Allenby wkracza do Jerozolimy
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 11 grudnia 1917
- Autor:
- Łukasz Skowroń
11 grudnia 1917 roku w południe generał sir Edmund Allenby, dowódca Egipskich Sił Ekspedycyjnych, uroczyście wkroczył do Jerozolimy. Przed Bramą Jafską wysiadł z samochodu i wszedł do Starego Miasta pieszo. Ze stopni cytadeli odczytano jego proklamację w siedmiu językach: miasto zostaje objęte stanem wojennym, a wszystkie miejsca święte chrześcijan, żydów i muzułmanów będą chronione według istniejących zwyczajów. Dwa dni wcześniej, po walkach na zachodnich przedpolach, Turcy opuścili Jerozolimę, a burmistrz poddał ją Brytyjczykom. Cała ceremonia trwała krótko i była starannie przemyślana. Miała pokazać światu, że Brytyjczycy przychodzą do Świętego Miasta nie jak zdobywcy, lecz jak jego opiekunowie.
Przygotowania
Wejście do Jerozolimy przygotowano starannie, w dużej mierze w Londynie. Według brytyjskiej historii oficjalnej rząd uzgodnił treść proklamacji i wysłał ją Allenby’emu telegraficznie trzy tygodnie wcześniej. Przebieg ceremonii, jak pisał Thomas Edward Lawrence, wymyślił sir Mark Sykes, polityczny doradca rządu przy armii Allenby’ego. Premier David Lloyd George, który chciał dostać Jerozolimę na Boże Narodzenie, osobiście interesował się szczegółami. Według części relacji zażądał od Allenby’ego dokładnych informacji, jak przyjęła go ludność, czy wszedł pieszo i jak zabezpieczono miejsca święte, by ogłosić je w parlamencie. Szef Imperialnego Sztabu Generalnego, generał William Robertson, miał doradzić Allenby’emu wejście pieszo, przypominając wjazd cesarza Wilhelma II, który w 1898 roku wjechał do miasta konno, przez wyrwę wybitą specjalnie dla niego w murze obok Bramy Jafskiej.
Po kapitulacji z 9 grudnia Brytyjczycy zajęli tylko nowoczesne przedmieścia. Przy bramach Starego Miasta stały straże, a żołnierzy nie wpuszczano za mury, dopóki nie wszedł tam naczelny wódz. 10 grudnia w Izbie Gmin odczytano meldunek Allenby’ego o zajęciu miasta i zapowiedź jego oficjalnego wejścia.
Ceremonia
Przed Bramą Jafską stanęły straże reprezentujące wojska walczące w Palestynie: na zewnątrz pięćdziesięciu żołnierzy brytyjskich, z oddziałów angielskich, szkockich, irlandzkich i walijskich, po prawej stronie bramy i straż australijska i nowozelandzka po lewej, a wewnątrz po dwudziestu żołnierzy francuskich i włoskich. Allenby przyjechał drogą z Jafy, wzdłuż której ustawiono szpaler żołnierzy 180 Brygady, wysiadł z samochodu i wszedł w bramę pieszo. Za nim szli adiutanci i oficerowie sztabu, wśród nich podpułkownik Archibald Wavell, przyszły marszałek, a obok dowódcy kontyngentów francuskiego i włoskiego, pułkownik P. de Piépape i podpułkownik F. d’Agostino. Dalej szli francuski wysoki komisarz François Georges-Picot, szef służby politycznej generał brygady Gilbert Clayton z majorem Lawrence’em jako oficerem sztabu, francuski i włoski attaché wojskowy, szef sztabu armii generał major Louis Bols i na końcu dowódca XX Korpusu, który zdobył miasto, generał porucznik sir Philip Chetwode. Za orszakiem pomaszerowały wszystkie cztery straże.
Przy bramie powitał Allenby’ego gubernator wojskowy Jerozolimy, generał brygady William Borton, i poprowadził go na stopnie Cytadeli Dawida, gdzie czekali notable miasta. Tam odczytano proklamację po angielsku, francusku, arabsku, hebrajsku, grecku, rosyjsku i włosku. Brzmiała ona: „Klęska, jaką wojska pod moim dowództwem zadały Turkom, sprawiła, że moje siły zajęły wasze miasto. Ogłaszam więc niniejszym, że obowiązuje w nim stan wojenny, i ta forma zarządu pozostanie tak długo, jak będą tego wymagać względy wojskowe. Aby jednak nikt z was nie lękał się z powodu tego, czego doświadczył od nieprzyjaciela, który się wycofał, oznajmiam, że pragnę, by każdy mógł bez obawy zajmować się swoimi prawymi sprawami. Ponieważ zaś wasze miasto otaczają czcią wyznawcy trzech wielkich religii ludzkości, a jego ziemię uświęciły przez wieki modlitwy i pielgrzymki rzesz pobożnych ludzi tych trzech religii, oznajmiam wam, że każdy święty budynek, pomnik, święte miejsce, sanktuarium, miejsce tradycji, fundacja, pobożny zapis lub zwyczajowe miejsce modlitwy każdej z trzech religii będzie utrzymywane i chronione zgodnie z istniejącymi zwyczajami i wierzeniami tych, dla których jest święte”. Proklamację rozlepiono też na murach.
