito podczas wielkiej rewii floty w Zatoce Tokijskiej.
To, że ofiar nie było jeszcze więcej, zawdzięczano niedzieli. Połowa załogi dostała przepustki i była na lądzie. Na pokładzie zostało, według japońskich źródeł, około 340 ludzi. Łodzie z okrętów stojących w porcie, między innymi z krążowników liniowych Kongō, Haruna i Ikoma, pancernika Kawachi oraz krążownika Tsugaru, natychmiast ruszyły na ratunek. Dane o liczbie zabitych się różnią. Biuletyn marynarki z 15 stycznia wymieniał kilku zabitych i ponad 150 zaginionych, a według japońskich opracowań opartych na dokumentach marynarki zginęło 125 ludzi, a 27 zaginęło bez wieści. Na wspólnym pogrzebie 21 stycznia żegnano około 150 ofiar. W zachodnich opracowaniach, a za nimi w polskiej i angielskiej Wikipedii, powtarza się znacznie wyższa liczba 305 zabitych.
Już 16 stycznia marynarka powołała komisję śledczą pod przewodnictwem kontradmirała Katō Kanjiego, który trzy lata wcześniej sam dowodził Tsukubą. W tamtych latach okręty wojenne co jakiś czas wylatywały w powietrze od samozapłonu niestabilnego prochu. Tak zginął pod koniec 1915 roku brytyjski krążownik Natal, a jesienią 1916 roku w Sewastopolu rosyjski pancernik Impieratrica Marija. W zachodniej literaturze przyczynę wybuchu Tsukuby też często łączy się z rozkładem materiałów wybuchowych. Japońska komisja uznała jednak, że samozapłon ani wady okrętu nie wchodzą w grę i że pożar wznieciła celowo ludzka ręka. Podejrzenie padło na zaginionego marynarza, którego tego dnia przesłuchiwano w sprawie kradzieży. Miał on podłożyć ogień z rozpaczy, ale prawdy nigdy nie ustalono.
Japonia straciła jeden ze swoich najsilniejszych okrętów bez walki, w czasie gdy brytyjski sojusznik coraz usilniej prosił ją o pomoc na morzu. Wrak okazał się zbyt zniszczony, by opłacało się go odbudować. Uzbrojenie i wyposażenie wydobyto, a we wrześniu 1917 roku okręt skreślono z listy floty.