Belgowie wracają do Antwerpii
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 19 listopada 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Belgia, Antwerpia, Niemcy, okupacja niemiecka
19 listopada 1918 roku, według brytyjskiej chronologii wojny, wojska belgijskie ponownie zajęły Antwerpię. Niemcy opuszczali ją zgodnie z warunkami rozejmu, który dawał im 15 dni na wycofanie się z całej Belgii. Do miasta wrócili żołnierze armii, która przed czterema laty broniła go jako ostatniej twierdzy kraju. Dzień wcześniej Belgowie wrócili do Brukseli.
Twierdza z 1914 roku
Antwerpia, otoczona dwoma pierścieniami fortów, miała być w razie wojny ostatnim schronieniem armii belgijskiej i rządu. Tak się też stało: w sierpniu 1914 roku wycofały się do niej wojska belgijskie, a od 27 września Niemcy prowadzili oblężenie. Ciężka artyleria oblężnicza w kilka dni rozbiła forty zewnętrznego pierścienia. W nocy z 6 na 7 października armia polowa wymknęła się na zachód, nad IJzer, a 10 października 1914 roku gubernator twierdzy, generał Victor Deguise, podpisał kapitulację. Tysiące żołnierzy, którzy nie zdążyli się wycofać, przeszło do neutralnej Holandii i zostało tam internowanych.
Przez całą okupację Antwerpia, choć była największym portem Belgii, niewiele dawała Niemcom jako baza morska. Ujście Skaldy przez Skaldę Zachodnią prowadziło przez wody neutralnej Holandii, więc niemieckie okręty nie mogły z niego korzystać. Dzięki temu port i jego urządzenia przetrwały wojnę prawie nienaruszone, co po wojnie ułatwiło odbudowę belgijskiej gospodarki.
Ostatnia linia, której nie obsadzono
Na początku listopada 1918 roku Antwerpia znów stała się częścią planów wojskowych, tym razem niemieckich. Niemieckie dowództwo od dawna przygotowywało tyłową pozycję Antwerpia–Moza, która zaczynała się przy umocnieniach Antwerpii, biegła przez Dendermonde wzdłuż rzeki Dender do Ninove, dalej w kierunku Nivelles i Charleroi, a stamtąd za Mozą przez Ardeny do Mézières i Sedanu. Dowódcy niemieckich grup armii już wcześniej nalegali na daleki odwrót, ale feldmarszałek Paul von Hindenburg jeszcze pod koniec października odkładał tę decyzję. Uważał, że oddanie kolejnych obszarów osłabi Niemcy w rokowaniach o rozejm, wywoła złe wrażenie w kraju i za granicą, a armia straci mnóstwo cennego sprzętu i zapasów. Rozkaz ogólnego odwrotu na pozycję Antwerpia–Moza naczelne dowództwo wydało dopiero tuż po północy 5 listopada, po klęsce nad Sambrą.
Pozycja Antwerpia–Moza nie odegrała już jednak żadnej roli. Sześć dni później podpisano rozejm w Compiègne, a ich wojska, coraz bardziej rozprzężone przez rewolucyjne rady żołnierskie, ruszyły do domu. W ślad za nimi w kolejnych dniach Belgowie przejmowali miasto po mieście. Wyzwolenie świętowano uroczystymi wjazdami króla Alberta I i armii do stolic prowincji, między innymi Antwerpii, Gandawy, Liège i Mons, a 22 listopada król wjechał na czele wojsk do Brukseli.