Allenby przyjął notabli, wśród nich przedstawicieli duchowieństwa różnych wyznań, i opuścił Stare Miasto tą samą bramą. Według historii oficjalnej ceremonia była prosta i godna. Widzowie byli wyraźnie zadowoleni z obrotu rzeczy, ale nie okazywali wielkiego entuzjazmu, a nigdzie nie wywieszono flag. Kontrastowało to z żywiołową radością, z jaką mieszkańcy witali pierwszych brytyjskich żołnierzy dwa dni wcześniej.
Straże przy miejscach świętych
Jeszcze przed wejściem Allenby’ego przy miejscach świętych postawiono straże. Wzgórze Świątynne, muzułmański Haram asz-Szarif z Kopułą na Skale, oddano pod zarząd muzułmanów i otoczono kordonem żołnierzy i oficerów muzułmanów z armii indyjskiej. Muzułmańskie rodziny, które od wieków strzegły bram Bazyliki Grobu Świętego, poproszono o powrót do swoich obowiązków, na pamiątkę wielkoduszności kalifa Omara, który po zdobyciu miasta w VII wieku nie chciał się modlić w kościele, by jego wyznawcy nie zamienili go w meczet. Historia oficjalna przypisuje ten pomysł Sykesowi i nazywa go trafnym gestem politycznej uprzejmości. Straże stanęły także w Betlejem i przy Grobie Racheli.
Lawrence i Picot
W orszaku szedł Lawrence, który niedawno wrócił z nieudanego rajdu na mosty kolejowe w dolinie Jarmuku i właśnie składał o nim meldunek Allenby’emu. W „Siedmiu filarach mądrości” pisał, że oficerowie sztabu pożyczyli mu mundur, czerwone patki i sztabową czapkę, tak że wyglądał jak major armii brytyjskiej, a ceremonię przy Bramie Jafskiej nazwał dla siebie najwspanialszą chwilą wojny. Opisał też scenę przy obiedzie w kwaterze generała Shei. Picot, który na mocy porozumienia Sykes-Picot liczył na udział Francji w zarządzie Palestyny, oznajmił: „A jutro, drogi generale, podejmę niezbędne kroki, by ustanowić w tym mieście zarząd cywilny”. Allenby poczerwieniał i odparł, że w strefie działań wojennych jedyną władzą jest naczelny wódz, czyli on sam, a zarząd cywilny powstanie, gdy uzna, że pozwala na to sytuacja wojskowa. Scena znana jest tylko z barwnej relacji Lawrence’a, ale dobrze oddaje rzeczywistość: Jerozolima i cała zajęta Palestyna znalazły się pod brytyjskim zarządem wojskowym.
Echa
Wejście Allenby’ego sfilmował operator Harold Jeapes. Kilkunastominutowy film „Wejście generała Allenby’ego do Jerozolimy” trafił do kin w lutym 1918 roku, a zdjęcia obiegły prasę całego świata. W Wielkiej Brytanii, po klęsce Włochów pod Caporetto, rozpadzie armii rosyjskiej i kontrnatarciu pod Cambrai, zdobycie Jerozolimy było jedną z niewielu dobrych wiadomości roku. Część prasy pisała o zakończeniu wypraw krzyżowych, choć według wielu historyków władze, ze względu na muzułmańskich poddanych imperium, starały się unikać takich porównań. Allenby pisał tego dnia do żony, że Turcy zostali odepchnięci o trzy, cztery mile drogą do Jerycha i o sześć, osiem mil na północ, a jego żołnierze zajęli Betanię.
Walki wokół miasta przycichły. Turcy byli wyczerpani porażką i pospiesznym odwrotem, a Brytyjczycy, po pięciu tygodniach natarcia, budowali drogi i ściągali zaopatrzenie. Żołnierze, jak podkreśla historia oficjalna, nie mieli złudzeń, że zdobycie miasta kończy wojnę. Kilka dni po ceremonii, 15 grudnia, Allenby w rozkazie dziennym podsumował kampanię: w czterdzieści dni jego wojska zdobyły wiele silnych tureckich pozycji i posunęły się o około sześćdziesiąt mil na froncie szerokości trzydziestu mil.